Ikona z chlebem

Zakwas

porady nt. hodowli, wykorzystania i przechowywania zakwasu
bread 2

Pieczywo drożdżowe

proste wypieki, pieczywo na zaczynie
bread 4

Domowa piekarnia

wyposażenie domowej piekarni, dobra mąka, miary i wagi w kuchni
bread 6

Szkolenia z pieczenia

Wspólne pieczenie w małych grupach

Masz pytania?

Jeśli masz pytanie - zadaj je w odpowiednim dziale w komentarzach. Wszyscy mieli na początku podobne problemy i chętnie Ci pomogą.

Odwiedź także mój blog: kuchenne pogawędki

Wasze komentarze

  • Pieczywo na zaczynie

    MZ MZ 19.02.2019 07:38
    Znam osoby, które nigdy nie wyjmują kamienia z piekarnika. Na pewno kamień poprawia ‘atmosfere’ ...
     
  • Pieczywo na zaczynie

    dorota Sapuła dorota Sapuła 19.02.2019 07:05
    dzięki za wiadomość. zastosuję się. ale mam jeszcze pytanie, które nurtuje mnie odkąd mam kamień ...
     
  • Pieczywo na zaczynie

    MZ MZ 18.02.2019 16:38
    Zdecydowanie wkładamy chleb już uformowany w koszyku bądź formie. I najlepiej odczekać trochę, aby ...
     
  • Pieczywo na zaczynie

    dorota Sapuła dorota Sapuła 18.02.2019 13:53
    "chleb na zaczynie drożdżowym mieszany" - mam jeszcze pytanie - do lodówki wkładamy chleb po ...
     
  • Jak zrobić zakwas?

    MZ MZ 18.02.2019 09:41
    Bardzo dziękuje za miłe słowa. Pozdrawiam i ..... pieczemy dalej :lol: ;-)
Autorka bloga

Wiele młodych osób już nie pamięta zapachu chleba pieczonego w domu, który robiła mama lub babcia. Moja babcia, co prawda nie piekła chleba, bo mieszkając w Warszawie nieopodal Bazaru Różyckiego miała prawdopodobnie dostęp do dobrego pieczywa. Moje wspomnienie z wczesnego dzieciństwa to zapach domowego ciasta drożdżowego podawanego do podwieczorku, które jadłam popijając mlekiem. Chleby piekła zaś sąsiadka na wsi, gdzie mieszkałam krótko z rodzicami. Na środku wsi był domek z piecem chlebowym, z którego mogli wszyscy korzystać. Chleby piekło sie co 1-2 tygodnie. Każda gospodyni po kolei rozczyniała, formowała, a potem piekła dużo bochenków. Rozdzielała je pomiędzy sąsiadki, a następnym razem piekła inna. To były duże, płaskie chleby, a odkrojona z nich kromka długa i wąska. Polana wodą i posypana cukrem wyginała się w rękach, ale jak smakowała....

Tamte smaki zaczęłam odtwarzać już jako bardzo dorosla osoba. Z początku piekłam wspomagając się drożdżami, ale te wypieki szybko przestały mi smakowac. Chleb pieczony przy pomocy drożdży nie ma w sobie nic wspaniałego, poza wyglądem. Ma smak niesłodkiego ciasta i nadaje sie do jedzenia tylko w dniu wypieku. Dlatego też w poszukiwaniu chleba idealnego, chleba mojego dzieciństwa, zaczęłam szukać osób pamietajacych jeszcze tamte wypieki, książek, szperać w internecie i eksperymentować. I tak z tych kawałków powstała moja domowa piekarnia czyli pierwsza wersja mojej strony w internecie.

Kiedy udało mi się wyhodować zakwas i upiec na nim pierwszy chleb, byłam bardzo z siebie dumna. Wyhodowanie zakwasu to stworzenie nowego życia z mąki  i wody na naszych oczach.

Wspaniały zapach podczas pieczenia chleba, wyjątkowy smak, którego nie odnajdziemy juz w wypiekach z piekarni. Czy to nie dziwne, ze dawniej pieczono chleb co 2 tygodnie, a pozostawał on smaczny i swieży, a ten ze sklepu juz po 2 dniach jest czerstwy i nie nadaje sie do jedzenia. Dlaczego?

Odpowiedz jest prosta: zakwas. Samodzielnie wyhodowany zakwas, tylko z mąki i wody. To jest ten cud, dzieki któremu możemy upiec chleb jaki chcemy: ciemny żytni, lub lekki pszenny, bułki, a nawet ciasta.

Najważniejsze jest to, ze nie potrzebujemy do tego chemii, a nawet drozdzy piekarskich. Na temat drożdży piekarskich, produkowanych na skalę przemysłową i ich szkodliwosci krąży wiele opowiesci i nie jestesmy w stanie ich sami zweryfikowac. Produkując samodzielnie zakwas, przynajmniej wiemy, co się w nim znajduje. A efekt, uwierzcie mi, przejdzie Wasze oczekiwania!

Do upieczenia chleba potrzebne sa nam tylko mąka, woda i sól! No i oczywiscie troche sprzetów kuchennych (miska, kubek z miarką, łyzka, piekarnik, blacha, forma do pieczenia). I jedno najwazniejsze - bardzo duzo cierpliwości. Zakwas to relikt z czasów, kiedy nie znano pospiechu. Dlatego dajmy naszemu ciastu chlebowemu to, co mialo kiedyś, a czego dzisiaj już nie ma w nowoczesnej piekarni: spokój i cierpliwość.

Dla wielu zakwas to przeżytek, stwór nie z tego swiata, który juz nie pasuje do naszych czasów. Pracochlonny, skomplikowany i wiele osób sie go po prostu boi. Przekazywane z ust do ust wieści wiejące zgrozą, jakie to warunki ponoć należy spełnic, żeby go wyhodowac, jakich wyrzeczeń i zabiegów na co dzień wymaga, zniechącają do podjęcia próby.

Wystarczy jednak trochę poczytać na ten temat, a potem spróbować, aby dojść do wniosku, ze wyhodowanie zakwasu jest bardzo łatwe, zaś dalsze prowadzenie go i pieczenie chleba jest równie proste.

Powodzenia!  

Możesz się ze mną skontaktować: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

jamlecze0001

 

 

Komentarze   

0 #111 Iga 2019-01-03 01:47
Dziękuję za Pani wpisy, zawsze mogłam coś pouczającego i przydatnego dla siebie znaleźć. Pozdrawiam
Cytować
0 #110 kinga 2016-02-24 13:34
Polecono mi Pani strone i nie powiem, interesujace i bardzo przydatne info ad pieczenia chleba
Cytować
0 #109 Małgorzata Zielińska 2015-11-04 12:42
Tak oczywiscie!
Wiecej o tym: Zakwas - porady praktyczne > "przechowywanie zakwasu"
Cytować
0 #108 Krzysztof 2015-11-04 12:34
Witam. Mam swój własny zakwas, który liczy już 6 miesięcy. Trzymam go na blacie w ciemnym miejscu. Oczywiście codziennie dokarmiam. Dwa razy w tygodniu piekę z niego chleb. Moje pytanie brzmi następująco. Wyjeżdżam na 10 dni do Polski. Czy mogę taki zakwas zagęścić i schować do lodówki? Oczywiście pod przykryciem żeby oddychał. Z góry dziękuje za odpowiedź.
Cytować
0 #107 Paulina 2015-02-28 22:30
Cytuję Karolina:

Mam jedno miejsce nad którym się zastanawiałam tylko że jest tam ciemno i jest słaby dopływ powietrza - szafka która maskuje rury :-)

U mnie zakwas stoi zamknięty w szafce, która z kolei stoi obok zbiornika na ciepłą wodę. W szafce jest ciemno, ale panuje w niej stała temperatura ok. 28 stopni (wsadziłam do niej termometr :) i zakwas ma się w niej świetnie. Jeśli tylko Twoja szafka jest czysta i temp. nie przekracza w niej 30 stopni to myślę, że będzie idealna. Zakwas ma wtedy spokój i nie grożą mu przeciągi.
Cytować
-3 #106 Aneta 2015-02-01 10:31
Witam,Proszę o informację na maila czy w tym roku będzie wznowione wydanie książek dot.pieczenia chleba oraz ciast drożdzowych?Proszę o wiadomość zwrotną.
Cytować
0 #105 Karolina 2015-01-26 09:23
Potrzebuję małej pomocy, właśnie mija 3 dzień kiedy zaczęłam robić zakwas...nie pracuje mi albo bardzo słabo :-( i nie wiem co może być przyczyną. Podejrzewam, że może temperatura. Nie mam w domu miejsca gdzie miałabym stałą cieplarnianą temp.
Mam jedno miejsce nad którym się zastanawiałam tylko że jest tam ciemno i jest słaby dopływ powietrza - szafka która maskuje rury :-)
Cytować
+3 #104 Małgorzata Zielinska 2014-11-27 22:37
Cytuję Karolina:
c.d. Bazuję zawsze na "chlebie codziennym", ale z mojej mąki wychodzi mocno zbity i gęsty, nie jest mięciutki i wolno rośnie, a czekając dłużej robi się zbyt kwaśny. )

Wspomniana niżej maka niskobialkowa rzeczywiście moze dawać efekt gesciejszego i zbitego miąższu. Ale to, ze chleb wolno rosnie jest zdecydowanie wina zakwasu.
Chleb codzienny ma idealne proporcje. Prosze jednak nie formowac na sile bochenka, tylko dość luźne ciasto wkładane do formy.

Ps. Bardzo dziekuje za tyle miłych słów pod moim adresem
Cytować
+1 #103 Małgorzata Zielinska 2014-11-27 22:26
Cytuję Karolina:
c.d. :) a mianowicie chodzi o to, że piekę na mące domowej, z własnej pszenicy i żyta :) , ale niestety nie wiem, jaką zawartość białka posiadają. Stąd zwracam się do Pani z prośbą o nakierowanie mnie na przepis takiego tradycyjnego, wiejskiego chleba, który sprawdziłby się na mące o niższej zawartości białka (bo chyba właśnie taką posiadam, gdyż zakwas słabiej na niej pracuje niż na kupnej). c.d.n.


Ilosc białka nie moze mieć wpływu na prace zakwasu. Raczej upatrywałabym innej przyczyny jego słabości. Osobiście bardzo mu sie dziwię, ze woli make kupna :lol: ;-)
Cytować
0 #102 Karolina 2014-11-27 21:35
c.d. Bazuję zawsze na "chlebie codziennym", ale z mojej mąki wychodzi mocno zbity i gęsty, nie jest mięciutki i wolno rośnie, a czekając dłużej robi się zbyt kwaśny. Jeżeli miałaby Pani chwilę wolnego czasu to bardzo prosiłabym o radę. Z góry dziękuję i pozdrawiam z ogromnym szacunkiem i podziwem za pasję i takie magiczne "to coś", które można odnaleźć w Pani przepisach i poradach :)
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Statystyki

Dzisiaj 312

Wczoraj 402

Tydzień 1946

Miesiąc 9093

Wszystkich 13393075