|

Skladniki (porcja ciasta na 2 formy keksowe):
- 500g zaczynu z maki żytniej chlebowej
- 100g otrąb
- 200g wrzącej wody
- 2 łyżki kminku
- 350g maki żytniej razowej (z tego 25g do uprażenia)
- 150g maki żytniej chlebowej
- 300g wody letniej (ok. 1,5 szklanki)
- 1-2 łyżki melasy
- 1 łyżka soli
Zaczyn/ciasto zakwaszone żytnie - 500g
Ja zrobiłam go wieczorem poprzedzającym dzień pieczenia, tzn. dodałam do
- 50g płynnego aktywnego zakwasu + 130g maki żytniej razowej i 120g wody – odstawiłam na noc ( 8-12 godzin)
- następnego dnia dodałam 90g maki żytniej i 110g wody, odstawiłam na 3-4 godziny.
Taki zaczyn można użyć do chleba, kiedy się podniesie i jego powierzchnia będzie lekko wklęsła.
Równocześnie wieczorem zalałam 100g otrąb (użyłam świeżo zmielonych przeze mnie ziaren zboża) 200g wrzącej wody, dodając do tej mieszanki
2 łyżki kminku (zmiażdżyłam je lekko przed dodaniem w moździerzu dla lepszego uwolnienia aromatu). Wody należy użyć tyle, żeby cala mąka była wilgotna.
Następnego dnia odsypałam ok. 2 łyżki mąki razowej i uprażyłam na suchej patelni aż nabrała brązowego koloru (trzeba uważać żeby nie przypalić!)
Przygotowanie chleba:
Następnie wymieszałam w misce ciasto zakwaszone z reszta składników, oprócz soli. Mieszać należy tylko do polaczenia składników, nie za długo. Konsystencja ciasta powinna być dość luźna. Przy mieszaniu mikserem nie może tworzyć się bryła ciasta.
W odrobinie wody rozpuściłam sól, dodałam do ciasta i lekko wymieszałam całość.
Napełniłam ciastem formy prostokątne do połowy ich wysokości, wygładziłam smarując powierzchnie wodą.
Chleb powinien wyrosnąć do podwojenia objętości (u mnie to trwało ok. 3, 5 godziny), po wyrośnięciu należy jeszcze raz wierzch posmarować wodą.
Pieczenie:
Temperatura początkowa piekarnika 250 C.
Piec w tej temperaturze 15 minut z termoobiegiem, potem zmniejszyć do 200 C i jeszcze 30 min już bez termoobiegu, dalej zmniejszyć do 180 C i dopiec ok. 25 minut.
Po upieczeniu wyjąć z foremki, odwrócić i wystudzić. Chleb nadaje się do jedzenia dopiero następnego dnia.
Skórka chleba jest ciemno brązowa, ale nie twarda, a chleb po rozkrojeniu lekko wilgotny, pachnący kminkiem i pyszny!!!
Bardzo polecam.
Powiązane artykuły
Chleb żytni z zaparką na zaczynie jabłkowym (patrz: chleb pszenny jabłkowy)
proporcje na 2 bochenki a 950g
przygotowanie zaczynu i zaparzenie mąki – 24 godziny
wyrabianie – 5 minut
1.wyrastanie ciasta ... Więcej...
Chleb pszenny na zaczynie jabłkowym
inspiracja do tego chleba był sok jabłkowy kupowany w 5-litropwych kartonach na moim ursynowskim bazarku. Sok jest pyszny, niesłodzony i pomyślałam sobie, że świet... Więcej...
Ostatnio, na użytek domowy, piekę prawie wyłacznie chleby ciemne, razowe w formie z dużą ilością maki zaparzanej,
czyli nudziarstwo ;)
Aby sobie przypomnieć jak formuje sie bochenki, wymyśliłam ten chleb - lekko razowy, zaparzany ale bochenko... Więcej...
|
Komentarze
Z moich nieudanych doświadczeń wynika, że to może być kwestia konsystencji ciasta (pewnie za rzadkie). Dopiero gdy zobaczyłam w filmiku w necie tą gęstość - moje chleby się "poprawiły". No i mój przepis uległ modyfikacji
Nie dawno dołączyłam do miłośników pieczenia domowego chleba. Piekę właśnie 3 raz żytni chleb na zakwasie. Poprzednie 2 x nie należały do udanych. Wszystko szło świetnie do momentu samego pieczenia w piekarniku, pomimo że wcześniej chleb ładnie wyrósł to jednak w piekarniku środek opadł i zrobił się niedopieczony glut. Zjadliwa była tylko skórka. Z komontarzy wynika, że nie tylko ja mam ten problem. Próbuje znaleść przyczynę i piekę dalej. Tym razem litewski. Ale mam pytanie, czy jak odstawiamy chleb do wyrośnięcia do przykrywamy go folią (jak na zdjęciu powyżej). Pozdrawiam wszystkich wielbicieli stronki i oczywiście autorkę :)
mam chyba taki sam piekarnik jak Andrzej, tzn. dość archaiczny gazowy, z naklejaną strzałką przy mało precyzyjnej skali temp. Andrzejowi się nie udało, ale może ktoś ma bardziej pozytywne doświadczenie? Jeśli przez warunki piekarnikowe chlebek ma być skazany na straty, nie będę się na razie podejmować tego cuda. Proszę o wskazówkę.
M. (2010-07-28 13:02:18)
Chleb wyszedł wspaniały. Pachnący i smaczny. REWELACJA. Dziękuję za przepis.
aga (2010-07-24 18:42:41)
Niestety zmniejszenie temperatury do 200 stopni chleb zabiło. Wyrósł ładnie, potem w piekarniku też ok, ale kiedy zmniejszyłam temperaturę zgodnie z przepisem, raczył klapnąć. Trudno, zrobię go jeszcze raz, ale wypiekając w temp. 220. Dotychczas wszystkie chleby tak piekłam i zawsze się udawało.
mirabbelka (2010-03-27 20:28:23)
Andrzeju a za coz mialabym sie obrazic? przykro mi tylko, ze Ci ten chleb nie wychodzi. Jedna uwaga> chleby czysto zytnie nie lubia wyrastania w lodowce. czasami kiedy zmusi mnie pora dnia wstawiam chleb z maka zytnia do lodowki, ale taki juz lekko podrosniety. Bledem oczywistym jest wkladanie chleba w zimne miejsce zaraz po wymieszaniu skladnikow. Nigdy tego nie rob! W Twoim przypadku radzilabym zrezygnowac z czesci maki zytniej razowej (otrab takze) na korzysc maki zytniej jasnej. Jesli chleb wychodzi w srodku mokry to nie zawsze musi byc to wina zbyt duzej ilosci plynow, ale rowniez zbyt dlugiego mieszania skladnikow: maka zytnia tego nie znosi!, temperatury pieczenia - zwroc uwage, ze napisalam iz ten chleb wyjatkowo pieczemy z termoobiegiem, zeby go lekko podsuszyc. pozdrawiam - M.
Andrzej (2010-03-27 18:55:38)
Hmm. przyznam, że jestem lekko podłamany. Podchodziłem do tego przepisu już trzy razy. Za pierwszym razem ściśle trzymałem się wskazówek i ilości podanych przez Ciebie w przepisie. Jakież było moje zaskoczenie gdy okazało się że po przekrojeniu chleba zamiast normalnego miękiszu był \"glut\". W zasadzie od początku coś mi nie pasowało w ilości wody, ponieważ konsystencja była \"moim zdaniem\" za luźna. Za drugim razem dodałem mniej więcej połowę wody z przepisu, i konsystencja ciasta była już lepsza, ale efekt końcowy niestety taki jak za pierwszym razem - \"glut\". Nie mogłem pojąć co jest nie tak, może to mój piekarnik ze starego typu termometrem wklejonym z szybę (te termometry mają dość dużą bezwładność cieplną i często źle pokazują temperaturę). Trzeci raz zrobiłem chleb według tego przepisu: http://www.youtube.com/watch?v=DPAk3NrMX7E Dodałem jednak miód zamiast melasy i otręby zamiast części mąki, i oczywiście trochę mniej wody bo tu już czarno na białym widziałem jaka konsystencja musi być. Wyszło prawie dobrze choć myślę że mogło by być lepiej, chleb nadal jest trochę za bardzo wilgotny i klejący no i nie urósł dwukrotnie (zresztą wcześniej też nie). Mam jeszcze jedno pytanie dotyczące samego pieczenia. Co robię nie tak, że za każdym razem chleb podczas pieczenia kurczy się znacznie i sporo odstaje od ścianek blachy? Aha mam jeszcze jedną uwagę jeśli mogę i mam nadzieję że się nie obrazisz - po wymieszaniu wszystkich składników i wstawieniu do lodówki (6-8st) na kilka godzin chleb nie urósł nic a nic, dopiero po wyjęciu \"ruszył\". Pozdrawiam,
mirabbelka (2009-11-13 10:28:39)
Alu, patrzac na miejsce z ktorego piszesz, to chyba najpiekniejszy komplement dla mnie, dziekuje!!! a, wydawalo mi sie, ze to tylko nedzna podrobka litewskiego. pozdrawiam serdecznie - M.
Ala z Wilna (2009-11-12 10:40:27)
Witam serdecznie, wyprobowalam ten przepis i jestem pelna zachwytu, jak i moja rodzina. Pierwszy bochanek (ok.3 kg) zniknal w trzy dni. Pieke od razu z 3-4 porcji i starcza ledwo na tydzien. Niestety, jestem z pokolenia, ktore nie mialo szczescia zaznac smaku domowego chleba, lecz ten chleb jest SUPER, to potwierdza i moja mama, ktora pamieta smak w domu pieczonego chleba. Wyprobowalam juz nie malo przepisow z tej strony, lecz narazie zatrzymam sie na chlebie litewskim. Znalazlam to, co mi i mojej rodzinie najbardziej odpowiada! Przed tygodniem zabraklo nam chleba, wiec kupilismy pol bocenka. I wiecie, kochani, ze ten ze sklepu juz calkiem nie smakuje. Maz powiedzial, ze moj chleb nawet najbardziej nieudany nie da sie porownac z tym ze sklepu! Jestem dumna i stokroc wdzieczna Autorce tej strony, ze poznalam smak wlasnorecznie pieczonego chleba. DZIEKUJE!
mirabbelka (2009-08-09 22:05:40)
obejrzalam, bardzo piekny w Twoim wykonaniu :) ciesze sie bardzo, ze go zrobilas. pozdrawiam - M.
ptasia (2009-08-09 19:19:59)
Mirabbelko, zrobilam niedawno kolejny raz - uwielbiam ten chleb, i tym razem wrzucilam na bloga, oczywiscie z linkiem do Ciebie: http://cosniecos.blox.pl/2009/08/Chleb-litewski.html
mirabbelka (2009-08-05 18:31:38)
o ile pamietam dalam zytnia 720 czyli jasna. chleb jest mniej wiecej pol na pol zytnia razowa i zytnia jasna. ale oczywiscie mozna te proporcje zmienic korygujac ewentualnie plyny. pozdrawiam - M.
Marta (2009-08-05 17:45:30)
Droga Mirabbelko! Jestem zachwycona Twoimi przepisami i profesjonalnym podejsciem do pieczenia. Jak dotad, wszystkie chleby sie udaly. Doszlam juz do takiej wprawy, ze wizyty w piekarni staly sie zupelnie zbedne (przynajmniej do konca wrzesnia;) ). Od dluzszego czasu mam na oku chleb litewski, jutro zamierzam sie zabrac za pieczenie. Mam tylko jedno pytanie - w drugiej fazie sporzadzania zaczynu dodajemy make zytnia biala czy razowa? Z góry dziekuje za odpowiedz!
mirabbelka (2009-08-02 19:35:17)
z dobrej formy chleb wyskakuje sam. ta na zdjeciu jest np forma ceramiczna i wymaga naprawde lekkiego tylko posmarowania. sposobem na utrzymanie tlustej powloki na sciankach formy jest posmarowanie jej dosc grubo, wysypanie grubo maka a potem wstawienie na chwile do lodowki, zeby calosc zastygla. mozna tez jesli forma jest kiepska (a takie zazwyczaj bywaja z cienkiej blachy) wylozyc ja po prostu papierem do pieczenia. jesli chodzi o chleb na miodzie, to wystarczy np. do tego litewskiego dodac zamiast melasy 2 lyzki miodu o bardziej zdecydowanym smaku, a otrzymasz chleb o jakim myslisz. Do chlebow "sklepowych" na miodzie dodawany jest prawdopodobnie jeszcze karmel dla spotegowania smaku, wiec nie spodziewaj sie, ze chleb zrobiony w domu tylko z dodatkiem miodu bedzie smakowal podobnie. pozdrawiam - M.
alicja (2009-08-02 06:08:21)
Mirabelko .mam pytanie czym smarowac blaszki ,aby chlebki dobrze odstawaly po upieczeniu? Mam przepis w ktorym ciasto na chleb musi wyrastac w foremkach 8 godzin i zawsze pomimo ,ze smaruje olejem i wysypuje otrebami lub platkami owsianymi mam problemy z wyjeciem chleba,Jezeli zas chodzi oTwoja strone jest naprawde dobra,Moze znasz jakis przepis na chleb na miodzie?
Anna (2009-05-21 07:35:42)
Witam, Chleb wyszedl wspanialy!. Pieke je od miesiaca i majac tak 'duze' doswiadczenie, doszlam do wniosku, ze zytnie smakuja nam najbardziej. Tylko to parogodzinne wyrastanie nie bardzo mi 'pasuje'. No cóz, cos za cos. Dziekuje Mirabelko, ze wpadlas na taki swietny pomysl, jak powstanie tej strony.
Alina (2009-04-10 11:27:47)
Ten chleb jest wspanialy, a robi sie jeszcze lepszy jesli dodac namoczone ziarna kozieradki. Odkrylam ta przyprawe przez przypadek i okazala sie strzalem w dziesiatke, bardzo polecam do razowych chlebów!
mirabbelka (2009-03-10 21:16:48)
pieczony w domu nie bedzie taki ciemny jak ten sklepowy. ten sklepowy jest po prostu barwiony. mozna dodac oczywiscie odrobine rozpuszczoonej kawy zbozowej, jesli koniecznie zalezy Ci na kolorze. pozdrawiam - M.
KasiaW (2009-03-10 20:42:46)
Upieklam go w dwóch keksówkach. Mój zaczyn byl calkowicie razowy. Chleb wyszedl ciezki aromatyczny wilgotny. Staramy sie jesc go powoli, bo co dzien jest coraz lepszy. Nie jest tak ciemny, jak ten kupowany w sklepie. Moze za slabo uprazylam make?
mirabbelka (2009-03-05 21:04:22)
moze rzeczywiscie nieprecyzyjnie sie wyrazilam. zaczelam od maki razowej czyli nasz polski typ 2000, potem dodalam juz chlebowa czyli typ 720. dlatego moj zaczyn nie byl calkowicie razowy. ale mozna oczywiscie zrobic zaczyn tylko z maki razowej a tylko do ciasta dodac zytnia chlebowa. ja chcialam uzyskac troche lzejszy chleb, nie tak zbity jak prawdziwy litewski. pozdrawiam - M.
KasiaW (2009-03-05 18:12:03)
Droga Mirabbelko, wymieniajac skladniki na chleb piszesz "500g zaczynu z maki zytniej chlebowej", a ponizej "dodalam do 50g plynnego aktywnego zakwasu 130g maki zytniej razowej i 120g wody â odstawilam na noc ( 8-12 godzin) nastepnego dnia dodalam 90g maki zytniej i 110g wody". Nie rozumiem z jakiej maki ma byc zaczyn, chlebowej czy razowej?
mirabelka (2009-02-18 20:02:39)
jedyne co moge Ci poradzic to przesiac te Twoja make zytnia razowa. Po odsianiu zyskasz mniej wiecej oczyszczona make zytnia (prawie chlebowa) i otreby. Jesli uzyjesz tylko maki razowej do tego chleba to moze bedziesz musiala dodac nieco wiecej wody i troche dluzej piec. poza tym nie staraj sie kroic go przed uplywem 12 godzin, bo w srodku bedzie jeszcze mokry. niech sobie stoi i obsusza sie, nastepnego dnia chleb zytni bardzo zyskuje na smaku i wygladzie. pozdrawiam - M.
monia (2009-02-18 19:03:44)
Droga Mirabelko!!! jestem pod przeolbrzymin wrazeniem twojej strony internetowej. jest super !!! trafilam na nia zupelnie przypadkowo i od tej pory zwariowalam na punkcie tematyki chleba. musze dodac ze mieszkam w usa, gdzie strasznie brakuje mi smaku PRAWDZIWEGO chleba. wszedzie tylko tosty, ktore moim zdaniem nie zasluguja nawet na to, aby lezec na tej samej polce co prawdziwy chleb. postanowilam wiac sprawy we wlasne rece i zaczac piec. i tu pojawil sie problem :( tu gdzie mieszkam, jedyna dostepna maka zytnia to tzw "whole grain" .nie wiem do jakiej polskiej maki zytniej moge to porownac. jakbym miala zgadywac to powiedzialabym ze to odpowiednik razowej. w takim razie nie mam zytniej chlebowej. o otrebach to wogole moge zapomniec. Mirabelko, czy moge w takim razie nie uzyc wogole otrab do tego chleba i przy tym skorzystac tylko z tego jednego rodzaju maki? ha, i nadal miec nadzieje na pozytywny efekt koncowy? mam juz zakwas, z ktorego naprawde jestem dumna. nie wiem tylko co dalej. prosze o rade. serdecznie pozdrawiam
kasia (2009-02-10 22:37:41)
gdzie mam kupic make zytnia razowa lub chlebowa??????
Zkafander (2008-12-16 18:37:16)
Chleb rewelacja, przepis super wszystko wyszlo jak powinno wielkie dzieki :)
mirabbelka (2008-11-18 09:08:35)
no tak, w przepisie nie ma nic o dokladnym smarowaniu formy i wysypywaniu jej otrebami badz maka... ale zakladam, ze kazdy kto bierze sie za pieczenie chleba przeczyta najpierw rozdzial "porady praktyczne". po to go stworzylam, inaczej wystarczylo by podac same receptury. pozdrawiam - M.
Anetka (2008-11-16 23:52:45)
wlasnie wyjelam foremki z chlebkiem z piekarnika i cóz , mam proble z wyjeciem z foremki jeden wyszedl z polowa spodu- w przepisie nie bylo nic o wysypaniu formy maka a drugi jeszcze tam tkwi przywarl na amen:(
tomek (2008-11-16 21:43:27)
Witam.Spróbujcie dodac do ciasta troche powidel sliwkowych . Pozdrawiam.
yemu (2008-10-27 20:10:09)
dziekuje za odpowiedz, spróbuje niebawem z tym codziennym (zakupilem juz na allegro koszyki do wyrastania), albo jakas bagietke na drozdzach zrobie. co do zakwasu i zaczynu to wydaje mi sie, ze robilem zgodnie z zasadami z Twojej strony. tzn najpierw zrobilem zakwas. jak juz go mialem (i wygladal ok, pachnial slicznie octem balsamicznym), to odebralem 2 lyzki i w trzech krokach dodawalem make robiac zaczyn. nie wiem na ile powinno byc w takim zaczynie widac aktywnosc drozdzy, ale u mnie za wiele sie nie dzialo, zaczyn w misce troszke sie tylko podniósl. mam obawy, ze chleb mógl sie nie udac, bo za bardzo sie pospieszylem, moze lepiej bylo wsadzic go do lodówki na noc i zobaczyc rano. juz sie nie dowiem ;-)pozdrawiam!
mirabbelka (2008-10-27 19:29:22)
szkoda, ze mialam racje. mialam jednak nadzieje, ze cos z niego bedzie... ale twoj blad wynika chyba ze zlego zrozumienia zasad co to jest zaczyn a co zakwas. zakwas, ktory masz w lodowce jest juz nieaktywny i jest w tej chwili wlasciwie odpowiednikiem drozdzy, z ktorych zawsze powinno zrobic sie zaczyn. tymi kulturami dzikich drozdzy kazdorazowo musisz zaszczepic na swiezo make, ktora przeznaczasz na zaczyn. czyli trzymasz w lodowce niewiele zakwasu, tak okolo szklanki maksymalnie i podbierasz z niego kazdorazowo 1-2 lyzki do nastepnych zaczynow. ten zakwas lodowkowy dobrze jest odswiezac. ktos kto piecze regularnie np. 2 razy w tygodniu, odbierajac 2 lyzki zakwasu oddaje mu to samo w swiezej mace i wodzie. w ten sposob odmladza zakwas. jesli piecze sie rzadziej, mozna z kazdego swiezo zrobionego zaczynu odlozyc odrobine do sloika, a ten stary, niaktywny wyrzucic. taki zakwas w lodówce moze stac bez karmienie okolo tygodnia, ale jesli chcemy z niego zrobic nowy zaczyn dobrze jest go jednak wyjac na 1 dzien przedtem z lodówki, lekko dokarmic i dopiero wtedy uzywac. osiagniemy wtedy duzo lepsze rezultaty. a teraz zaczyn: najlepszy do chlebów na zakwasie, a juz do zytnich niezbedny, jest zaczyn 3-fazowy. cyzli do 2 lyzek starego zakwasu dodajemy wode i make porcjami w 3 etapach. i w kazdym etapie ciasto powinno wyrastac, byc aktywne i wygladac tak jak to opisalam w dziale: mamy zakwas i co dalej? chleby czysto zytnie sa trudne do zrobienia, dlatego na poczagtek radzilabym chleb mieszany typu "codzienny". I... trening czyni mistrza :) pozdrawiam - M.
yemu (2008-10-27 11:18:29)
mirableko, niestety masz 100% racji, chleb urósl nieco podczas pieczenia, ale tak jak pisalas popekala mu skórka, w jednym bochenku zrobily sie "kominy", a drugi jest kompletnym zakalcem, dodatkowo chleb jest kwasny :-( troche zjadlem tego mniej zakalcowego, ale niestety reszta poszla do smietnika. mysle sobie, ze chyba zaczyn byl do luftu. mam teraz pytanie, czy moge zrobic tak, ze zakwas, który wyhodowalem (mam go teraz w lodówce), uzyje do chleba , a tylko troche z niego odloze i podkarmie zgodnie z zasadami, zeby miec na nastepny chleb? Mam tez prosbe o rade, który chleb poradzilabys dla kompletnego poczatkujacego? co do litewskiego to moge tylko powiedziec, ze zamiast otrebów uzylem zesrutowanego jeczmiennego slodu karmelowego, który pozostal mi po robieniu piwa (po zacieraniu, czyli pozbawiony wiekszosci cukrów i dobrze namoczony). Zapach chleba byl bardzo fajny
mirabbelka (2008-10-27 08:59:19)
hmm, pewnie juz za pozno.. ale moze przyda sie w przyszlosci. dluzsze przetrzymywanie chleba w cieple powoduje jego kwasnienie. teraz jest zimno, wiec i moje chleby rosna czasami i 8 godzin. czasami pomaga schowanie chleba w zimne miejsce a tam moze czekac i 12 godzin. zwykle potem w cieple rusza. no, chyba, ze zakwas nie jest jeszcze calkiem w porzadku.. a jak bylo z zaczynem? przyrastal prawidlowo? bo wkladanie chleba niewyrosnietego do piekarnika to najgorsze co mozemy zrobic. nie nalezy sie ludzic, ze jesli nie wyrosl, to wyrosnie w piekarniku. jesli nawet troche wyrosnie to w bardzo kiepski sposob. popeka na powierzchni a wewnatrz potworza sie kanaly, takie kominy, przez ktore bedzie probowal wydobywac sie nadmiar gazow. chleb bedzie jednak zbity i niesmaczny. DO PIEKARNIKA WKlADAMY ZAWSZE CHLEB WYROSNIETY, INACZEJ SZKODA MÄKI I ENERGII ! pozdrawiam - M.
yemu (2008-10-26 21:44:11)
próbuje robic ten chlebek, juz od 5 godzin stoi w piekarniku przy swiatelku i nie chce rosnac wcale :-( nie wiem co robic czy piec tak jak jest czy jeszcze czekac? jesli to mozliwe to prosze o w miare szybka pomoc, bo nie wiem co robic...
Wanda (2008-07-14 18:04:40)
Odwazylam sie i dobrze zrobilam. Za pierwszym razem upieklam z kminkiem, ale to sie nie wszystkim podobalo, wiec nastepny jest ze slonecznikiem. Pyszny! Wcale mi nie przyrósl dwukrotnie, ale chyba nie jest to konieczne w jego wypadku.Natomiast wilgotnosc, to chyba jego zaleta. Pozdrawiam.
adria21 (2008-05-15 10:24:44)
Zapewne lekko mi przerosl, a potem jeszcze ta forma silikonowa go dobila. Ale Repetitio mater studiorum ;) Wlasnie zjadlam resztke chleba, dzisiaj mija trzeci dzien od upieczenia i wciaz (byl) jest wspanialy. Dziekuje za rady i pozdrawiam.
M. (2008-05-15 09:51:48)
Otreby jakie by nie byly, musza byc calkowicie wilgotne. tak jest napisane w przepisie. to znaczy, przy namaczaniu otrab trzeba uzyc tyle wody, zeby calosc byla dobrze nasaczona. wiec jesli potrzeba wiecej niz 200g nalezy uzyc wiecej. ciasto chleba razowego rzeczywiscie jest dosc luzne, wkladamy je lyzka do formy. zeby wyczuc te konsystencje ciasta trzeba upiec mlim zdaniem kilka, lub nawet kilkanascie chlebow. potem idzie jak z platka... chleb przerosniety to taki, ktorego powierzchnia ma juz tendencje do opadania. przy wyrastaniu chleb tworzy lekko, powtarzam lekko wypukla powierzchnie, bo potem w piekarniku to sie raczej wyrownuje.
adria21 (2008-05-15 09:38:37)
Po czym poznac czy chleb przerosl? Ja czekalam, az przyrosnie jeszcze raz tyle. Co do formy silikonowej moje wrazenia byly takie same - jest zbyt elastyczna (miekka), poszukam ceramiki. Jesli chodzi o ilosc plynow, to dodalam troche wody, poniewaz wydawalo mi sie, ze struktura byla zbyt zwarta, natomiast w przepisie napisalas, ze ma byc luzna. A moze otreby owsiane chlona wiecej wody?
adria21 (2008-05-15 09:35:32)
Po czym poznac czy chleb przerosl? Ja czekalam, az przyrosnie jeszcze raz tyle. Co do formy silikonowej moje wrazenia byly takie same - jest zbyt elastyczna (miekka), poszukam ceramiki. Jesli chodzi o ilosc plynow, to dodalam troche wody, poniewaz wydawalo mi sie, ze struktura byla zbyt zwarta, natomiast w przepisie napisalas, ze ma byc luzna. A moze otreby owsiane chlona wiecej wody?
M. (2008-05-15 09:29:59)
dla mnie to raczej wyglada jak zbyt duzo plynow, badz tez tzw przerosniecia chleba. jesli pozwolimy ciastu wyrastac zbyt dlugo, to ma ono tendencje do opadania. forma silikonowa tez oczywiscie mogla zaszkodzic, bo niestety rzadkie ciasto razowca jest bardzo delikatne. forme silikonowa zas trudno przeniesc do piekarnika bez naruszenia struktury ciasta. kiedys pieklam tylko w silikonach, ale z wymienionego powodu zaniechalam, bo wymagaja duzo zachodu.. melasa wcale nie jest niezbedna w tym chlebie. melasa przyciemnia, szczegolnie skorke chleba i nadaje lekki posmak, ale mozna ja zastapic cukrem badz w ogole z niej zrezygnowac.
adria21 (2008-05-15 08:45:18)
Pokusilam sie o upieczenie tego chleba i wszystko wydawalo sie w porzadku. Wyrosl dwukrotnie. Niestety skorka odeszla :-( Wygladalo to tak jakby po upieczeniu opadl, jak sernik
M. (2008-05-04 18:50:25)
tak, im wiecej maki zytniej razowej, tym chleb niestety bardziej wilgotny w srodku. ale taki chleb ma te zalete, ze jest baaardzo dlugo swiezy. mozna go podsuszyc wlasnie w stygnacym piekarniku. kiedy robie chleb z samej zytniej razowej, rzeczywiscie jest troche mokrawy, ale opiekam kromki w tosterze. nie ma nic lepszego od takiej ciemnej zytniej grzanki..
Magda (2008-04-28 14:43:18)
A wiec juz po:) Rósl mi w foremkach w piekarniku przy wlaczonym swietle w sumie 4,5 godziny, nie wyrósl 2x, tak polowe dorósl, balam sie ze opadnie albo.... nie wiem co i wsadzilam do pieczenia.... powinam go jeszcze potrzymac z 1h - 1,5h?? na strukture nie narzekam, dosc plaskie wyszly,ale ja mam plaskie blaszki, nie takie wysokie keksówki..... ciasto wyszlo mi takie o konsystencji pasztetu i tak to mniej wiecej wygladalo po wylozeniu do foremek:) Patrzylam na przepis nastepny, zytni razowy, on praktycznie sie nie rózni od tego, poza kminkiem:) no i tam z kolei napisane jest, aby zaparzyc otreby wrzaca woda, tyle wody, aby pokryly sie otreby, w tym przepisie jest zaledwie 200g, uzylam wiecej, bo otreby ledwie sie zwilzyly a ja nie bylam pewna, czy one wlasnie maja byc zwilzone, czy pokryte woda...... chlebek jest przepyszny - mimo zakazów ukroilam go juz po kilku godzinach od upieczenia:D Jednak jak dla mnie ciut za mokry, po ukrojeniu 2 kromek nóz jest juz oblepiony bardzo:( Czy jak podeschnie to ta wilgoc troszke minie?? Czy moze, jak w drugim przepisie, dac wiecej maki zytniej chlebowej a nie pelnoziarnistej ?? hmmm... acha, mieszalam drewniana lyzka, aby uniknac ogrzewania ciasta od dloni..... a moze nieco dluzej trzymac w piekarniku? Mam zwykly, bez termoobiegu, ale po wylaczeniu wg przepisu, wyjelam z foremek i "goly" dochodzil wraz z ochladzajacym sie piekarnikiem.... blaszki wylozylam papierem do pieczenia wiec odszedl mi ladnie..... Podsumowujac: nareszcie zytni razowy mi sie udal!!! Mój zakwas jest juz dojrzaly i naprawde silny:) Czas poeksperymentow ac z proporcjami, aby dojsc do swej ulubionej konsystencji i struktury. zytnie chlebki - witajcie w mojej kuchni!!!!! Dziekuje....
Magda (2008-04-26 23:14:31)
tylko co to za litewski bez kminku....... :)
Magda (2008-04-26 23:11:03)
Spróbuje zatem z pszennymi:) Acha, jeszcze jedna zmiane wprowadze - zrezygnuje z kminku. Ze wzgledu na ten wszechobecny kminek w czeskich chlebach zaczelam piec sama w domu, bo obydwoje z mezem za ta przyprawa nie przepadamy. Zobacze co wyjdzie, bo wiem, ze kminek dodaje sie jaka katalizator czy tez gwarant wyrosniecia chleba razowego...... dziadek i pradziadek meza byli znanymi w swoim rejonie piekarzami :) Niestety koszyki, kóre znalezlismy na strychu juz nie nadaja sie do uzycia...... a taka piekna pamiatka by byla......:) Dobrze, to dam znac jak ten litewski wyszedl......
M. (2008-04-25 21:48:23)
Magdo, dodanie otrab pszennych wplynie tylko na smak chleba. zreszta jestem bardzo ciekawa jaki bedzie ??
M. (2008-04-25 21:44:52)
Kasiu, rzeczywiscie masz racje. taka ilosc ciasta miesci sie zwykle w 2 typowych keksowkach. Ja mam forme-olbrzyma ceramiczna na 2 kg ciasta, ktora zreszta uwielbiam.. Ostatnio pieke w niej wszystkie chleby.
kasia (2008-04-25 20:37:20)
wczoraj upieklam ''litewski''...b.smaczny...ale mnie wyszly 2 keksówki nie jedna foremka ...bo jesli ciasto ma sie zmiscic w jednej formie, do polowy...to w jakiej?
Magda Mucha (2008-04-25 15:12:44)
chcialam zapytac, czy zamiast otrab zytnich moglabym uzyc pszennych?? Oczywiscie jutro odwiedze sklep ekologiczny (w supermarektach nie ma, sprawdzalam kilkakrotnie, podobnie w drogeriach z eko zywnoscia), jednak jezeli nie zdobylabym zytnich uzyc pszennych?? czy ich wlasciwosci róznia sie na tyle, ze efekt koncowy lub procedura moglaby ulec powazniejszym zmianom???
kasia (2008-04-22 21:16:07)
Jutro biore sie za ''litewski''...mam nadzieje ze bedzie tak wspanialy jak inne przepisy!!! pozdrawiam.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.