Zakwas zytni 60-godzinny

 

 

 

recepture na ten zakwas znalazlam w prasie fachowej dla piekarzy . Jest to przepis znaleziony w Belgii, ale o polskim rodowodzie. W Belgii robiono wg podanego schematu zakwas pszenny, ale autor zacheca do spróbowania i zytniego wedlug tej metody

 

Autor zaleca po wyhodowaniu dodanie drozdzy do ciasta chlebowego w ilosci ok. 20g na bochenek  (do pierwszego chleba zrobionego ta metoda dalam tylko ½ lyzeczki drozdzy instant, do nastepnego juz tylko ¼ lyzeczki, ale mysle, ze sie uda równiez bez drozdzy).

 

Zakwas zytni

 

I etap – dzien pierwszy, wieczór, godz. 20.oo

Maka zytnia typ 2000         - 50g

Woda                                    - 50g

Zamieszac,  pozostawic w cieplym miejscu (26°C) na 24 godziny.


II etap – dzien drugi wieczór, godz. 20.oo

Do etapu I dodac nastepujace skladniki:

Maka zytnia typ 2000         - 100g

Woda                                    - 100g

Cukier                                   -  20g

Zamieszac, pozostawic w cieplym miejscu (26°C) na 24 godziny.

 

Po dodaniu cukru, juz po 12 godzinach w tej fazie, zakwas przyrósl 3-krotnie, pachnial kwaskowato, ale przyjemnie. Po przepisowych 24 godzinach lekko opadl.

 

III etap – dzien trzeci, wieczór,  godz. 20,oo

Do etapu II dodac nastepujace skladniki:

Maka zytnia typ 2000         - 100g

Woda                                    - 100g

Zamieszac, pozostawic w cieplym miejscu (26°C) na 12 godzin.

 

Zakwas (500g) powinien byc gotowy rano dnia czwartego o godz. 8,oo.

100g zostawilam sobie do dalszej hodowli, a z 400g zrobilam chleb mieszany pszenno-zytni (50%:50%) wg receptury podanej w artykule.  Receptura i gotowy chleb do obejrzenia tutaj

 

Na tym zakwasie zrobilam rowniez chleb bez odrobiny drozdzy, mianowicie chleb mój ulubiony czyli zytni z ziemniakami. Wyrósl wspaniale, chociaz zdarzyla nam sie wpadka, z przyklejeniem ciasta do pokrywy garnka glinianego, stad lekkie opadniecie wierzchu. Zdjecia chleba ponizej.

 

1 etap 2 etap po dodaniu cukru gotowy zakwas chleb ziemniaczany na zakwasie belgijskim bez grama drozdzy chleb ziemniaczany przekroj na zakwasie belgijskim

Komentarze do strony:

znowu Kasia (2010-06-10 15:05:27)

Mirabbelko, miałaś rację! Zmieniłam mąkę i zakwas po dokarmieniu podwoił się w ciągu 4 h!!! Jestem zachwycona. Używam do karmienia oczywiście mąki żytniej razowej. Dziękuję Ci bardzo za rady, tyle się tu nauczyłam i mnóstwo nauki jeszcze przede mną :) Twoje książki i ta świetna strona to prawdziwa skarbnica. Żałuję tylko, że dopiero teraz się tym zainteresowałam, bo nie podtruwałabym tak długo siebie i rodziny stołecznym staropolskim. Pozdrawiam :)) Kasia

mirabbelka (2010-06-03 16:56:16)

wydaje mi sie, ze moze to byc wina maki. postaraj sie wzmocnic zakwas biorac tylko 1-2 lyzki starego i dokarm go dobra, najlepiej swiezo zmielona maka. tak dokarmiony zakwas powinien podniesc sie juz po 4-5 gdzinach. po co najmniej 2-krotnym dokarmieniu upiecz chleb najprostszy tj. ilosc zakwasu/zaczynu taka sama jak ilosc dodanej maki np. 500g zaczynu + 500g maki + woda. jesli tak zrobiony chleb nie urosnie po ok 5 godz to dopiero wtedy zaczelabym sie martwic.:)) pozdrawiam - M.

znowu Kasia (2010-06-02 11:03:25)

Mirabelko, proszę pomóż mi. Mój zakwas strasznie słabo działa. Ma dwa miesiące i chociaż zaczyn wyrasta bardzo dobrze, to samo ciasto na chleb już nie. Poza pierwszym chlebem belgijskim, który upiekłam z dodatkiem drożdży, wszystkie następne wychodziły płaskie, zaczyny wyrastały bardzo ładnie, ale po dodaniu reszty składników ciasto po prosu siedziało w formie prawie bez ruchu, a trzymałam od kilku do kilkunastu godzin. Czy zbyt wiele wymagam od swojego zakwasu...? Dodam, że wypieki drożdżowe - ciasta, chlebki, bułki - robię przysłowiową jedną ręką, więc to nie kwestia braku wprawy. Ale chleby drożdżowe nie są dla mnie aż taką atrakcją, bo zaczynają czerstwieć jeszcze tego samego dnia. Sam zakwas po dokarmieniu podwaja się w mniej, niż 12 h. Trzymam się podanych ilości. Składniki odmierzam wg wagi i potrafię wytworzyć w kuchni żądaną temperaturę. Więc co robię nie tak? Że mój zakwas nie potrafi podnieść nawet 500 g mąki w formie ? Proszę, doradź, bo jestem trochę podłamana. Przez ostatnie dwa miesiące nie kupiłam chleba w sklepie, znaczy, że intensywnie próbowałam piec w domu!! P.S. Kupiłam obie Twoje książki, uważam je za świetne. Drożdżowe wypieki nie było łatwo namierzyć, bo tytuł jest na wyczerpaniu. Jeśli pozwolisz, podam link dla tych, którzy jeszcze nie mają (jeśli są tacy): http://www.kdc.pl/drozdzowe-wypieki_p10543635.html#longDescr

mirabbelka (2010-04-08 17:35:28)

wymieszac porzadnie, dokarmiac dalej i nie zrazac sie. moze temperatura za niska? pozdrawiam - M.

sezonowesmaki.blox.pl (2010-04-08 13:43:46)

mam problem ze zrobieniem zakwasu, 60-godzinnego. Nie widac zachodzacej w nim fermentacji , tylko rozwarstwia sie, na wierzchu słoika jest płyn. co robic?

mirabbelka (2010-04-01 22:49:50)

Kasiu, jesli to poczatki z zakwasem to nie spieszylabym sie z robieniem chlebow z 1-stopniowym zaczynem tak jak w przypadku francuskiego. Jesli chcesz upiec chleb z przewaga maki pszennej to po prostu potrenuj chleb codzienny (waga zaczynu rowna sie wadze maki dodanej). mozesz uzyc np. zaczynu z maki zytniej i dodac tylko make pszenna jasna. wyjdzie Ci naprawde prawie jasny chleb. I koniecznie jeszcze w formie. Odczekaj jeszcze troche, odnawiaj zakwas - niedlugo przyjdzie pora na te bardziej skomplikowane przepisy do ktorych naleza wlasnie chleby typu francuskiego. pozdrawiam - M.

Kasia (2010-04-01 13:12:16)

Mirabelko, bardzo dziękuję za rady. Wczoraj upiekłam chleb belgijski (z dodatkiem drożdży przez wzgląd na młody wiek mojego zakwasu) i wyszedł PYSZNY! Był zdecydowanie ciemniejszy, niż na Twoim zdjęciu i nie mogłabym go nazwać puszystym (kolorem i konsystencją przypominał chleb staropolski ze zwykłej piekarni), ale w smaku rewelacja!!! Dzisiaj, idąc za ciosem, próbuję upiec chleb francuski 3 (mieszany z przewagą mąki pszennej), on jednak nie chce wyrastać, przebity po godzinie odpoczywania wydał z siebie jeden smętny syk, po drugiej godzinie w ogóle nic. Czy powodem może być, że zrobiłam 1-stopniowy zaczyn - nie doczytałam przepisu. (zaczyn przez noc powiększył się 2 - 2.5 x i wyglądał i pachniał rano bardzo apetycznie). Co teraz robić, przełożyć do formy i czekać aż wyrośnie, a jeśli nie wyrośnie, piec mimo to? Z góry dziękuję za poradę, jesteś nieoceniona!

mirabbelka (2010-03-31 10:02:46)

Kasiu, zamiast sie goraczkowac uzyj swojego zakwasu zgodnie z receptura, tzn dodajac do chleba odrobine drozdzy, bo przede wszystkim do tego jest ten zakwas. Czesc zakwasu zgodnie z opisem pozostaw do dalszej hodowli. Nie dodawaj wiecej cukru, po prostu schowaj do lodowki. Jak bedziesz miala zamiar piec, wyjmij go z lodowki, dodaj troche swiezej maki i wody ( co najmniej w 2-3 etapach) tak zeby otrzymac znowu okolo 1/2 kg zakwasu i upiecz chleb wg receptury \"jaki chleb na poczatek\". Z kazdym chlebem bedzie lepiej ! pozdrawiam - M.

Kasia (2010-03-30 23:19:05)

To znowu ja. Już chyba rozumiem, o co chodzi - zanim będę mogła upiec chleb, zakwas musi przyrastać na tyle swobodnie i szybko, żeby miał siłę ruszyć pół kilo i więcej mąki, prawda? Chyba kupię jutro Domową Piekarnię, mam nadzieję, że jest w empiku. Chciałabym Wielkanoc spędzić piekąc chleby!!

Kasia (2010-03-30 13:57:10)

Dodam tylko, że teraz zajrzałam do mojego zakwasu i pojawiło się kilka bąbelków, może 6-7, zapach oprócz jabłkowego nabrał nuty troszkę jogurtowej, ale nadal nie przyrasta. Doradź Mirabelko, czy nadal go dokarmiać co 24h i cierpliwie czekać? Czy może chce jeszcze cukru? Po czym poznam, że się ustabilizował? Kiedy mogę piec chleb? Z góry dziękuję za radę! Pozdrawiam, Kasia

Kasia (2010-03-30 12:16:47)

Ja mam to samo, co Hubert, czyli nic się nie dzieje. A miałam już dzisiaj rano piec chleb belgijski... Zakwas ma zapach troszkę kwaśnego jabłka, a trochę octu balsamicznego. Nie jest odstręczający, ale i nie \"chlebowy\". Nie zmienił koloru, nie rozwarswił się, nie pleśnieje, ale po prostu stoi w miejscu. Nie bąbelkuje, nie przyrasta. (po karmieniu z cukrem urósł 2-krotnie, ale potem opadł). Stoi od rana w kuchni nagrzanej palnikami gazowymi do 26-27 st.C, ale w nocy i wcześniej stał w 25 stopniach. Czy nadal go dokarmiać i czekać, aż się pojawi chlebowy zapach? Mąkę wzięłam żytnią razową 2000, ważną do pażdziernika br. Wodę do dokarmiania podgrzewałam do ok. 36 stopni. Mirabelko, proszę pomóż! Po czym poznam, że już można piec chleb?

hubert (2010-03-28 09:42:50)

witam, mój pierwszy zakwas i pierwsze wątpliwości: robie 60-cio godzinny. Po pierwszych 24h ładnie urósł i bąbelkował. Po pierwszym dokarmianiu ( z cukrem) urósł 3-krotnie ale potem opadł do zera - czyli do stanu zaraz po karmieniu. Teraz jest już 12h po drugim karmieniu i nic się nie dzieje - nie przyrasta, nie bąbelkuje. - rozumiem, że czekać - kiedy będzie gotowy do użycia - gdy urośnie? o ile? Pozdrawiam Hubert

mirabbelka (2010-03-27 18:45:21)

oczywiscie znam ten sposob pieczenia chleba na zakwasie. przetrzymywanie czesci przefermentowanego ciasta w lodowce i dodawanie do niego swiezych skladnikow. Ale nie jest to najlepszy sposob wedlug mnie. Jak sama napisalas taki zdechniety (przepraszam) zakwas potrzebuje okolo 12 godzin, zeby chleb wyrosl. To o wiele za duzo, zeby byl naprawde smaczny. lepieij poswiecic troche wiecej uwagi zakwasowi a potem zaczynowi niz jesc takie mocno przefermentowane pieczywo. a zakwas w lodowce wcale nie potrzebuje szczegolnej opieki. pozdrawiam - M.

madzialenka (2010-03-27 00:52:44)

Właśnie hoduję sobie zakwas 60 dniowy :) Mam tylko pytanie bo wcześniej miałam tylko do czynienia z \"dorosłym\" zakwasem który dostałam, odnawianie go polegało na dodaniu całości zakwasu do ciasta które następnie stało ok 12h i z tego odbierało się trochę i w sumie nic więcej sią z tym zakwasem nie robiło tzn nie dokarmiało wsadzało się do lodówki aż do następnego pieczenia czy to samo mozna zrobić z zakwasem 60 godzinnym czy musze \"dbać\" o niego inacze Z góry dzięki za rozwianie wątpliwości :)

mirabbelka (2010-02-03 09:51:38)

komentarz Lucyny zostal przeedytowany przeze mnie z powodu naruszenia wewnetrznego regulaminu tej strony tj. prosby o niereklamowanie sklepow. Przepraszam ! - M.

Lucyna (2010-01-30 10:08:55)

Z tym zakwasem to tez zalezy od maki - tak przynajmniej mówi mój zaprzyjazniony piekarz. Z maki Z tesco mi nie wychodzil, pózniej ratowal mnie piekarz swoja maka jakiej uzywa w piekarni, Pozdrawiam

ina (2010-01-14 23:02:46)

Przygode z pieczeniem chleba na zakwasie wg tej receptury zaczalem w polowie listopada. Dzisiaj zakwas ma juz dwa miesiace. Codziennie dostaje 75g dobrelnyj maki zytniej /jesli nie mam typu 2000 lub 1420 to dodaje otreby owsiane/ i 75g wody. Co dwa, trzy dni lyzeczka cukru. Co cztery dni pieke chleb na 600g zakwasu. Receptura chleba takze podlegala modernizacji. Aktualne skladniki: 100g maki zytniej /720 lub lepszej jesli dostane/ 300g maki pszennej razowej 2000 600g zakwasu 1,5 lyzeczki soli 1 lyzeczka cukru 1 lyzka czarnuszki /czarny koper/ - polecam bardzo!!! 3 lyzki otrebów owsianych zmieszane z 3 lyzkami pure ziemniaczanego - zaparzone w 100g wrzatku 100g wody /dodaje do schlodzonej, zaparzonej masy otrebów i pure/ 2-3 lyzki oleju Mam zamiar zamienic olej na oliwe i pure na ugotowana kasze gryczana.

mirabbelka (2010-01-03 18:59:36)

Patrycjo, mysle ze zapomnialas o najwazniejszym: cierpliwosci ! robienie zakwasu trwa 5 czasami 7 dni i polega na dodawaniu mniej wiecej w rownych czesciach wody i maki, zeby otrzymac papke o konsystencji rzadkiego ciasta, troche gesciejszego niz nalesnikowe. potrzebne jest do tego cieplo (28-30stC). zakwas mozna 2 razy dziennie pomieszac, wtedy szczegolnie gdy tworzy sie na wierzchu gruba warstwa lub gdy sie rozwarstwia na make i wode. skladniki trzeba dodawac co 24 godziny i czekac az powstanie. to wszystko! dodawanie cukru, wody z rodzynek, jogurtu, maslanki etc to ekstrawagancje :) wcale nie konieczne, zeby powstal zakwas. jesli pachnie alkoholowo to znaczy, ze zaczyna sie fermentacja, jesli zacznie pachniec mocno acetonowo lub octowo trzeba po prostu dodac maki i wody. pozdrawiam - M.

Patrycja (2010-01-02 11:11:23)

W koncu zrobilam tak - usunelam ta "gabczasta" warstwe. Do dodatkowego sloika przelozylam okolo 6 lyzek zakwasu - tam dodalam do niego wode, make i cukier. Z pojemnika, w którym zakwas hoduje sie od poczatku, usunelam kilka lyzek (zeby go moze ozywic?) i dodalam 100g wody i 100g maki (tu bez cukru). Cukier dodalam w jednym, a w drugim nie, bo nie wiem czy mozna podczas dwóch kolejnych karmien dodac cukier (dalam go wczoraj i dzis do jednego sloika). Co o tym myslisz Mirabelko?

Patrycja (2010-01-02 10:42:51)

I jeszcze jak teraz popatrzylam na zakwas, to na wierzchu (na grubosc ok. 1-2cm) zrobila sie taka ciemniejsza warstwa gabczasta - takiej struktury, jakby to byla gabka... I ma zapach zblizony do alkoholu. Od poczatku dawalam make zytnia typ 2000.

Patrycja (2010-01-02 10:34:45)

Hm, to ja jak patrze na ten szczególowy opis (którego niestety wczesniej nie znalazlam), to mysle, ze nic mi nie wyjdzie... Pierwszego dnia dalam 100g wody i 100g wody, po 24h znów 100g wody i maki - robily sie juz babelki. Wtedy wlasnie trafilam na Twój szczególowy opis, wiec po ok. 20h (czyli to bylo juz trzecie karmienie) dalam 100g wody, 100g maki i 20g cukru. Niestety, 12h minelo i zakwas nic nie urósl. Kolo godz. 14 powinnam zrobic kolejne karmienie - tylko co teraz? Dodac 2razy wiecej wody i maki? A moze wyrzucic polowe i zaczac od nowa?

Kasia (2009-12-20 21:53:29)

No i udal sie mój pierwszy w zyciu chleb na zakwasie. Pieklam chleb codzienny. Wspanialy smak prawdziwego chleba. Niedlugo zabieram sie za razowy. Jeszcze raz dziekuje Mirabelko. Pozdrawiam i zycze dobrych i cieplych lšwiat!

mirabbelka (2009-12-15 13:06:30)

sa 2 wyjscia. albo dodasz jeszcze jeden etap, czyli pokarmisz go dluzej. w tym wypadku otrzymasz troche wiecej zaczynu. mozesz jednak przed dodaniem nowych skladnikow czesc odrzucic (to bardzo wzmacnia zakwas) lub jesli sie na to nie zdecydujesz upiecz 1,5 bochenka, bo bedziesz miala go o 200g wiecej. mozesz sprobowac wstawic zaczyn do lodowki, co jest oczywiscie praktykowane z zaczynami, chociaz nie jestem pewna czy tak mlody zakwas da sobie potem rade. lodowka spowalnia fermentacje, a on slaby jeszcze .. pozdrawiam - M.

Kasia (2009-12-15 09:57:39)

Witam! Nastawilam zakwas, który pieknie przyrasta i babelkuje. Dzisiaj bedzie etap III. Niestety nie bede mogla piec po ostatnim dokarmianiu czyli po 12 godzinach, tylko mniej wiecej po okolo 20 godzinach. Czy pozostawienie zakwasu na 20 godzin w temp. pokojowej nie zaszkodzi mu? Czy raczej wstawic go do lodówki? Z góry dziekuje za odpowiedz i serdecznie pozdrawiam.

Agnieszka (2009-11-13 21:15:07)

Bede sobie robic chlebek ,zrobilam sobie zakwas-sobie ladnie paczkuje. Mieszkanie za granicami kraju to czasem nie lada wyzwanie do szukania produktow ale da sie zaradzic.Dla mieszkajacych w ES make zytnia mozna kupic w zielarskim lub bezposrednio u piekarza jest najprosciej.Czytajac rozne przepisy nacielo mnie na zrobienie calkiem domowego(zawsze robialam w maszynce i z gotowej maki-zawsze doskonaly) no tez maja tam tam specjalna make,ktora sie miesza z docelowa maka (w moim przypadku zytnia) pol na pol ,zobacze co wyjdzie-jutro pieczenie,bo ma ochote na chrupki chlebek a nie jak w przypadku maszynki miekki ale tez bardzo smaczny.Juz mi slinka leci... pozdrawiam zapachem swiezego zakwasu ... zdam relacje z moich efektow

Malgorzata (2009-10-21 19:48:52)

drozdze podlegaja fermentacji w jelitach i przedluzaja trzykrotnie trawienie takze te zawarte w wypieczonym chlebie, dlatego chleb na zakwasie jest zdrowszy

Teresa (2009-09-21 08:55:23)

Upieklam byl smaczny,dzis pieke nastepny.Pozdrawiam.

mirabbelka (2009-09-10 16:50:34)

zakwas wymaga cierpliwosci. oczywiscie, ze mozna go zrobic tez z maki pszennej. nie zrazaj sie, dodawaj mu porcje maki i wody jeszcze kilka razy, pilnujac, zeby mieszanina nie byla za rzadka. moze twoj zakwas potrzebuje wiecej czasu. w zadnym wypadku nie zaczynaj od nowa. jesli bedzie go zbyt duzo, mozesz czesc wyrzucic, ale reszte dokarmiaj ... az do skutku. pozdrawiam M.

Aga (2009-09-09 18:14:17)

Nie bardzo wie co robic.W Hiszpanii gdzie mieszkam nie moglam dostac maki zytniej wiec zdecydowalam sie spróbowac zrobic zakwas z maki pszennej z pelnego przemialu.To juz konczy sie trzecia doba,zakwas od poczatku posiada troche babelków ale nie rosnie.Regularnie go dokarmiam,w akcie rozpaczy dodalam nawet troche miodu i nic...nie rosniena wierzchu ma troche przezroczystego plynu pachnie ok ale nie rosnie! Czy to znaczy ze mama go wyrzucic czy jeszcze poczekac? Pozdrawiam

izabelka (2009-08-30 14:14:44)

Zrobilam zakwas wczoraj w poludnie,mam nadzieje ze godzina nie ma znaczenia,gdyz w Pani przepisie jest podana 20.00.Mieszkam w Wielkiej Brytanii wiec maka nie ma tutaj takiego oznaczenia jak w polsce.Ta która udalo mi sie kupic na pewno jest zytnia,tylko ze mój zakwas od wczoraj niewiele urósl , choc bylo widac babelki powietrza.Jednak nie poddaje sie dzisiaj w poludnie nakarmilam go zobacze co bedzie sie dzialo. P.S.Jezeli nie mozecie kupic maki w sklepach a mieszkacie w polsce zajrzyjcie na allegro tam jest do wyboru do koloru. Pozdrawiam

Jarek (2009-08-21 14:09:02)

Dzieki serdeczne! Pozdrowionka!

mirabbelka (2009-08-19 18:11:12)

do zakwasu nie dodajemy soli, lecz dopiero do ciasta chlebowego. M.

Jarek (2009-08-18 15:28:29)

Witam! Mam pytanie odnosnie soli, kiedy dodajemy sól do zakwasu? Pozdrawiam!

mirabbelka (2009-07-08 10:38:09)

nic sie nie stanie. to Twoja decyzja, czy chcesz miec zakwas wyhodowany calkowicie przez Ciebie czy tez z dodatkiem drozdzy przemyslowych. pozdrawiam - M.

Amu (2009-07-07 22:58:30)

A ja sie zastanawiam czy cos bedzie nie tak jezeli w zakwasie znajdzie sie troche drozdzy piekarskich. Robilam jakis czas temu buleczki na zwyklych drozdzach i zostawilam nieco ciasta w sloiczku na zakwas, tak jak kazala babcia. Ale w koncu odwidzialo mi sie, i zrobilam zakwas mniej wiecej wg. tego przepisu dodajac jeszcze ciasto odlozone w sloiczku (które juz lekko kwasne bylo). Dobrze dokarmiony, ladnie babelkuje i ladnie pachnie (;

mirabbelka (2009-07-04 22:01:08)

pozostawienie zaczynu w cieple na 24 godziny nie bylo najlepszym pomyslem. ale oczywiscie da sie go uratowac, przynajmniej czesciowo. trzeba wziac 2 lyzki tego starego (reszte wyrzucic) i dodac swieza porcje maki i wody. nie przetrzymywac w cieple zbygt dlugo. przestrzegac czasow poszczegolnych faz, inaczej sie oslabia. pozdrawiam - M.

Adam (2009-07-03 11:00:07)

Wczoraj zrobilem chleb "belgijski", wyszedl wspaniale, ale nie o tym chcialem pisac. Z gotowego zaczynu wzialem kilka lyzek zakwasu i od razu dosypalem do niego 100g Maki razowej zytniej i wody. W ciagu godziny podwoil swoja objetosc, ale ja nie doczytalem instrukcji sporzadzania zaczynu i pozostawilem go w cieple az na 24 godziny. Teraz dodalem kolejna porcje maki i wody, minela juz godzina... i nic. Nie babelkuje, nie rosnie. Pozostal tylko ten przyjemny kwaskowaty zapach. Czy to oznacza, ze mój zakwas obumarl smiercia glodowa? Czy da sie go jeszcze uratowac, czy raczej wyprawic mu pogrzeb i zaczac wszystko od nowa? Pomocy!

David (2009-06-15 22:01:46)

Bede go robil dokladnie z przepisu(jak tylko pomysle o pieczeniu chlebka to juz mi slinka cieknie!)

David (2009-06-15 21:45:06)

Dzisiaj zaczynam robic zakwas!Zrobiliscie mi smaka na prawdziwy chlebek >pozdrawiam wszystkich

mirabbelka (2009-05-29 23:26:33)

do 100g nalezy dodac od razu 100g wody i 100g maki (bez cukru) odstawic na ok 12 godzin, i potem jeszcze raz 100 i 100 na 4-5 godzin. wtedy otrzymamy znowu 500g ciasta zakwaszonego do chleba, z ktorego odkladamy 100g do dlaszej hodowli itd.. pozdrawiam - M.

vanoltom (2009-05-29 12:17:57)

udalo mi sie zrobic ten chleb za pierwszym razem :) Smakuje wysmienicie. Mam pytanko o zakwas, zostalo mi 100 g w przepisie jest zdanie: 100g zostawilam sobie do dalszej hodowli no wlasnie na czym polega ta dalsza hodowla ? Pytam bo chcialbym zrobic szybko jeszcze jeden ten chlebek :)

Jerzy (2009-04-30 20:33:00)

Witam,dwa razy mi sie niepowiodlo wyszly gnioty,teraz robie zakwas 60 godzinny jutro rano pieke chlebek i zobaczymy.Jak na razie zakwas pieknie pracuje wedlug przepisu,a mnie slinka cieknie ale jutro o tej porze bede juz wiedzial.Napewno pochwale sie chlebkiem...Pozdrawiam wszystkich uparciuchów.

isiula (2009-04-22 07:48:01)

ku mojemu zaskoczeniu dzisiaj rano, dokladnie 22 godziny po dokarmieniu moj zakwas opadl. To oznacza ze jest on juz gotowy? glodny? czy nie wyszedl? chociaz nie, bo babelki sa i to w wiekszych skupiskach a ladny aromat sie unosi po mieszkaniu. Dokarmie go i zobacze co bedzie dalej. moje pytanie -gdybym chciala upiec chlebek to moge zrobic pszenny na zakwasie z ziarenkami ?

isiula (2009-04-21 15:17:50)

witam:) a ja wczoraj zaczelam robic zakwas - choc troche nietypowo - bo w naszej miescinie nie bylo nigdzie zytniej maki.. Kupilam platki zytnie, ktore zmienilam na taka grubsza make i dalej postepowac chcialam wedlug przepisu na zakwas 60ciogodzinny. Ku mojemu zdziwieniu po 24 h zakwas powiekszyl tak swoja objetosc ze konieczne bylo zmienienie sloika na duuuuzo wiekszy!! Dzisiaj chcialam go dokarmic i dodac cukru wraz z maka i woda - ale okazalo sie to zbyteczne - on i tak strasznie szybko rosnie - i po 5 godzinach - nadal udalo mu sie podwoic prawie swoja objetosc... Ciekawe do czego jutro go przeloze - chyba do kotla ;D

Anna (2009-04-20 07:53:10)

Zakwas ma 2 dni i rosnie. Strone czytam od 3 dni i mam ogromny zamet w glowie. Tyle informacji naraz. A ja myslalam, ze chleb, to jak mówil mój kolega:"wsadzil, wyjal i ...paryska". Cierpliwosc, o której piszesz Mirabelko, to slowo, które nijak sie ma do mnie. Lata pracy i ...nic. Staram sie jednak wykonac wszystkie opisane czynnosci wg zalecen. Za stara jestem, zeby panikowac, ale tez nie lubie porazek. Zobaczymy. Dotad pieklam czasem chleb na drozdzach wg przepisów z Termomixu. Pszenny tak, zytni nie wychodzil. Ostatnio maz kupil mi gotowa make 'chlebowa'. Jak poczytalam ile tam chemii - az strach. A robienia zakwasu balam sie jak ognia. Nowe zawsze przeraza. No cóz, jeden krok do przodu - chyba. Pozdrawiam - Anna

mija (2009-04-11 22:18:48)

Zaczelam dzisiaj robic zakwas. Napisze jak zrobie chlebek. Pa pozdrawiam

Elzbieta (2009-04-01 21:39:42)

Chetnie bym zrobila taki zakwas , ale nigdzie nie moge kupic maki razowej ani zytniej.Chcialabym sie dowiedziec gdzie ja kupujecie.Wczoraj w TESCO udalo mi sie kupic make zytnia zurkowa typ 720 ,ale to nie oto chyba chodzi?

Zochs (2009-03-25 15:56:20)

wlasnie zabieram do domku mój pierwszy zakwas, gdzies wyczytalam,ze 1/2 l sloik starczy,ale tak sie rozszalal,ze z niego nieco wylazl:P.Ale wazne, ze wyszedl.Make nabylam na rynku od gospodyni. W pracy w skladziku stala temperatura, wiec hodowla zdecydowanie latwiejsza niz w domu. Razowiec na darowanym zakwasie upieczony wczoraj,a dzisiaj zabiore sie za jakis bialy chlebek na specjalne zyczenie "Mlodego", a na weekend buly.zyczcie szczescia. Mirabelce specjalne podziekowania za wspaniala strone:)

Rena (2009-03-12 16:47:55)

Mirabelko, narobilas mi ogromnego apetytu na chleb domowej roboty. Dzisiaj zabralam sie do dziela, zrobilam zakwas. Wyszedl mi gesty, wiec dodalam wiecej wody niz w przepisie. Ma konsystencje gestej smietany.Dobrze? Stoi mi teraz w lazience, bo tam najcieplej, a ja co chwile zagladam, czy cos sie ruszyl. Ale zabawa :) Pozdrawiam.

Kasienka (2009-03-09 13:09:58)

Jestem taka szczesliwa, tak bardzo balam sie zrobienia zakwasu, a pierwsza próba zakonczyla sie sukcesem juz upieklam z tej stronki dwa chleby zakwasowe i sa pyszne. Dziekuje serdecznie za pomoc i za taka wspaniala stronke :) Serdecznie pozdrawiam :))

mirabbelka (2009-03-03 15:01:41)

Patrycjo, jesli dziecko nie jest uczulone na make zytnia ( ktora tez zawiera jednak niewielkie ilosci glutenu) to piecz raczej chleby zytnie. boje sie, ze ten chleb, ktory zawiera dosc duzo maki pszennej (polowe) moze Ci nie wyjsc. To znaczy bedzie dosc zbity. A ciasto chlebowe powinno miec konsystencje taka, zeby mozna je bylo mieszac lyzka i ta lyzka do formy nakladac. pozdrawiam - M.

Patrycja (2009-03-03 11:09:41)

Witam serdecznie zrobilam zawsas 60 godzinny - wydaje mi sie, ze wyszedl :-) babelkowal i ladnie pachnial - chlebem teraz próbuje upiec chleb z przepisu "chleb belgijski", mam pewne obawy gdyz zamiast maki pszennej wzielam kukurydziana i amarantusa, ale musialam tak zrobic gdyz moje dziecko jest uczulone na make pszenna, zastanawiam sie który z przepisów na stronie moglabym zmodyfikowac i zamiast maki pszennej wziasc takie jak wzielam? i ile taki chcelek powinien wyrosnac? obawiam sie, ze raczej nie podwoi sowjej objetosci, czy ciasto z przewaga maki zytniej razowej powinno miec gesta konsystencje, no taka ze przy laczeniu skladników ciezko mieszac? , tak ciezko jest mi upec taki chlebek... moze tym razem sie uda. przepraszam, za te pewnie banalne pytania, ale pieczenie chleba na zakwasie i to bez maki pszennej to na razie dla mnie wiedza tajemna :-)A strona jest wspaniala:-)

mirabbelka (2009-03-01 15:59:16)

usmiecham sie na takie pytania :) mam taka sama kuchnie jak wiekszosc, posluguje sie tylko termometrem i kombinuje po prostu. wykorzystuje cieply piekarnik po pieczeniu czegos tam, miejsce w lazience przy kaloryferze, slonce na parapecie, cieply komputer, koc elektryczny, a przede wszystkim nie przesadzam. to co pisze to jest oczywiscie teoria, ale zycie jest zyciem. moj zakwas nie obraza sie na kilkustopniowe odstepstwa a chleby wprost uwielbiaja zimny wychow !! pozdrawiam - M.

norbert (2009-03-01 11:30:04)

Mirabbelko mam pytanie co do utrzymywania temperatury w róznych fazach robienia chleba a dokladnie przy robieniu zakwasu i ciasta, czy masz jakies specjalne pomieszczenie z termostatem podaj jakis pomysl, bo w domowych warunkach ciezko jest utrzymac stala temperature i na dodatek tak wysoka, jak to sie ma pózniej do wypieku. Pozdrawiam

mirabbelka (2009-02-27 22:58:44)

masz absolutnie racje. znowu cos zle obliczylam. przepraszam, zaraz poprawie w tekscie. . wez tyle ile potrzebujesz do chleba, tu precyzja jest raczej wskazana - bo za malo zakwasu i za duzo tez zle, a reszte schowaj na pozniej. pozdrawiam - M.

poczatkujacy piekarz:) (2009-02-27 21:34:00)

Jutro bede piec pierwszy chleb z tego zakwasu. Zastanawiam sie czemu mowisz ze mamy 450 g zakwasu, ja licze i wychodzi mi 500 g a nawet 520 g jak dodam cukier;) 50 g zakwasu mam odlozyc do lodowki. domyslam sie ze nie musze dokladnie wazyc i jak odloze z 3-4 lyzki to staczy ...?

mirabbelka (2009-02-26 21:28:09)

woda powinna byc ani zimna ani ciepla, raczej letnia. a 100g maki to rzeczywiscie ok pol szklanki. robiac zakwas mozna sobie poradzic bez wagi, ale z chlebem bedzie juz trudniej. pozdrawiam - M.

Irena (2009-02-26 18:22:22)

przepraszam, ale mam jeszcze jedno pytanie. Ile to 100g maki? Nie mam niestety wagi, ale mysle ze to bedzie okolo pol szklanki.

Irena (2009-02-26 18:06:31)

Mam pytanie. Czy woda powinna byc ciepla czy zimna?

mirabbelka (2009-02-21 18:47:59)

Marku, az poszlam Ci zwazyc te lyzeczki.... Tak - 20g to 4 plaskie lyzeczki. Te wierzchnia warstwe to mozna bylo spokojnie wymieszac, po 24 godzinach to nie mogla sie jeszcze zrobic skorupa, tak mysle... chyba ze Ci bardzo wysechl. Oczywiscie do wypieku mozesz dodac razowa, ale ona wymaga wiecej plynow, wiec dolewaj stopniowo i "z czuciem". pozdrawiam - M.

Marek (2009-02-20 21:21:27)

Dziekuje za fachowa i ladnie zrobiona strone:-) Pytania: po 24 godz zrobil sie na wierzchu zakwasu korzuszek, wiec go zdjalem i wyrzucilem przed dodaniem nastepnej porcji. Dobrze? Czy 20g cukru to 4 lyzeczki? Czy do wypieku zamiast maki zytniej 720 mozna uzyc 2000, bo tej pierwszej nie moge dostac? Pozdrowienia

mirabbelka (2009-02-19 21:31:55)

maka zytnia razowa to maka typ 2000, czyli jak najbardziej sie nadaje. zakwas lubi cieplo, ale moze te 2-3 stopnie nie zrobia mu roznicy. pozdrawiam - M.

Kasienka (2009-02-19 20:37:58)

Pytanko, jestem poczatkujaca w wypiekach chlebowych ( na razie tylko drozdzowe), chce nastawic ten zakwas, mam make zytnio razowa - czy moze byc do tego zakwasu..? , i podana jest temperatura 26 stopni, ja mam w mieszkaniu 23 czy róznica 3 stopni w tym zakwasie, czy jak w zakwasie pszennym francuskim 2 stopni, bo tam powinno byc 25-30 stopni, robi jakas wielka róznice..??

mirabbelka (2009-02-18 22:18:34)

jesli robilas zakwas 60-godzinny i go nie karmilas, to chyba nic dziwnego, ze Ci nie wyszedl... pozdrawiam - M.

Patrycja (2009-02-18 22:11:24)

mam pytanie o zakwas, spróbowalam pierwszy raz, ale cos mi chyba jednak nie wyszlo, przy czym zaznaczam, ze zrobilam go z maki zytniej razowej i wody, stal 3 dni, ale mój blad chyba polegal na tym, ze go nie karmilam, dzis staralam sie upiec chleb, ale ciasto slabo mi roslo a chleb w smaku wyszedl kwasny - zakwas tez kwasem pachnial - czy to znaczy ze zakwas popsulam??

mirabbelka (2009-02-16 08:44:26)

nie, z samego zaczynu nie bedzie chleba .. moze upiecz 2 bochenki (jeden mozna zamrozic) reszte zaczynu schowaj do lodowki - z czasem go zuzyjesz. pozdrawiam - M.

Grzegorz (2009-02-15 22:37:08)

Witaj, Czy mozna zrobic chleb z samego zaczynu? Mam go okolo 1 kg i sie zastanawiam czy zrobic w/g przepisu 400 g zaczynu i reszte wyrzucic czy tez spróbowac zrobic z samego zaczynu ? I w przyszlosci chyba bede dodawal codziennie po 50 ml wody i 50 g maki ? Pozdrawiam

Zyniu (2009-02-03 18:43:01)

Zrobilem zaczyn, wszystko wedlug przepisu, no prawie, bo zakwasu nie mialem wystarczajaco duzo i zmniejszylem inne proporcje. Na razie ciasto rosnie w foremce, juz jakies 4 godzinki.. uroslo dwukrotnie, nie wiem czy to wystarczajaco?? na pewno nie dorosnie do brzegów, jest za duza foremka, a za malo ciasta. musze zaopatrzyc sie w jakas mniejsza lub nastepnym razem poczekam az zakwasu bedzie wiecej. Robilem z innego troche przepisu zakwas, nie mialem zytniej maki typ 2000, znalazlem w necie a tam byly mniejsze dawki.

mirabbelka (2009-02-02 22:34:09)

Jacu, z opisu wynika, ze zrobiles za geste ciasto. To ciasto pieczone w formie powinno miec konsystencje taka, zeby z latwoscia mozna je bylo mieszac lyzka. Wyrabianie rekami nie wskazane ! Po prostu za malo wody.. Poza tym 4 godziny dla chleba na mlodym zakwasie to malo.. Wczoraj pieklam zytni chleb, wstawilam go do rosniecia ok 19.oo, slabo rosl, wiec pozostawilam go w temperaturye pokojowej, (niezbyt cieplo) do rana. Wyrosl po same brzegi, na szczescie nie opadl, pieklam o 7.oo rano. Wiecej cierpliwosci !!.pozdrawiam - M.

Jacu (2009-02-02 22:28:00)

Zyniu, czekam na Twoje rezultaty. Ja równiez jestem nowicjuszem w pieczeniu chleba i w ostatnia niedziele popelnilem po raz pierwszy dwa bochenki z zakwasem 60-cio godzinnym. Ten piwerwszy raz uwazam za nieudany! Ale bede próbowal jeszcze. Tak jak ty zaczalem od 720-ki zytniej ale druga dawka maki to byla 2000-ka. Na kaloryferze trzymalem i jak innym po dodaniu cukru zakwas urósl nawet 3-krotnie! Niestety opadl i nie ruszal sie przez kolejne dwa dni. Ciasto zagniotlem wg tego przepisu "tutaj" tylko pszennej dalem 550-ki (650-ki nie bylo w sklepie) i wiecej niz podano (nie 200-cie a 300-ta gram, zytnia zmniejszylem z 400tu na 300ta). Zaskoczylo mnie, ze ciasto wyszlo strasznie ciezkie i lepilo sie do rak niemilosiernie! Ledwie je od rak odkleilem i w blasze umiescilem! 4-ry godziny czekalem, ze urosnie. NIE DODAlEM DROzDzY. Niestety nie uroslo! Troche uroslo podczas pieczenia gdyz wstawilem je do letniego piekarnika i nastawilem na 230 stopni. Efekt jest taki, ze otrzymalem dwa plaskie bochenki, które przypominaja w samu chleb, ale miakiszowi dalego do pulchnosci. Jest calkowicie gniotowaty. NASTĘPNYM RAZEM PRÓBUJĘ Z DROzDzAMI.

mirabbelka (2009-02-02 20:01:40)

jak ruszyl to wszystko w porzadku. mozesz juz zaczac myslec o pieczeniu :) pozdrawiam - M

Zyniu (2009-02-02 12:34:09)

Aha, czyli dokarmiac moge, ale zeby zaczac zakwas niezbedna bedzie 2000?? a jak zaczalem z 720?? teraz patrze i jak dokarmilem wieksza iloscia maki niz wody, to przyroslo w 2-3 godziny ok 1/3 :) to chyba dobrze?? stoi w ciepelku, syplem tez szczypte cukru..tak na rozruszanie i znowu ladnie pachnie i rosnie:)dzis wieczorkiem biore sie za zaczyn, a jutro pieczenie:) Mój pierwszy chlebek w zyciu:) zobaczymy jak bedzie. Jestem tu czesto i na pewno opisze rezultaty. Dzieki Ci wielkie za tak piekna i bogata merytorycznie stronke!! Pozdrawiam.

mirabbelka (2009-02-02 11:38:56)

przy zytniej nie patrz na ilosc bialka ! wazne, zeby byla z pelnego przemialu czyli razowa. typ 720 jest super do chleba, a i potem do podkarmiania dobrego zakwasu sie przyda. do zapoczatkowania zakwasu niezbedna jest zytnia typ 2000. bywa w Auchanie i Tesco i w Leclercu i oczywiscie we wszystkich sklepach ze zdrowa zywnoscia. pozdrawiam - M.

Zyniu (2009-02-02 10:36:12)

Dzieki za szybka odpowiedz. Tak zrobie. Kupie lepsza make. Czy istnieje szansa ze dostane odpowiednia w jakims markecie? Ta której uzywam jest z auchana...jedyna jaka znalazlem. Pewnie nie najlepszy wybór..teraz juz to wiem...ma 7g bialka w 100g, typ 720..

mirabbelka (2009-02-02 10:05:01)

Jesli zakwas ma cieplo, a jednak nic sie nie dzieje (ten acetonowy zapach) to moze maka mu nie smakuje? sprobuj z inna maka (dobra, z pelnego przemialu). niestety trzeba wyrzucic wieksza ilosc tego starego, wziac tylko pare lyzek, dodac swiezej maki i wody, mieszanina powinna byc jak bardzo gesta smietana, i jeszcze raz odstawic w cieple miejsce (ale nie za cieple!) pozdrawiam - M.

Zyniu (2009-02-02 08:56:40)

Witam, zaczalem swa przygode z zakwasem 4 dni temu, na poczatku ladnie pachnial, troche przyrósl, ale od dwóch dni nic nie przyrasta, dosypuje regularnie make i dolewam wody, mieszajac oczywiscie, i nic, zaczal pachniec jak lakier do paznokci..nieciekawie. Na wierzchu lekki kozuch z malymi babelkami i troche wody...stoi sobie przy kaloryferze, jest mu cieplutko mysle, ale boje sie o ten zapach no i brak przyrostu...czy to sie jescze do czegos nadaje?? Mirabelko...pomóz...!!

mirabbelka (2009-02-01 16:49:26)

sprobuj go zagescic. daj mu dosc duzo maki, dobrze rozmieszaj, lekko przykryj i postaw w bardzo cieplym miejscu. a jesli masz tego zakwasu dosc duzo, to zostaw do tego zageszczania tylko 2-3 lyzki, zas reszte zuzyj dodajac do chleba troche drozdzy, mysle ze ten belgijski jak dodasz drozdze to sie uda. w miedzyczasie wzmocni Ci sie tamten i bedziesz mogla piec bez drozdzy. pozdrawiam - M.

Hala (2009-02-01 15:32:42)

nastawilam zakwas 60-godzinny,drugiego dnia po dodaniu skladnikow zwiekszyl objetosc,ale trzeciego dnia opadl...na powierzchni widac babelki ,jednak nie przyrasta.Czy moge probowac przygotowac chlebowe ciasto na bazie takiego zakwasu?Dzis zakwas ma piaty dzien i bez zmian...sa babelki, ladnie pachnie ale nie rosnie

Janusz (2009-01-27 23:36:02)

Zrobilem zakwas ,szalenie proste ,i wcale nie postepowalem zgodnie z przepisami , nie ma potrzeby byc przesadnio dokladnym ,sadze ze wypiek tez sie uda ,napewno lepszy bedzie chlebek ,niz te gnioty ze sklepu .upiec chcialem chleb pszenno zytni ,pól na pól. Niech moje dzieci spróbuja prawdziwego chleba takiego jak ja pamietam .Najsmaczniejsza byla chrupiaca przylepka (dupka) odkrojona z goracego chleba i posmarowana maslem które sie topilo i wsiakalo w kromke ,no i ten intensywny zapach chleba .Az mnie ssie w zoladku jak sobie przypomne .Ciesze sie ze ktos propaguje domowy wypiek chleba :) Pozdrawiam .

mirabbelka (2009-01-21 22:38:16)

mysle. ze maka typ 1400 powinna miec wystarczajaca ilosc skladnikow. moze bedzie troche dluzej trwalo, ale powinien wyjsc. pozdrawiam - M.

Monika (2009-01-21 14:52:32)

Mirebbelko, mam pytanie co do maki. Znalazlam tylko zytnia 1400. Czy z takiej wyjdzie ten zakwas?

Berry (2009-01-07 14:55:44)

Mirabelko, wielkie dzieki za strone i wszystkie informacje. zycze Ci bardzo dobrego 2009 roku. Chleb na wschodnich rubiezach lšlaska coraz gorszy wiec upieklam kiedys chleb drozdzowy wg przepisu znajomego i przypomnialy mi sie chleby na zakwasie pieczone przez moja babcie. Wtedy znalazlam Twoja strone i od razu zabralam sie do robienia zakwasu (niestety nie mam babcinych przepisów). Zakwas 60 godzinny rewelacja! Uzylam maki zytniej 2000. Pieklam juz 4 razy (przepis na chleb belgijski) urozmaicany dodatkiem maki gryczanej (super), otrab, orzechów wloskich gniecionych, pestek dyni i slonecznika. Teraz z koniecznosci bede miala kilkumiesieczna przerwe, wiec zasuszylam mój zakwas. Jestem pewna, ze wróce do pieczenia (po lekturze innych Twoich receptur juz cieknie mi slinka) bo ani mnie ani rodzinie nie smakuja juz kupowane chleby. Na koniec pytanie retoryczne: dlaczego piekarnie nie pieka juz na zakwasie?

Lucyna (2009-01-02 19:44:18)

Bardzo dziekuje za wskazówki co do pieczenia chleba. Trafilam na te strone pare tygodni temu, przeczytalam, skonsultowalam wszystko z babcia i.... zabralam sie do pieczenia. Z tym, ze nieco uproscilam to, co tutaj piszesz. Zakwas wyprodukowalam sama, z cieplej, przegotowanej wody, maki zytniej i lyzeczki bialego barszczu z butelki (ze sklepu). Po trzech dniach byl gotowy (choc robilam go tak, jak podajesz - codziennie wieczorem dodawalam troche wody i maki). Chleb upieklam juz po raz czwarty i za kazdym razem jest lepszy - pulchniejszy, wyzszy, pachnacy tak jak tylko chleb upieczony w domu pachniec potrafi. Aha - make do pieczenia wstawiam z garnkiem, w którym bede wyrabiala ciasto na kilka minut do piekarnika, by byla ciepla. I rpoporcje: 2/3 maki zytniej, 1/3 - pszennej. Wspanialy chlebek. Juz zarazilam tym moje kolezanki, które przyjezdzaja do mnie po zakwas. Tez beda piekly. Wszystkim próbujacym swych sil zycze powodzenia. Pieczenie chleba nie jest trudne. A ile daje radosci! Pozdrawiam wszystkich

mirabbelka (2008-12-27 22:48:17)

moze przesadzilas z temperatura ? a moze mialas wcale o tym nie wiedzac jakies zrodlo plesni. owoce itp. sprobuj jeszcze raz, na pewno sie powiedzie. pozdrawiam - M.

Malgosia (2008-12-26 20:41:22)

Ja wlasnie robilam pierwszy zakwas i tez mi nie wyszedl. Podeszlam do niego calkiem na luzie. Robilam wszystko dokladnie wedlug przepisu i nawet nie przyszlo mi do glowy, ze moze cos sie popsuc. A tutaj prosze: czwartego dnia pojawila sie na nim paskudna, zielona plesn i byl caly do kosza. Skonczylo sie na tradycyjnym juz dla mnie chlebie na samych drozdzach.

Ania (2008-12-11 15:19:52)

Mirabbelko Kochana!, alez ja jestem na luzie:))) i juz teraz sie z tego smieje:)))) no bo to jest proste tylko mi nie chce wyjsc:)))...( juz dwie nieudane proby zakwasu mam za soba...). Z glebi serca dziekuje za Twoje kciuki:). Bede probowac do skutku hihihihi. Goraco pozdrawiam!!!

mirabelka (2008-12-11 10:08:15)

Aniu, przede wszystkim nie goraczkuj sie tak bardzo. on wyjdzie i bez Twojego napiecia :) spokojnie. wiem, ze Ci zalezy, ale postaraj sie podejsc do tego na luzie. kiedys bedziesz sie z tego smiala, bo to takie proste... pozdrawiam serdecznie, trzymam kciuki ! M.

Ania (2008-12-11 06:27:00)

Nastawilam ten zakwas i niecierpliwie czekam na pieczenie. Wielkie dzieki za ten przepis. Wspaniale i prosto przedstawilas wszystkie etapy..tylko zeby zakwas mi wyszedl:)) Pozdrawiam cieplutko.

Dodaj komentarz do strony:

imię:
uzupełnij przysłowie:
każdy jest kowalem swego .......
komentarz: