|

Chleb-wieniec ze słonecznikiem
powstał, bo potrzebowałam uzupełnienia dania obiadowego tego samego dnia, a w lodówce tylko płynny zakwas ożywiany 2 dni wcześniej. Dodałam do chleba pół łyżeczki drożdży, co wcale nie wpłynęło na jego późniejszy smak, a pomogło w wyrośnięciu. Ponieważ mój zakwas był dokarmiany 48godzin wcześniej zadziałał świetnie z ta ilością wspomagacza. Jeżeli jednak użyjemy zakwasu nieco oklapniętego, radziłabym zwiększyć ilość drożdży do 1 łyżeczki.
- 150g żytniego zakwasu
- 300g maki pszennej
- 70g maki żytniej z pełnego przemiału
- 30g maki pszennej z pełnego przemiału
- 200g letniej wody
- 100g ziaren słonecznika wcześniej podprażonego na suchej patelni
- 1 łyżka oliwy
- 1 łyżka miodu
- ½ łyżeczki drożdży instant
- 1 łyżeczka soli
Mąkę wymieszać z wodą – odstawić na 20 minut. Wymieszać zakwas, miód i drożdże, dodać do mieszaniny mąki, na końcu dodać sól. Wyrabiać 10-15 sekund – odstawić na 10 minut.
Dodać oliwę, wyrabiać krotko – odstawić na 10 minut.
Dodać ziarno słonecznika, krotko wyrobić – odstawić na 1 godzinę w misce wysmarowanej oliwa.
Wyjąć z miski krótko wyrobić, uformować kule. Dać odpocząć parę minut. Następnie w kuli ciasta zrobić zagłębienie. Najlepiej robi się je za pomocą własnego łokcia. Tak to podobno formują zawodowi piekarze. Żeby otwór nie zasklepił się w trakcie wyrastania, można go zabezpieczyć zrolowaną ścierką wysypana mąką. Całość ułożyć na blasze wyłożonej papierem, bądź wysypanej mąką desce (jeśli mamy zamiar piec chleba na kamieniu). Odstawić do wyrośnięcia.
Mój chleb wyrastał 3,5 godziny. Przed włożeniem do piekarnika naciąć dowolnie. Piekarnik podgrzać do temperatury 230°C, piec około 10 min, zredukować temperaturę do 210°C i piec jeszcze ok. 20 min do zbrązowienia skorki.
Smaczny chleb, z miękką apetyczna skórką. Ziarno słonecznika i oliwa dają mu dodatkowego charakteru. Ładnie się prezentuje na stole, jako uzupełnienie sałatki lub innego dania.
Powiązane artykuły
Chleb żytni z zaparką na zaczynie jabłkowym (patrz: chleb pszenny jabłkowy)
proporcje na 2 bochenki a 950g
przygotowanie zaczynu i zaparzenie mąki – 24 godziny
wyrabianie – 5 minut
1.wyrastanie ciasta ... Więcej...
Chleb pszenny na zaczynie jabłkowym
inspiracja do tego chleba był sok jabłkowy kupowany w 5-litropwych kartonach na moim ursynowskim bazarku. Sok jest pyszny, niesłodzony i pomyślałam sobie, że świet... Więcej...
Ostatnio, na użytek domowy, piekę prawie wyłacznie chleby ciemne, razowe w formie z dużą ilością maki zaparzanej,
czyli nudziarstwo ;)
Aby sobie przypomnieć jak formuje sie bochenki, wymyśliłam ten chleb - lekko razowy, zaparzany ale bochenko... Więcej...
|
Komentarze
Anna (2009-07-03 11:17:26)
Witam, Ja równiez zrobilam z niego 'chleb codzienny'. Krótki czas przygotowania i pieczenia powoduje, ze nie pozostaja mi kawalki z poprzedniego bochenka. Bowiem, jak jest swiezy, to wczorajszy 'idzie' na bok. Nie mówiac o wyjatkowym smaku tego chlebka. Dodatek miodu wyczuwa sie, jak lekka smuge slodyczy. Serdecznie dizekuje za przepis. Pozdrawiam
grazka (2009-07-02 19:34:04)
Witam chlebkomaniaków ! ja z tego przepisu pieke zwykly chlebek bochenkowy i tez jest wysmienity! pozdrawiam!
mirabbelka (2009-01-29 08:28:03)
no tak. nocna zmiana czesto sie przydarza w piekarni, nawet tej domowej.. pozdrawiam - M.
Piotr (2009-01-29 00:54:17)
Witam ponownie, przepraszam za ten podwójny wpis, przegladarka mi psikusa zrobila. A chlebek o dziwo urósl calkiem przyzwoicie, nie wiem tylko czy wystarczajaco, ale zaraz go do pieca wkladam tak czy siak. Tylko pózno sie zrobilo, a tu jeszcze pól godziny pieczenia... Pozdrawiam P.
mirabbelka (2009-01-28 22:17:30)
Piotrze, nie ma tu pulapki zadnej. przynajmniej tak mi sie wydawalo kiedy konstruowalam ten przepis. teraz widze, ze nie calkiem. oczywiscie to polaczenie maki i wody to nie jest zagniecenie ciasta. Takie wstepne polaczenie (autoliza) ma sluzyc napecznieniu maki i niczemu wiecej. To moze wygladac z pozoru jak mokre okruchy, ale to wystarczy. Dopiero po dodaniu zakwasu i reszty ma to wyglad ciasta. Przepraszam, to jednak moja wina. Juz poprawilam w tekscie. Mam nadzieje, ze jednak cos z niego wyjdzie... pozdrawiam - M.
Piotr (2009-01-28 20:32:56)
Witam Wlasnie robie ten chleb i ma on chyba pulapke Otóz po zmieszaniu maki i wody dostalem bardzo suche, nie zwiazane ze soba ciasto (po prostu za malo wody). Wiec troche wody dodalem i ciasto sie ladnie wyrobilo. Nastepnie dodalem zakwas i spólke i ciasto zrobilo sie bardzo lepkie i luzne. Najwyrazniej za duzo wody ;-(. Czy pierwsza mieszanina maki z woda miala dac efekt nie zwiazanego jeszcze ze soba ciasta? Ewentualnie ja mam zbyt lejki zakwas (jak ciasto nalesnikowe) i stad nadmiar wody pózniej? Tak czy siak jade dalej z pichceniem, chociaz warunek aby krótko wyrabiac jest dla mnie niemozliwy do spelnienia. Pewnie z powodu klopotów z woda na poczatku. Co wyjdzie to wyjdzie. Pozdrawiam P.
Wanda (2008-08-06 16:34:23)
Potrzebowalam prezentu imieninowego , wiec upieklam ten chlebek. Wprawdzie nie wyszedl taki ladny jak na zdjeciu, ale i tak zrobil duze wrazenie. Wszystkim bardzo smakowal, mnie tez. Bardzo dziekuje.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.