|

Składniki
na ziarno:
- 70g siemienia lnianego
- 210g wody
na zaczyn:
- 150g mąki pszennej 550
- 180g wody
- 2 łyżki zakwasu
na ciasto chlebowe:
- 770g mąki pszennej (najlepiej chlebowej)
- 80g mąki żytniej
- 120g uprażonych ziaren słonecznika
- 60g uprażonych ziaren siemienia lnianego
- 350g wody
- 25g (1,5 łyżki) soli
- 280g namoczonego siemienia lnianego (patrz wyżej)
- 330g zaczynu (patrz wyżej)
Przygotowanie i pieczenie
W dzień poprzedzający pieczenie zalewamy siemię lniane zimną wodą i pozostawiamy do napęcznienia przykryte folią na 12 do 16 godzin.
Składniki zaczynu mieszamy i odstawiamy przykryte w temperaturze pokojowej również na 12 do 16 godzin.
Następnego dnia wymieszać wszystkie składniki ciasta chlebowego. W maszynie ok. 3 minuty, ręcznie do 10 minut. Ewentualnie skorygować jeszcze ilość mąki lub wody – ciasto powinno być średnio ścisłe i jeszcze raz krótko zagnieść.
Ciasto powinno odpoczywać przykryte ok. 2 do 2,5 godzin. W trakcie wyrastania, po ok. 1 godzinie ciasto jeszcze raz zagnieść. W tym celu rozpłaszczyć kulę ciasta na blacie posypanym mąką lekko uderzając w jego powierzchnię, aby pozbyło się gazów. Następnie z każdej z czterech strony zawinąć na szerokość ok. 1/3 płat ciasta do góry. Można tę czynność powtórzyć dwukrotnie w odstępach czasowych ok. 50-minutowych.
Po upływie wyżej wspomnianych 2 godzin podzielić ciasto na 2 części. Uformować 2 bochenki owalne bądź podłużne. Bochenki umieścić delikatnie (zawinięciem do góry) w koszyczkach do wyrastania. Czas wyrastania ok. 2 do 2,5 godzin w temperaturze ok. 25 st C. W chłodzie np. 10 st C można ten czas przedłużyć do 8 godzin, w lodówce (ok. 6 st C) do 18 godzin.
Przed włożeniem do pieca zalecana jest próba palcem czy chleby są dobrze wyrośnięte.
Chleby wyjąć, naciąć delikatnie. Piec 40 – 45 min w temperaturze 240st C.
Chleby wyrastają nadspodziewanie dobrze, smakują wspaniale!
chleb na zakwasie/pszenno-zytni/slonecznik/siemie lniane
Powiązane artykuły
Chleb żytni z zaparką na zaczynie jabłkowym (patrz: chleb pszenny jabłkowy)
proporcje na 2 bochenki a 950g
przygotowanie zaczynu i zaparzenie mąki – 24 godziny
wyrabianie – 5 minut
1.wyrastanie ciasta ... Więcej...
Chleb pszenny na zaczynie jabłkowym
inspiracja do tego chleba był sok jabłkowy kupowany w 5-litropwych kartonach na moim ursynowskim bazarku. Sok jest pyszny, niesłodzony i pomyślałam sobie, że świet... Więcej...
Ostatnio, na użytek domowy, piekę prawie wyłacznie chleby ciemne, razowe w formie z dużą ilością maki zaparzanej,
czyli nudziarstwo ;)
Aby sobie przypomnieć jak formuje sie bochenki, wymyśliłam ten chleb - lekko razowy, zaparzany ale bochenko... Więcej...
|
Komentarze
Pozdrawiam
MartY
Piec w keksówkach tego chleba bym nie radził. Duża część jego uroku to właśnie sam kształt bochnów i to, jak się pięknie otwierają w czasie pieczenia. Za to można moim zdaniem jak najbardziej zrobić w keksówkach końcowe wyrastanie.
Ja bym wyłożył keksówki czystymi śiereczkami (ja stosuję pieluchy, oczywiście nieużywane ;-), wysypał mąką i włożył ciasto do wyrastania, oczywiście po uformowaniu bochenków, szwem do góry. Po wyrośnięciu wykładasz bochenki na deskę wysypaną mąką lub otrębami (szwem na dół), przecierasz powierzchnię wodą, nacinasz wzdłuż i do pieca. Wyglądają po upieczeniu mniej więcej tak: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1929735778461&set=a.1766057446605.52340.1694247106&type=3&theater
Tyle tylko, że z tego przepisu wychodzą dwa solidne bochenki, więc i keksówki musiałyby być dość duże..
Pozdrawiam
MartY.
Ja bym dodał równe proporcje świeżej mąki razowej i wody (100g zakwasu+100gmąki+100g wody), postawił w spiżarni i poczekał z 1 dzień. Po 24 h powtórzyłbym zabieg. To mu powinno przywrócić właściwy zapach i konsystencję. Jeśli nie jest spleśniały to jest dobrze
Dzięki wielkie za radę:)
A czy jak mój zakwas (ten z lodówki) pachnie bardziej alkoholowo i jest taki trochę "brejowaty" to nadaję się do dalszego użytku?
http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/418917_1890879087068_1694247106_903458_98455963_n.jpg
http://skocz.pl/dczuq
Następnym razem po prostu skończ co zaczęłaś
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.