Jak zrobic zakwas i dlaczego nie nalezy sie go bac?

Dlaczego do chleba z maki zytniej musi byc koniecznie uzyty zakwas?

Jesli ktos próbowal juz pieczenia chleba zytniego tylko na drozdzach, musial sie przekonac, ze to niestety niemozliwe. Nawet, jesli maka zytnia stanowi tylko czesc uzytej do wypieku, jest to trudne. Poczatkujacym piekarzom najlepiej wychodza chleby z maki pszennej. Maka pszenna ma duzo bialka, które jest odpowiedzialne za ilosc glutenu, ten zas tworzy jakby siatke trzymajaca cala strukture ciasta chlebowego. Dlatego tez z maki pszennej latwo uformowac bochenek, który spokojnie trzyma ksztalt; z maki zytniej zas lepiej piec w formie.

Maka zytnia zawiera malo glutenu i musi byc on aktywowany przez ukwaszenie. Poza tym zyto zawiera enzymy, które przeszkadzaja w budowaniu odpowiednich struktur w miekiszu chleba. Dodatek ciasta zakwaszonego jest niezbedny, zeby zahamowac ten proces. W procesie zakwaszenia biora udzial bakterie odpowiedzialne za produkcje kwasu mlekowego i octowego.
Kultury kwasowe w ciescie zytnim rozmnazaja sie bardzo chetnie. Dlatego tez zakwas zytni jest najkwasniejszym ze wszystkich zakwasów.

Podsumowujac: Kto chce upiec chleb z przewaga maki zytniej potrzebuje zakwasu. Chleb zytni upieczony tylko z dodatkiem drozdzy jest zbity i niesmaczny. Czyli inaczej mówiac maka zytnia wymaga koniecznie zakwaszenia. Pszenna nie wymaga, ale zakwaszanie jej tez jest mozliwe. Chleb pszenny na zakwasie jest duzo bardziej aromatyczny i znacznie dluzej swiezy niz ten pieczony tylko przy pomocy drozdzy.


Czy pieczywo na zakwasie jest szczególnie zdrowe?

Skórka ziarna zbóz zawiera duzo mineralów takich jak magnez, cynk i inne. Te mineraly sa latwiej przyswajalne przez organizm czlowieka po zakwaszeniu.

Czy zakwas mozna robic tylko z maki zytniej?

Absolutnie nie.  We Francji bardzo popularny jest wypiek na zakwasie pszennym np. bardzo rozpowszechnionego chleba francuskiego typu Pain au Levain, lub Pain de Campagne. Równiez do wypieku bagietek rustykalnych uzywa sie czesto zakwasu pszennego. W Stanach Zjednoczonych istnieje takze tradycja wypieku pieczywa na zakwasie pszennym, a nawet w Afryce uzywa sie zakwaszonego ciasta do placków kukurydzianych.

Zakwas zytni jest bardziej rozpowszechniony w krajach Europy lšrodkowej oraz Skandynawii.
Jesli chodzi o uprawy zbozowe, zyto jest jedna z mniej znaczacych i stanowi ok. 1% ogólnej produkcji swiatowej zbóz. I chyba ciagle niestety sie zmniejsza.

Kiedy mówimy jednak o typowym smaku chleba na zakwasie, myslimy automatycznie o chlebie na zakwasie zytnim, do którego uzywamy maki zytniej lub zytniej razowej, bo one daja ten specyficzny smak. Przy przygotowywaniu ciasta chlebowego zas mozna dodawac juz dowolne ilosci maki pszennej.

 Jak wyhodowac zakwas? 

Zrobienie zakwasu jest bardzo proste. I wszystko, co do tego potrzebujemy, mamy zazwyczaj w domu, czyli make i wode.  Maka powinna byc razowa, nie oczyszczona, a woda dobrej jakosci, nie chlorowana. Ponizej kilka metod wyhodowania zakwasu w domu:

1.     Dawniej robiono zakwas wlewajac letnia wode do glinianego garnka z maka zytnia i te dosc rzadka mieszanine pozostawiano odkryta na 3 dni. Po gruntownym rozmieszaniu dodawano swieza porcje maki i wody i po odstawieniu na  24 godziny powstawal zakwas.

2.     Inna  równie stara metoda mówi, ze nalezy make i wode dodawac porcjami, co 24 godziny. Garsc maki, nalepiej razowej, mniej wiecej 100g mieszamy gruntownie z letnia woda, aby otrzymac dosc gesta papke konsystencji ciasta na racuchy, badz kwasnej smietany. To wszystko zostawiamy w cieple (optymalnie byloby w poblizu grzejnika). Co 12 godzin dobrze jest te papke dokladnie wymieszac, tak, aby powstaly pecherzyki powietrza, znowu przykryc i odstawic w spokoju. Kazdego dnia dodajemy garsc maki i troche wody, do uzyskania konsystencji jak wyzej i tak przez 4-5 dni. Optymalna temperatura do rozwoju zakwasu to miedzy 25 a 30o C. W nizszej zakwaszanie trwa dluzej, czasami zupelnie sie nie udaje; w wyzszej zas fermentacja jest zazwyczaj wstrzymana.

 

Swieżo wyhodowany zakwas uzywamy od razu do upieczenia pierwszego chleba, zostawiajac mala ilosc (50-100g) która bedzie naszym „starterem”  albo mówiac po polsku zaczatkiem do nastepnych wypieków. Nalezy go przechowywac w lodówce w szklanym sloju, lekko przykrytym. Uzywajac go, skracamy sobie czas oczekiwania na nowy zakwas przy nastepnym pieczeniu o ok. 2 dni.

Czestym problemem opisywanym przez poczatkujacych piekarzy jest zbyt niska temperatura panujaca w mieszkaniu. W lecie jest na to prosty sposób, a mianowicie wystawienie zakwasu na sloneczna strone okna (ale nie bezposrednio na slonce), zima zas postawienie naczynia w poblizu grzejnika, otulenie go kocem, ustawienie pod lampa, lub jak to opisuja niektórzy na forach internetowych, ustawienie zakwasu bezposrednio na komputerze, podczas jego pracy.

Mieszanina pozostawiona w cieple zaczyna pokrywac sie delikatnymi babelkami i robi sie kwasniejsza. Kwasnienie maki mozna dobrze wyczuc, babelki zas nie musza byc zawsze dobrze widoczne (to zalezy od rodzaju i ilosci bakterii, które sie rozmnazaja w mieszance). Po wytworzeniu sie odpowiedniej kwasnosci, zewnetrzne objawy fermentacji troche ustepuja.

To równiez jest przyczyna zaniepokojenia mniej doswiadczonych piekarzy-amatorów: „mój zakwas tak pieknie babelkowal, a teraz sie uspokoil – co mu sie stalo?”. Absolutnie nic, to jest normalne.

Zazwyczaj radze wszystkim, zeby nie wachac zakwasu, bo jest to zwykle zapach malo przyjemny. Wszystko zalezy od uzytej maki. Maka zytnia razowa pachnie dosc intensywnie. Ale bez paniki! Kiedy proces fermentacyjny sie ustabilizuje, zapach poprawi sie. Moze to byc  zapach zblizony do zapachu swiezego twarogu, owoców cytrusowych, troszke oleju balsamicznego albo tez swiezo przekrojonego jablka.

Poczatkujacych, ale równiez i doswiadczonych piekarzy zajmuje przede wszystkim stan zakwasu. A ocenic go mozna tylko na podstawie wygladu, zapachu i konsystencji. 

Prosze, dajcie swojemu zakwasowi czas i spokój. Zagladajac do niego co chwile, po pierwsze nie jestescie w stanie stwierdzic zmian i nie bardzo mozecie mu pomóc.

A stabilny zakwas czyli taki, który ma juz kilka dni, bardzo trudno zepsuc.

Kolor zakwasu moze byc bardzo rózny: od jasnobezowego az do brazowego. Jest to przede wszystkim zalezne od rodzaju uzytej maki oraz wieku ciasta. Zakwasy z maki pszennej, jak tez calkiem mlode maja kolor jasny. Te na bazie maki zytniej, szczególnie swiezo zmielonej z calego ziarna sa ciemniejsze. Kolor nie jest zreszta miernikiem jakosci zakwasu. Tak dlugo, kiedy nie jest on czerwony, zielony, niebieski lub czarny i nie pokrywa sie „wlosem” czyli nie plesnieje, mozemy zakladac, ze jest dobry.

To samo dotyczy zapachu i konsystencji. Moze sie zdarzyc, ze zakwas babelkuje mocno lub tez odwrotnie jest dosyc spokojny, badz wydziela bardzo kwasny zapach (to sie zdarza czesto z maka zytnia), lub pachnie delikatnie owocowo (maka orkiszowa). Lekki zapach octowy tez nie jest niczym nieprawidlowym; takze lekko alkoholowy badz acetonowy zapaszek (szczególnie wtedy, gdy zakwas stal dlugo w lodówce) jest rzecza normalna. Równiez swiezo nastawiony zakwas, na poczatku fermentacji pachnie niezbyt przyjemnie. We wszystkich tych przypadkach obowiazuje jedna zasada: tak dlugo jak nasz zakwas nie pachnie calkiem okropnie, mozemy zalozyc, ze jest w porzadku.

Równie normalne jest rozwarstwienie plynów w sloiku, jak równiez jasniejsze, zóltawe badz prawie biale plamy na lekko zaschnietej powierzchni zakwasu.

Te wszystkie zewnetrzne objawy, które nas niepokoja, znikaja prawie calkiem po dodaniu swiezej maki i wody, czyli solidnym dokarmieniu i wymieszaniu. Nalezy wiec zachowac spokój. Czesto zdarza sie, ze calkiem dobry zakwas, ze zle pojetej troskliwosci a niedokarmiony, wyladowal w zlewie!

 Zasada brzmi: Tak dlugo, gdy zakwas nie zmienia drastycznie koloru, nie smierdzi przerazliwie, nie plesnieje, mozemy zakladac, ze zyje i tylko czeka na pozywienie.

Oczywiscie jest wiele metod hodowaniu zakwasu. Osobiscie uwazam jednak, ze powyzej opisana metoda, tzn tylko maka i woda, mimo, ze  dosc trudne do kontrolowania i sterowania, sa najbardziej efektywne i najbezpieczniejsze.

Te metode stosowaly nasze babcie od lat: czyli maka, woda i powietrze, z którego nasz zakwas wylapuje sobie to, co mu do zycia potrzebne. Dlatego tez nigdy nie przykrywamy szczelnie naczynia, w którym rosnie zakwas. Najlepiej sprawdza sie przykrycie naczynia gaza, lub czysta sciereczka.

Czasami jednak fermentacja postepuje dosc niemrawo, pecherzyki powietrza pojawiaja sie,  ale bardzo nieliczne. Nalezy wtedy wspomóc fermentacje i w trzecim dniu dokarmiania wyrzucic polowe starego zakwasu, a do reszty dodac swieza porcje maki i wody. To powinno go ozywic.

Bywa tez tak, ze nie dochodzi do fermentacji opisanymi wyzej metodami hodowania  stosowanymi z powodzeniem u nas w Polsce, w kraju zurku, kiszonej kapusty i ogórków malosolnych. W innych rejonach swiata nie wystarczy po prostu wymieszac  make z woda. Czegos brakuje chyba w powietrzu..

Jezeli maka i woda, mimo naszych wysilków, nie radza sobie same, nalezy wprowadzic dodatki wspomagajace fermentacje. Sa zródla, które polecaja  stosowanie do wyhodowania zakwasu rozmaitych naturalnych przyspieszaczy.  Dla wszystkich tych, którzy maja powyzsze problemy, mozna uzyc do wspomagania fermentacji cukru, jak w tej recepturze na zakwas 60-godzinny, lub tez maslanki.  Mozna zastosowac rowniez dodatek miodu i wody w ktorej moczyly sie rodzynki jak w tym przepisie.

W naszym klimacie i otoczeniu zakwas udaje sie znakomicie, widac mamy sprzyjajace ku temu warunki, z czego mozemy sie naprawde cieszyc.

Zdarza sie jednak czasami, ze fermentacja nie przebiega prawidlowo i w cierpliwie hodowanej przez kilka dni papce zagoszcza obce bakterie albo grzyby. To latwo poznamy po czerwonym, niebieskim lub tez, o zgrozo, czarnym zabarwieniu. Ciasto pachnie wtedy nieprzyjemnie, a na powierzchni tworzy sie warstwa plesni. Kiedy zakwas zaczyna nieprzyjemnie i intensywnie pachniec octem (w odróznieniu od przyjemnego zapachu octu balsamicznego) znaczy to, ze sie niestety nie udal. Wówczas nalezy go wyrzucic. Uzywane do niego naczynie zaleca sie umyc w goracej wodzie, wysuszyc i próbowac jeszcze raz z nowa maka.

 

 

 

 

 

 

 

zakwas zakwas2 zakwas3 zakwas4 zakwas5 zakwas7 zakwas8 moje zakwasy moje zakwasy moje zakwasy moje zakwasy moje zakwasy

Komentarze do strony:

Katarzyna (2010-08-12 14:40:12)

Po pierwsze gratuluję pięknej strony. Jest niesamowicie inspirujaca i pełna wiadomości. Brakuje mi tylko jednej informacji: czy zakwas można hodować dlużej niż 5 dni? Czy 5 dnia trzeba zrobić z niego zaczyn? Mój zakwas rozwija się modelowo, ale jutro bedzie dopiero 4 dzień, a na weekend wyjezdzam. Jeśli dokarmię go, czy może postać do niedzieli, czyli 6 dni? Pozdrawiam,

Valparaiso (2010-06-04 22:56:49)

Ta strona stała się dla mnie codzienną lekturą:D przed nosem stoi piekny chleb powszedni.:d Dumna jestem, że hej! Pragnę podzielić się swoimi doświadczeniami: 1.Zakwas można z powodzeniem zrobić z mąki żytniej żurkowej typ 720 - dostępna w hipermarketach. 2. Otymalną temperaturę otrzymałam w piekarniku z włączoną żarówką (tylko żarówką!) 3. Przez trzy ładnie bąbelkował, zbytnio nie przyrastał, pachniał octem i jabłkami po czym siadł. Odlałam połowę, solidnie dosypałam mąki, wody mu poskapiłam (nie dałam wcale) - konsystencja smietany 18-ki w kubeczku. Wtedy oszalał :D Podrósł tak, że omal mi nie zwiał z naczynia;) 4. A za \"karę\" za to, że mnie przez te pięć dni przyprawiał swoją niesubordynacją o wrzody żoładka i ogryzione z niecierpliwości i troski paznokcie, piątego dnia zaprzągłam go do roboty;) 5. Spisał się Zakwasik wyśmienicie!!! :D Potrafi się Bestia za cierpliwość i troskę odwdzięczyć :D Powodzenia wszystkim życzę:) Te wszystkie zachody i czas poświęcony warte są tego uczucia: rozpierającej dumy z pierwszego bochenka chleba na zakwasie:D:D:D:D

marta (2010-04-30 08:31:59)

witam, prosze o porade dt. zakwasu suszonego - jak na nim upiec chleb? na opakowaniu jest tylko przepis na chleb z dodatkiem zakwasu i drozdzy. z gory dziekuje

iwona (2010-04-15 18:21:12)

dzieki za ta stronke

Ola (2010-04-08 17:28:09)

Mirabelko, dziękuję za wszpaniłą stronę! Wiadomość do wszystkich myślących o zrobieniu zakwasu w Anglii - wychodzi! Zrobiłam zakwas 60-godzinny z mąki żytniej razowej. Dla pewności dodałam łyżeczkę polskiej maślanki:) Wygrzewał się w szafce obok pojemnika na bojler. Co prawda po przepisowych 60 godzinach miał zaledwie kilka bąbelków, ale cierpliwość się opłaciła. Poprostu dokarmiałam go przez kolejne dwa dni (po 100 gramów mąki i wody). Wyrósł pięknie! A na zakwasie wspaniale rośnie chlebek codzienny. Jestem z siebie dumna i polecam pieczenie chleba wszystkim. Naprawdę warto. Tutejsze wyroby pieczywopodobne uważam za trujące, a o polski chleb nie wszędzie łatwo.

Lesław (2010-04-02 22:12:45)

OK, ale dlaczego nigdzie nie mogę znaleźć informacji, ile dodać zakwasu na np. pół kg mąki? Być może źle szukam... ale dalej nie wiem :( F1!

supelek (2010-03-02 14:14:25)

komentarze mi sie nie wyswietlaja:/ Mój zakwas chyba jest zepsuty, chociaz regularnie go dokarmiam - ma dziwny nieswiezy zapach, a od kiedy na powierzchni zrobil sie galaretowaty kozuch ciasto nie chce rosnac. Wczesniej byl ok, co sie dzieje ?

dd (2009-12-25 12:18:11)

Po raz pierwszy "wyszedl" mi zakwas:))))) Dziekuje:)

Sonia (2009-12-14 14:40:16)

Jestem niesamowicie pozytywnie zaskoczona strona. Czytam jak najciekawsza historie.... Wszystko, co piszesz jest poparte powodem - dlaczego. Dzieki temu nie trzeba czytac sto razy,czy starac sie zapamietac. Kilka zdan o lapaniu "czegos" z powietrza - a juz wiem, ze nigdy nie zakrece sloika. To moje pierwsze kroki, ale z takim wsparciem jak ta strona - to sama przyjemnosc starac sie je stawiac.

jewishprincess (2009-12-09 15:49:23)

Bardzo interesujaca strona, gratuluje :) od roku sama pieke buleczki i chleby pszenne(na drozdzach) ,czuje jednak niedosyt wiec postanowilam zrobic kolejny krok, chleb na zakwasie, mam nadzieje ze dzieki poradom tutaj zawartym pójdzie gladko :)

mirabbelka (2009-12-05 13:24:06)

Barbaro, patrz: przechowywanie zakwasu http://www.chleb.info.pl/index.php?id=25

Barbara (2009-11-24 13:39:43)

Witaj! Ja wlasnie dzisiaj wstawilam zakwas z maki zytniej 2000. Czy taka moze byc? Mam nadzieje, ze tak. Czy zakwas trzymany w lodówce nalezy dokarmiac caly czas, czy dopiero przed planowanym pieczeniem chleba? Pozdrawiam serdecznie Barbara

mirabbelka (2009-11-05 22:47:34)

zapach jest zalezny od rodzaju maki. radze zagescic troche, pomieszac i nie wachac! bedzie ok! pozdrawiam - M.

Kuba (2009-11-05 12:00:30)

P.S.! Zapach przypomina troche jakby wymiociny - pisze, gdyz ktos tak napisal na jakims forum i to porównanie swietnie pasuje. Czy to jest ok...?

kuba (2009-11-05 11:56:54)

Mirabbelko! Mam watpliwosci co do mojego zakwasu. Robie pszenny met. francuska kolor sie zgadza, na drugi dzien ladnie babelkowal, dzisiaj (3 dzien) babelkowac jakby troche juz przestal. Natomiast martwi mnie zapach! Prózno szukac tu zapachu octu czy przekrojonego jablka, twarogu, etc. Natomiast pachnie dosc nawet intensywnie jakby (przepraszam za wyrazenie) kupka. Poczatkowo nawet myslelismy, ze to kotek nam sie kolo grzejnika zalatwil ale po malym sledztwie okazalo sie, ze to od zakwasu. Plesni nie ma, czarnych plam na jego powierzchni równiez nie. Zapach pojawil sie odrazu, tj. po jakis 12 godzinach od zrobinia zakwasu. Na drugi dzien go nakarmilem ale nie wiem czy nie troche za duzo, chociaz ciasto jest "nalesnikowe" w konsystencji. Poradz mi czy wszystko jest w porzadku zwlaszcza martwi mnie ten zapach. Pozdrawiam goraco i gratuluje stronki!

Miko (2009-10-29 20:39:17)

Male P.S.: oczywiscie powinno byc "o bardzo dokladnych miarach i proporcjach nie moze byc mowy PRZECINEK bez szkody dla finalu". Czyli ze ladnie sie uda mimo tego, ze nie traktujemy sprawy po aptekarsku :) Jeden znak a ile moze zagmatwac :)

Miko (2009-10-29 20:35:48)

Witam serdecznie, z przyjemnoscia i uwaga czytam zarówno opisy Autorki strony, jak i dyskusje. Mam umysl dosc analityczny i "dociekajacy", wiec rzucila mi sie w oczy pewna "zgrubnosc" miar i przepisów. Tu czytam, ze sie bierze 1-2 lyzki (rozumiem, ze takie do zupy?), gdzie indziej mamy gramy maki... tu gramy zakwasu, tam gestosc zakwasu jak "ciasta na racuchy"... itd. itp. Wszystko to sugeruje, ze cala cudownosc tworzenia chleba jest dosc elastyczna, o bardzo dokladnych miarach i proporcjach nie moze byc mowy bez szkody dla finalu. No bo przeciez skladniki (substancje) maja rózna gestosc, wiec 150 gram wody i 150 gram maki to nie ta sama ilosc, maka mace takze nierówna, 2 lyzki gestego zakwasu to nie taka sama jego ilosc jak 2 lyzki rzadszego... Jak duzy jest ten margines tolerancji? Inaczej mówiac: gdzie jest granica, przy której NAPRAWDĘ mozna cos schrzanic a na ile mozna sie tym nie przejmowac? :)) Bardzo dziekuje i pozdrawiam!

mirabbelka (2009-10-27 10:07:35)

Basiu dodaj do tej mieszaniny, ktora masz tyle maki, zeby uzyskac ciasto gestosci mniej wiecej jak na racuchy. Zeby niepotrzebnie nie mnozyc ilosci zakwasu przez kilka dni, odlej przedtem troche tej metnej wody. zakwas pszenny ma tendencje do rozwarstwiania sie, wiec nalezy go czesciej mieszac i robic z zasady troche gesciejszy niz zytni. bedzie dobrze ! pozdrawiam - M.

Basia (2009-10-26 21:41:13)

Dodam tylko,ze te proporcja wzielam z innej strony...no i zle zrobilam .Pomózcie uratowac zakwas.Czekam na odpowiedz. Pozdrawiam.

Basia (2009-10-26 21:14:40)

Witam.Mam problem,wczoraj zrobilam zakwas,jesli dobrze nazywam.Wymieszalam ok.50g maki pszennej pelnoziarnistej z ok.150ml wody letniej.Tak jak w przepisie.Podgrzalam piekarnik,temp.ok.25. rano zajrzalam atam maka osiadla na dno a na wierzchu woda...zamieszalam i zostawilam.Zakwas nastawilam w sloiku i przykrylam gesta gaza. Czy mam dodac maki dzisiaj i ile?Chyba ten moj zakwas jest za rzadki...ale taki ebyly proporcje...wiec juz nie wiem...Prosze pomózcie bo chcialabym upiec chlebek.Raz,ze uwielbiam domowe wypieki a dwa nie moge jesc pieczywa z drozdzami.

marzena i pawel z UK (2009-10-24 15:37:36)

strona jest znakomita.pieczemy chlebek raz na dwa tygodnie/niestety/ . Na obstrukcje i inne "rewelwcje" nie narzekamy ha ha ha pozdrawiamy z UK/Ringwood

Magda (2009-10-23 08:40:18)

Mirabelko Zakwaszam sobie juz drugi raz a tu nic sie nie dzieje, babelków niewiele (chociaz sloik wisi sobie w lnianym woreczku na kaloryferze) a co gorsza rozdziela sie, woda wychodzi na wierzch a maka opada na dól. Dalam za duzo wody? a moze maka jest za grubo zmielona (zytnia typ 500) Pomóz

lusia (2009-10-22 21:21:16)

jutro ostatni raz dokarmiam zakwas i..... w sobote chlebek!!! Juz czuje jego zapach!!! Dziekuje za przepis. Na razie wszystko wychodzi, zakwas stoi kolo kaloryfera.

Helenka (2009-10-18 22:17:26)

Serdecznie pozdrawiam wlascicielke strony skladam swoje najwieksze podziekowania. Otóz od roku nosilam sie z zamiarem robienia wlasnego chleba, zaczelam od tego maszynowego, którym na poczatku sie zachwycalam, porównujac go z chlebem kupionym w sklepie. Po pól roku stwierdzilam, ze chce tez robic ciemny chleb, a nie za bardzo to wychodzilo w maszynie. (Teraz wiem dlaczego ;) ). Kilka miesiecy szukalam, czytalam o zakwasie, az trafila tutaj. Czytalam ponad tydzien, i w srode postawilam zakwas! Od pierwszego dnia pieknie babelkowal, zapach tez mial przyjemny (tylko drugiego dnia troche mocniej zaczal pachniec octem balsamicznym). Chodowalam go az do dzis, za kazdym razem potrajal objetosc, wiec dzis mial 4 doby, a ja postanowilam juz upiec chlebek. Kusilo mnie na jakis przepis ciemnego chleba, ale rozum zwyciezyl i zrobilam codzienny. 100 gr. zakwasu spoczywa w lodówce, a reszta - akurat 400 gr zostala wykorzystana jako zaczyn do codziennego. Jeszcze go nie próbowalam, dam polezec do jutra. Ale wiem, ze chlebus bedzie rewelacyjny. Póki stal w keksówce, potroil objetosc, a w kuchence jeszcze wyrósl. To niesamowite! No musze dodac, ze urósl w ciagu 2 godzin tak mocno, wiec musialam na szybko rozgrzewac piekarnik :) Przy okazji zrobilam tez Pani buleczki ze sliwkami, z Pani bloga (ale te juz na drozdzach). Jeszcze raz szczerze dziekuje za te strone, za Pani czas i chec przekazania wiedzy innym! Lubie chleby ciemne (bardzo ciemne), jaki moglaby Pani polecic upiec drugi chleb, bardziej ciemniejszy (ae zeby tez niezbyt skomplikowany - pieke duzo, ciasta sie nie boje, ale z zakwasem dopiero zaczynam)?

Kinga (2009-10-14 01:17:13)

przepiekna strona! Od jakiegos czasu mecze sie z pieczeniam chleba na drozdzach gdyz mam juz dosc chlebow z ulepszaczami. Prawda jest taka,ze drozdze nie radza sobie z ciezarem ciasta :). Slicznie dziekuje za te strone - dokladnie tego szukalam . Zycze wytrwalosci i pozdrawiam.

stefan z canady (2009-08-29 04:51:05)

wspaniala strona do wykorzystania przy pieczeniu PRAWDZIWEGO CHLEBA POLSKIEGO CHLEBA NA OBCZYZNIE ..Wielkie brawo!!!

mirabbelka (2009-08-25 14:18:28)

zeby zrobic zakwas trzeba wziac tyle maki i wody, zeby ogtrzymac mieszanine o konsystencji ciasta troche gesciejszgego niz na nalesniki, czyli w Twoim przypadku powinnas dodac po prostu wiecej wody. na zdjeciach wyraznie widac jak wyglada zakwas.l maki sa rozne maja rozna wilgotnosc, dlatego wode trzeba dodawac na wyczucie. pozdrawiam M.

oktawia (2009-08-25 07:39:45)

prosze o pomoc! od tygodnia próbuje "wyhodowac" zakwas i jakos bez rezultatów... wczoraj juz nawet nastawilam nowy (chociaz licze jeszcze , ze uda sie reanimowac ten stary) wg mnie cos jest nie tak z tymi ilosciami maki do wody... wszedzie pojawia sie stwierdzenie , ze powinno sie dokarmiac zakwas taka sama iloscia jednego i drugiego skladnika (czyli odpowiednio 100g i 100ml) ale przeciez 100 g maki to ok szklanka , a 100 ml wody to jakies pól szklanki... wiec objetosciowo dosc znaczna róznica... zakwas jest gesty (daleko mu do konsystencji nawet gestej smietany) ten nastawiony wczoraj (50 na 50) to zbita masa (minelo jakies12 godzin) co robie nie tak??

Ala z Wilna (2009-08-14 09:54:37)

Brawa dla autorki tej strony! Podziwiam jej cierpliwosc i zycze, aby i w przyszlosci jej nie zabraklo! Od dwoch miesiecy pieke chleb zytni razowy i smakuje wysmienicie! Zajadamy sie nim i juz nie chcemy tego ze sklepu! Jestem dumna, tym dardziej, ze nikt z moich zanjomych nie piecze chleba! Mam jednak nadzieje, ze ktos ze znajomych sie skusi. Przeczytalam prawie wszystkie komentarze (tak jak radzilas, Mirabbelko). Znalazlam odpowiedz na nurtujace mnie pytania, moc informacji, ktore w przyszlosci obowiazkowo wykorzystam. Serdeczne dzieki!

Stramenopile (2009-08-13 16:59:26)

czesc. I ja zrobilam zakwas - drugiego dnia byl switny - urosnal do samej góry sloika, trzeciego dnia opadl. poniewaz ostatnio troche sie ochlodzilo (ale raczej nie ponizej 20 stopni), zakwas nie byl trzymany w cieple (jestem na 4 dniu rosniecia zakwasu). No i cos sie zlego stalo z zakwasem, poniewaz rozwarstwil sie - na szycie jest pianka, ponizej woda, i nizej miesznka wody i maki. Czy przyczyna jest temperatuera? ale w takim razie jesli trzymacie w lodówce swoje zakwasy to tez powinny sie rozwarstwiac. prosze o pomoc. Pozdrawiema.

Dorota (2009-08-11 20:55:10)

Dokarmilam lyzeczka cukru, zagescilam i juz jest ok :)

Dorota (2009-08-10 13:55:58)

Mirabbelko, mam do Ciebie pytanie. Hoduje mój zakwas juz 5 dzien i niestety nie mam babelków na sciankach. Trzeciego dnia mój zakwas ruszyl tak, ze az wypelnil caly sloik, po czym juz zupelnie przestal. Jest kilka babelków na powierzchni, ale mam wrazenie, ze to troche malo. Czy mam go wylac i zaczac od nowa, czy cos sie jeszcze da zrobic? Co do koloru i zapachu to jak najbardziej jest prawidlowo - kolor taki jak na Twoich zdjeciach, zapach kwasnego jablka...

mirabbelka (2009-07-17 22:30:29)

moje soliki z zakwasem tylko "do zdjecia" dostaly przykrywki z folii przezroczystej, zeby lepiej bylo widac wnetrze. na codzien stosuje kawalek gazy prztrzymany gumka, badz tez papier podziurkowany. pozdrawiam - M.

Mariusz (2009-07-17 13:50:52)

Na poczatku chcialbym podziekowac za te strone. Od dawna myslalem o pieczywie na zakwasie. Próbowalem kupowac chleb o ludzi na wsiach, ale czulem, ze dodaja do niego drozdze. Pewnie juz wczesniej zaczalbym piec ale balem sie hodowania zakwasu i nie mialem o tym zbyt wielkiego pojecia. Teraz od kilku miesiecy pieke chleb sam, chociaz w moim domu nie wszyscy chca go jesc. Pewnie dlatego, ze jest razowy, ciemny i wyglada nie tak ladnie jak skelpowy. Moze kiedys zrozumieja, ze ten pieczony w domu to prawdziwy chleb. Nawet jesli nie jest taki ladny. Mam tylko jedno pytanie (uwage). W tej materii jestem niemalze ortodoksyjny. Czy nie mozna uzywac do naktywania sloików czegos bardziej naturalnego zamiast paskudnej folii PCV, czy innej? Wszak kazdy "plastik" cos z siebie wydziela i moze to "cos" przeniknac do naszego zakwasu. Przeciez chcemy aby pieczywo bylo jak najbardziej zdrowe.

marta (2009-07-08 13:02:49)

Czy mozna robic jeden zakwas bezglutenowy z róznych mak czy lepiej dwa oddzielnie ? Wlasnie nastawilam z ryzowej i nie wiem czy robic jeszcze jeden czy mozna mieszac :)

Agnieszka (2009-07-02 22:14:27)

"W naszym klimacie i otoczeniu zakwas udaje sie znakomicie, widac mamy sprzyjajace ku temu warunki, z czego mozemy sie naprawde cieszyc. " A co jak sie mieszka w Grecji???? Na co trzeba uwazac? Co sie zmienia??

mirabbelka (2009-07-01 10:48:28)

powtorze po raz setny: zakwas wymaga cierpliwosci. po dodaniu swiezych skladnikow sie podnosi, potem opada. moze orzez kilka dni nic sie z nim nie dziac szczegolnego. dopiero jak przeprowadzisz proces do konca (ok 5 dni) mozesz zaczac sie martwic ze cos jest nie tak. w tej chwili, przy tak wysokich temperaturach zakwas wyjdzie na pewno. pozdrawiam - M.

Gisia (2009-06-30 20:42:33)

po 1 karmieniu mój zakwas exstra zaczal bombelkowac i ruszyl z kopyta ale rano zobaczylam ze opadl. Zastanawiam sie czy zle nie zrobilam otwierajac drzwi balkonu poniewaz bylo mi potwornie goraco, z tym ze zaznacze ze zakwas trzymam w lazience i drzwi do pokoju zamknelam. Jak na razie zakwas ani nie smierdzi ani nie zmienil negatywnie koloru ani nie ma plesni ale jakas godzine temu karmilam 2 raz a on nic :/ pozdrawiam

asia (2009-06-12 12:24:45)

Bardzo dziekuje za porade i poswiecenie czasu. Zaczelam wypieki na zakwasie dopiero dwa tygodnie temu i tak mnie to wciagnelo, ze chce sie w tym podszkolic i piec jak najlepsze chlebki- w smaku i wygladzie. Sprawilo mi troche klopotu zbyt czeste wyciaganie zakwasu z lodowki i uaktywnianie go. Niecierpliwilam sie czakajac na jego odpowiedni stan i dlatego postanowilam miec go ciagle ozywionego. A wyczytalam gdzies, ze Ty wlasnie swoj zakwas trzymasz poza lodowka, w szafce. Ale Twoja rada , Mirabbelko, jest dla mnie najlepszym rozwiazaniem, i faktycznie trzymanie malej ilosci zakwasu w lodowce (na wszelki wypadek) to bardzo madre! Pozdrawiam.

mirabbelka (2009-06-11 15:57:07)

jezeli rzeczywiscie codziennie pieczesz, to bardziej celowe byloby robienie nastepnego chleba z zaczynu, wtedy jest pewnosc, ze zakwas caly czas sie odnawia. to znaczy zostawiasz sobie tylko ok 50g zakwasu (mala rezerwe zostawilabym w lodowce tfu, tfu! na wszelki wypadek) robisz z niego zaczyn jak w przepisie, ale o ok 50g wiecej, odstawiasz do przefermentowania i z niego pobierasz 50g do nastepnego zaczynu. tak robia zawodowi piekarze. wtedy zakwas sie nie "wyradza" i nie oslabia. pozdrawiam - M.

asia (2009-06-10 22:04:14)

Ostatnio pieke prawie codziennie chleby na zakwasie i nie ma czasu on na odpoczynek w lodowce. Jest ciagle w temperaturze pokojowej, oczywiscie regularnie dokarmiany i uzywany do zaczynu.Taki sposob obchodzenia sie z zakwasem jest dla mnie wygodny przy tak czestych wypiekach, ale zastanawiam sie czy on lubi byc ciagle na takich wysokich obrotach. Jak uwazasz Mirabbelko? Pozdrawiam

liliana (2009-05-20 18:44:16)

zakwas wyszedl extra,mam tylko pytanie co do pieczenia na kamieniu( granitowy) wiem ,ze nagrzewamy piekarnik ok. godziny ale do jakiej temperatury? jeszcze wyczytalam ze po jakims -jakim? czasi zmniejszamy gaz w moim przypadku do tep jakiej ,bo tak na oko to ciezko wyczuc,prosze o wytyczne w tym temacie A STRONA REWELACJA

karolina (2009-05-16 12:07:42)

mam staly dylemat (moze nie doczytalam dokladnie) :) czy maka zytnia uzywana do robienia zakwasu ma byc maka typu chlebowego (mam 720) czy razowa Z góry dziekuje w imieniu swoim i malenstwa w brzuszku :)

Szeroki (2009-05-14 12:42:21)

W okresie wiosennym i jesiennym, kiedy w domu jest chlodniej, bo ani nie grzeja kaloryfery, ani slonce nie grzeje tak mocno, mozna sobie poradzic z utrzymaniem wlasciwej temperatury do wyrastania zakwasu w taki sposób: Wziac dwa naczynia szklane wchodzace jedno w drugie. W srodkowym umiescic zakwas, a pomiedzy scianki obydwu naczyn wlac wode i wlozyc malutka grzalke akwariowa z termostatem. W ten sposób zakwas w kapieli wodnej ma wlasciwa temperature przez cala dobe :-) Nie jest mu ani za zimno, ani za cieplo.

Dominika (2009-04-28 22:24:55)

Dziekuje bardzo za rade! Tak tez zrobilam, dopiero dzis wstawilam moj zakwas do lodowki, bo nie mam czasu go wykorzystac ;( Co mnie zdziwilo, to fakt ze wczoraj zakwas ruszyl na dobre, wyrosl i pojawily sie wieksze babelki. Dlatego tez dalam mu czas do dzisiaj. Teraz moze sobie spokojnie spac w lodowce az znajde czas na zrobienie zaczynu, prawda? Ile czasu taki zakwas moze stac w lodowce: miesiac, pol roku? Pozdrawiam serdecznie

Dominika (2009-04-27 20:32:39)

Mirabbelko! Twoja strona jest wspaniala, studiuje ja od a do z i nie moge przestac myslec o chlebie i moim zakwasie. Pisalam juz na podstronie o chlebku wiktorianskim. Tym razem chodzi o zakwas, ktory stoi sobie na moim komputerze od 5 dni, ale w ogole nie przyrosl (no moze odrobinke). Przepis wzielam z twojej strony, maka zytnia razowa i woda co 24 godz, co 12 mieszam. Sa babelki, bardzo malutkie, kolor jest w porzadku, zapach dosyc kwasny, ale nie odrzuca. Nie wiem czy zakwas jest juz gotowy, czy moze jest niedobry skoro nie rosnie? Make kupilam w sklepie ze zdrowa zywnoscia, wiec powinna mojemu domownikowi smakowac ;) Moze powinnam wyrzucic czesc starego zakwasu i porzadnie go dokarmic swieza maka i woda? Moze mimo wszystko jest mu zimno...ale cieplejszego miejsca chyba juz w mieszkaniu nie znajde...Z gory dziekuje za rade! Pozdrawiam

Dominika (2009-04-27 18:33:18)

Mirabbelko! Twoja strona jest wspaniala, studiuje ja od a do z i nie moge przestac myslec o chlebie i moim zakwasie. Pisalam juz na podstronie o chlebku wiktorianskim. Tym razem chodzi o zakwas, ktory stoi sobie na moim komputerze od 5 dni, ale w ogole nie przyrosl (no moze odrobinke). Przepis wzielam z twojej strony, maka zytnia razowa i woda co 24 godz, co 12 mieszam. Sa babelki, bardzo malutkie, kolor jest w porzadku, zapach dosyc kwasny, ale nie odrzuca. Nie wiem czy zakwas jest juz gotowy, czy moze jest niedobry skoro nie rosnie? Make kupilam w sklepie ze zdrowa zywnoscia, wiec powinna mojemu domownikowi smakowac ;) Moze powinnam wyrzucic czesc starego zakwasu i porzadnie go dokarmic swieza maka i woda? Moze mimo wszystko jest mu zimno...ale cieplejszego miejsca chyba juz w mieszkaniu nie znajde...Z gory dziekuje za rade! Pozdrawiam

mirabbelka (2009-04-18 11:02:54)

fermentacja dopiero sie zaczyna, radzilabym poprowadzic konsekwentnie jeszcze co najmniej 1-2 dni, az sie lekko ustabilizuje i dopiero uzyc do chleba. On sie co prawda uspokoi, ale rowniez wzmocni, a o to w tym wszystkim chodzi. pozdrawiam - M.

Michal.R. (2009-04-16 16:21:27)

Witam. Mam takie pytanie czy mimo tego ze zakwas ma dopiero trzy dni ale juz prawie podwoil swoja objetosc moge zaczac z niego piec chleb???

Robert (2009-04-16 11:51:59)

Witam! Jestem dumny - mój zakwas na mace zytniej pomimo, ze nie dokladalem wielkich staran do ilosci dosypywanej maki, a temperatura w domu jest rózna wyszedl wspaniale, ma cudowny zapach i piekne okraglutkie :) babelki!!! Make mam z Auchana firmy Heliant-nawet moja rodzina na wsi nie ma takiej. pozdrawiam - ide wstawic chleb do piekarnika.

paprocia (2009-04-14 19:38:14)

Mój pierwszy chleb mi nie wyszedl.Byl z zakalcem, ciasto nie wyroslo.Dzis upieklam znowu.I tym razem sie udal!!!Pieknie wyrosniety i pyszny.I chyba wiem dlaczego tamten sie nie udal.Wczesniej mieszalam skladniki reka i troche ugniatalam ciasto, a tym razem wymieszalam lyzka, no i druga rzecz ,zakwas nie byl taki mlody.Troche go przetrzymalam-ponad tydzien.Czy dobrze mysle ,ze w tym tkwil problem?? Pozdrawiam i dziekuje,ze istnieje taka stona jak Pani.Juz szybko nie kupie chleba w sklepie:).Pozdrawiam

zancia (2009-04-08 08:27:46)

lubie wyrabiac ciasto drozdzowe na chleb rekami czy ciasto na zakwasie tez moge wyrabiac reka?

marta (2009-04-08 06:15:45)

Dzieki Mirrabelko. Zrobilam jak polecilas i urosl tylko troszke. Zostawie go na noc i zobacze co sie stanie. Jaki chleb polecasz na poczatek?

mirabbelka (2009-04-07 10:36:57)

jesli jest pelen pecherzykow powietrza to jest ok. prawdopodobnie jest dosc rzadki, dlatego nie widac tego rosniecia. zeby sie upewnic dodaj mu teraz duzo maki, wody odrobine lub wcale, zamieszaj i odstaw na 3-4 godziny (przedtem zaznacz poziom). jesli sie podniesie jest z pewnosci ok i nie zwlekaj z upieczeniem chleba. gdyby nie podniosl sie to go nie wyrzucaj, lecz do pierwszego chleba dodaj ociupinke drozdzy, a czesc tego zakwasu (2-3 lyzki) dokarm tak jak to robimy z zaczynem 3-stopniowym. bedyie dobrze! pozdrawiam - M.

marta (2009-04-07 06:55:26)

Mirabelko, Czy zakwas pownien urosnac, czy wystarczy ze babluje zeby byc pelnoprawnym zakwasem, z ktorego mozna piec? Moj ma juz tydzien i poza bablami i zapachem kwasnosci nie powiekszyl sie zbytnio.

mirabbelka (2009-03-26 08:59:48)

tu nie chodzi o moja cierpliwosc lub nie, ale o niepotrzebne wydluzanie komentarzy. Potem trudno przebrnac przez tak dluga strone, a pytania i odpowiedzi tutaj bez przerwy sie powtarzaja. Wlasnie "zadalam sobie trud" :) i przeczytalam wszystkie komentarze w tym dziale od dolu do gory. Na Twoje pytanie znalazlam co najmniej 4 pasujace odpowiedzi: ze nigdy nie wyrzucamy raz zaczetego zakwasu, ze mozna tylko odrzucic polowe i dalej ciepliwie dokarmiac. rosniecie zakwasu nie wyglada jak rosniecie chleba. w naczyniu szklanym powinny byc widoczne przez scianki pecherzyki powietrza. a rosniecie zalezy od tego jak gesty jest zakwas. jesli jest bardziej plynny, bedzie to mniej widoczne. Jesli nie masz cierpliwosci, to mozesz dodac cukru jak w zakwasie 60-godzinnym. it. Po prostu w hodowaniu zakwasu i pieczeniu chleba nie ma drogi skróconej, najpierw trzeba gruntownie zapoznac sie z teoria, a potem juz tylko duzo cierpliwosci i jeszcze raz duzo cierpliwosci... pozdrawiam serdecznie - M.

lesmianka (2009-03-25 13:37:23)

Mirabelko, dzieki za cierpliwosc w odpowiadaniu na dla Ciebie oczywiste pytania. Jeszcze raz o tym moim zakwasie. Czy myslisz ze powinnam nadal nad nim pracowac, czy powinnam go skoszowac i zaczac od poczatku? Czy zakwas zawsze musi urosnac?

mirabbelka (2009-03-25 11:30:39)

przeczytac jeszcze raz temat "jak sie robi zakwas", jaka jest potrzebna do niego temperatura i jak ja uzyskac. pozdrawiam - M.

lesmianka (2009-03-25 05:27:45)

Dzieki za te niesamowita strone. Jestem na etapie zakwasu zytniego, ktory ma juz 4 dni i choc pachnie kwasno to nie babelkuje. W moim domu jest ok 19 stopni. Co powinam z nim zrobic?

daria (2009-03-22 21:34:16)

Dziekuje Mirabbelko :).Z takim zainteresowaniem i przejeciem czytam wszystko,co jest tu o chlebie napisane,ze chyba z nadmiaru tych informacji sie pogubilam :).Ale dziekuje za odpowiedz :).

Nina (2009-03-22 17:44:23)

Mirabelko dziekuje za wsparcie, ten mój zakwas nawet w lodówce rósl, ale po zamieszaniu odpuscil i uspokoil sie, robie z niego zaczyn 3-stopniowy i jutro zobacze efekty pracy tego zakwasu. Pieczenie chleba na wlasnym zakwasie jest piekna kulinarna przygoda serdecznie pozdrawiam.

mirabbelka (2009-03-22 11:32:50)

tak, z dziurkami. w tekscie o zakwasie jest kilkakrotnie napisane, ze zakwasu nie mozna przykrywac szczelnie. pozdrawiam - M.

daria (2009-03-22 11:19:34)

Witam :).Mirabbelko,widze na zdjeciach ,ze zakwas jest przykryty folia.Czy to znaczy , ze do zakwasu nie ma dostepu powietrze? A moze folia u góry jest z dziurkami ? Z góry dziekuje za odpowiedz :).

mirabbelka (2009-03-21 12:42:46)

Aniaasz, no wlasnie! ciesze sie, ze to napisalas. Takie zdanie kogos kto upiekl 3 chleby, ma wieksza wage niz tego co upiekl kilkaset. W roznych miejscach probuje pisac, ze cierpliwosc przede wszystkim. I zeby sie nie przywiazywac do podanych ilosci wody i czasow wyrastania. Chleb na zakwasie rzadzi sie swoimi prawami. trzeba czekac i miec nadzieje, ze wyrosnie. Nie popedzac w zadnym wypadku! Nino, nie przyszloby mi do glowy smakowac mojego zakwasu?!!?? Bardzo prawdopodobne, ze moj tez nie ma dobrego smaku.. To jest sfermentowana maka, wiec czego sie po niej spodziewalas? Ale jesli jest ok, przyrasta, nie pachnie okropnie i ma przyzwoity kolor, to czym sie niepokoisz? pozdrawiam - M.

Aniaasz (2009-03-21 08:30:10)

O rety. mam juz za soba 3 rózne zakwasowe wypieki: pszenny przepis bazowy, chalke i razowiec na zakwasie. Wszystkie udane i pyszne. Nie wiem jak mam Ci, Mirabbelko, dziekowac za ta super strone. Pieczenie chleba daje mi mnóstwo radosci i satysfakcji. Uwielbiam gotowac, ale robienie chleba i to na wlasnym zakwasie naprawde ma w sobie cos z magii. Jak dzisiaj rano wstalam i zobaczylam, ze razowiec w foremkach pieknie wyrósl przez noc to chcialo mi sie skakac z radosci. Zwlaszcza, ze pierwsza próba to byla kompletna klapa:-) Mam jedna rade, która po zaledwie 3 chlebkach odkrylam: nie nalezy przywiazywac sie do czasów wyrastania ciasta podanych w przepisach. Wazniejsze jest zeby ciasto zrobilo to co napisane (np. podwoilo objetosc). U mnie jest dosc chlodno (max. 18st) i wszystkie fazy wyrastania trwaja dluzej. Ale efekt warty czekania! No nic, nie truje dluzej:-) Pozdrawiam serdecznie i zycze udanych wypieków

Nina (2009-03-20 21:40:26)

piekny zakwas w kolorze i zapachu, dzisiaj w czwartym dniu wyrósl poza sloik, czy on nadaje sie do wypieku?, kolor ladny, ale w smaku gorzko-kwasny. Co spowodowalo taki stan, codziennie mieszalam matewka, woda zródlana z zywca, maka chlebowa z Podlasia, moze za goraco mial? stal blisko kaloryfera w lazience. pozdrawiam serdecznie i prosze o odpowiedz. Nina

Aniaasz (2009-03-19 09:26:53)

Jednak cierpliwosc:-) Wlasnie zajrzalam do sloika i okazalo sie, ze zakwas ruszyl: przyrósl o ok. 1/3. Z tej radosci naprawde solidnie go dokarmilam i jak dobrze pójdzie to jutro próbuje piec chleb! Pozdrawiam serdecznie :-)

Aniaasz (2009-03-18 17:19:55)

A tak przy okazji: zeby nie marnowac czasu w oczekiwaniu na zakwas wzielam sie za testowanie przepisów bezzakwasowych: buleczki-murarki i cynamonowe zawijance sa re-we-la-cyj-ne! :-)

Aniaasz (2009-03-18 17:18:17)

Cos z tym moim zakwasem jednak nie tak: stoi w ciepelku od niedzieli rano, co 24h dokarmiam i nic sie nie dzieje :-( Pachnie chyba ok (jak ciasto z duza iloscia kwasniej smietany), ale nie widac ani jednego babelka. Maki uzylam ekologicznej, zytniej razowej typ 2000. Acha, próbuje tej metody opisanej powyzej z dokarmianiem co 24h. Moze na poczatek jednak lepiej zrobic ten 60-cio godzinny?

Paulina (2009-03-18 11:59:32)

Ratunku! To wlasciwie prosba do Sylwii, bo chwalisz sie pieknym chlebkiem z maszyny. Zakwas mam chyba jaki trzeba, ladnie pachnie, pulchniutki, ale chleby sa koszmarne. Przywiera mi wszystko do scianek formy, jak chce wyciagnac, to z trudem i razem z mieszadlami, które sa "wrosniete" w chleb. Przy mieszaniu ciasto okleja sie na sciankach, potem nie wyrównuje sie, tylko sa góry. Czy ciasto jest za geste? Robilam chleb codzienny, dalam troche wiecej wody, tak jak mirabbelka sugerowala. Pieklam na programie "razowy". Wiem, ze tu maszyna jest male zainteresowanie, wiec Sylwia - mój e-mail: selene7@wp.pl, albo gg 3530526. Bede wdzieczna jak bys mogla sie odezwac, zeby nie zajmowac miejsca na tej stronie. Ale i tak czytam tu wszystkie wpisy, bo nigdy wiedzy za duzo. Pozdrawiam

Sylwia (2009-03-17 21:47:05)

Chcialam tylko sie pochwalic, ze zakwas jest super coraz lepszy, chlebek coraz wieksze pory ma i ladnie pachnie teraz kombinuje jak popracowac nad innymi wersjami. Docelowo chcialabym dojsc do razowca na zakwasie... Pozdrawiam S.

Aniaasz (2009-03-16 09:00:03)

Bardzo dziekuje za szybka odpowiedz:-) Dzis nastawiam nowy zakwas i zobaczymy co z tego wyniknie. Pozdrawiam serdecznie

Aniaasz (2009-03-15 19:42:03)

Bardzo dziekuje za szybka odpowiedz:-) Dzis nastawiam nowy zakwas i zobaczymy co z tego wyniknie. Pozdrawiam serdecznie

Aniaasz (2009-03-15 07:24:26)

Bardzo dziekuje za szybka odpowiedz:-) Dzis nastawiam nowy zakwas i zobaczymy co z tego wyniknie. Pozdrawiam serdecznie

anna (2009-03-15 00:47:46)

po jakim czasie od dokarmienia mozna zakwas wstawic do lodówki?

mirabbelka (2009-03-14 22:40:32)

zaczne od konca: nie wyrzucac ! a wlasciwie nie wyrzucac calego. najlepieij zostawic 2-3 lyzki i do nich dodawac swieza porcje maki i wody. zakwas w miare fermentacji zachowuje sie coraz spokojniej. i rzeczywiscie, jesli mialas go juz duzo a dalas mu w ostatnim etapie odrobinke to mogl sie poczuc glodny. lepiej jest zawsze, jesli widzimy ze fermentacja troche ustaje, odrzucic czesc starego i dokarmic porzadna porcja. Sama sie zdumialam tym artykulem w Wyborczej, na ktory trafilam przypadkiem, szukajac przyczyny dlaczego jednego dnia odwiedzilo mnie 1500 osob!! a zdziwilo mnie tym bardziej, ze to byla pani spec od zywienia, ktora poleca tak amatorska strone.. pozdrawiam - M.

Aniaasz (2009-03-14 18:17:44)

Witaj Mirabbelko :-) Ta strona zachecila mnie straszliwie do pieczenia wlasnego chleba na zakwasie. Swoja droga trafilam tu dzieki artykulowi w Wyborczej, w którym jakis spec od zywienia rekomendowal Twoje przepisy. No, ale do rzeczy. Mam za soba pierwsza, totalnie nieudana próbe chlebowa. Wine ponosi nieudany zakwas, którego, mimo wszelkich znaków, ze nic z niego nie wyjdzie uzylam do pieczenia i tylko zmarnowalam make, bo wyszedl zakalcowaty gniot nie do jedzenia. Ale nic to. Chyba wymyslilam jaka moze byc przyczyna porazki. Otóz: zmieszalam 100g maki z woda i postawilam w cieple wieczorem. Nastepnego dnia rano juz dosc intensywnie babelkowalo. Wieczorem (24h) dodalam maki i wody, zamieszalam i dalej babelkowalo wsciekle. A potem (48h) stwierdzlam, ze za duzo tego zakwasu wyjdzie i dodalam tylko 50g maki i wody. Babelki zniknely. Po kolejnej dobie znów dodalam tylko troche maki i dalej nic. Zapach ok. No cóz, zrobilam zaczyn-nic nie roslo. Uparcie brnelam dalej robiac ciasto (chleb mieszany-razowiec na zakwasie), upieklam i.. efekt j.w. Moja hipoteza jest taka, ze zaglodzilam biedne drozdze na smierc. Am I right? Pewnie powinna zrobic na odwrót: zaczynac od malej ilosci maki i dodawac tyle samo albo wiecej za kazdym razem. I jeszcze jedno pytanie: resztke zakwasu zostawilam w lodówce. Radzisz go wyrzucic i zaczac od zera, czy uzyc do nastepnego zakwasu? Bede wdzeczna za porrade. Pozdrawiam serdecznie :-)

Sylwia (2009-03-12 20:12:04)

Paulinko- ja z gotowej mieszanki zrobilam chleb raz byl tak niezjadliwy ze momentalnie pozalowalismy zakupu. Jeden chlebek z pierwszego zakwasu juz zjedzony. Z resztek zrobilam kolejny zakwas 60 godzinny i ten juz byl porzadny. Wczoraj upieklam kolejny chlebek- pyszny z mniejsza iloscia drozdzy a zakwas trafil na lezakowanie do lodówki. Szkoda ze nie mam pulku ulanów do wykarmienia bo bym mogla poeksperymentowac... :)

Paulina (2009-03-09 18:21:35)

No to jestem. Pogadalam i stwierdzilam, ze nikt sie tak bardzo chlebkiem z maszyny nie przejmuje. Najpierw woda, potem cala reszta. Pierwszy zakwas mieli z piekarni, a ostatnio znajomi kupuja gotowa mieszanke do chleba i pieka wg przepisu na opakowaniu. Ja tez ze wzgledow zdrowotnych musze uzywac maszyne, ale... Pojechalam taksowka do marketu i kupilam taki gotowiec. Na szczescie tylko 1 kg, bo jak w domu poczytalam, to wlos mi sie zjezyl. Kupa dodatkow, jakies emulgatory, konserwanty. Przeciez nie o to chodzi. No wiec na razie czekam na zakwas, ktory stoi pod kaloryferem, a kupiona mieszanke wsypalam do maszyny (dziewiczej!) i podgladam. Dwa male chlebki beda, bo przeciez nie wyrzuce. Pozdrawiam

Sylwia (2009-03-08 21:34:34)

chlebak pachnie slicznie uróslby wiecej gdybym nie eksperymentowala z otwieraniem maszyny. Reszte zakwasu dokarmie traktujac jako poczatek nowego 60 godzinnego. Dzieki pewnie nie raz jeszcze bede pytac o wiele rzeczy :)

mirabbelka (2009-03-08 18:18:59)

jak za 2-3 dni, to teraz schowaj calosc do lodowki, a zacznij dokarmianie 1,5 dnia przed pieczeniem. do tego maszynowego potrzebujesz 400g zakwasu. mozesz go wziac tak jak jest, tylko po ociepleniu w temp pokojowej i dodac odrobine drozdzy albo probowac na nowo zakwaszac. decyzja nalezy do ciebie. pozdrawiam - M.

Sylwia (2009-03-08 15:16:06)

myslalam o twoim przepisie na starej stronce http://chleb.republika.pl/mieszany.htm bo korzystam z maszyny z przyczyn zdrowotnych. Spróbuje za godzinke wymyslic który z nich zrobic. A zakwasu mam 520 g. Jak z nim dalej postepowac by za 2-3 dni móc piec kolejny chlebek? Od razu dokarmiac bez lodówki tak?

mirabbelka (2009-03-08 14:08:37)

jesli masz juz duzo tego zakwasu to zrob chleb belgijski dodajac drozdze. a kawalek prowadz dalej, dodajac make i wode. to pewnie wina temperatury. 50 stopni to zdeczydowanie za duzo. najlepieij tryzmaj go zamknietym piiekarniku, bez podgrzewania. moze bedzie to trwalo dluzej, ale kiedys wreszcie sie zrobi.. pozdrawiam - M.

Sylwia (2009-03-08 11:27:40)

Nie drgnal - chyba pogorszylam sprawe bo jak mial za zimno to wstawilam do piekarnika i nastawionego na 50 stopni (oczywiscie nie bardzo do tych 50 doszlo) nie mam w domku kaloryfera ani zadnego cieplego miejsca. Niby lekko bableki sa zpach ladny ale zakwas 60 godzinny nie przyrósl ani o mm. To co piec z dodatkiem drozdzy ? Czy na nowo od polowy zaczac?

Sylwia (2009-03-07 21:50:58)

Mirabelko dziekuje bardzo za wsparcie i za link. zal byloby wyrzucic to fakt ale zobaczymy czy ruszy najwyzej chleb upieke nie w niedziele a w poniedzialek po poludniu. S.

mirabbelka (2009-03-07 21:38:17)

Sylwia, nie wyrzuca sie raz zrobionego zakwasu. najwyzej, jesli nie wychodzi, mozna odrzucic polowe ale reszte prowadzic dalej. szkoda maki na zaczynanie od nowa. dobrze, ze dodalas cukru, teraz juz bedzie lepieij. pozdrawiam - M.

mirabbelka (2009-03-07 21:36:02)

dziewczyny, znalazlam bloga nt pieczenia na zakwasie w maszynie http://www.smakowo.agnieszka.wroclaw.pl/chleb/chleb-miodowo-orzechowy moze sie przyda. pozdrawiam - M.

Sylwia (2009-03-07 21:29:37)

Paulinka a moze przeniesiemy dyskusje na gadulca zeby tu Mirabelce nie zasmiecac?

Sylwia (2009-03-07 20:58:31)

wiedzialam ze cos spaprze... wczoraj zapomnialam cukru dodac... Dzis dodalam :( A koniecznie w niedz chcialam chlebek upiec... No nic najwyzej zakwas pójdzie do ubikacji a ja bede próbowala jeszcze raz. To wszystko przez ten szpital w domku. pozdrawiam S.

Paulina (2009-03-07 19:54:55)

Sylwia, poczytalam przepisy w w instrukcji obslugi i wszedzie jest w towarzystwie zaczynu obecnosc drozdzy. Zagladaj na te strone, popytam znajomych; wiem, ze pieka w maszynie, moze oni maja jakies doswiadczenia, to Ci napisze. Ja bym chciala opracowac sobie jakies dwa, trzy przepisy na samym zakwasie, chetnie z ziarnami. Zdaje sie, ze niektorzy odwiedzajacy strone Mirabbelki maja takie doswiadczenie, mogliby sie wypowiedziec. Ze wzgledow zdrowotnych maszyna jest dla mnie zbawieniem, a na pewno nie jestem wyjatkiem. Pozdrawiam wszystkich, zakwas stoi juz pod kaloryferem

mirabbelka (2009-03-07 14:43:03)

Sylwia, ja nie pieke w maszynie, wiec Ci nie pomoge. Paulina, zdecydowanie tak. Najpierw troche teorii, bo nie da sie tego obejsc. pozdrawiam - M.

Paulina (2009-03-07 13:36:49)

Ja jestem w fazie czytania. Mam dziewicza maszyne do pieczenia chleba, ale przepisy zupelnie dla mnie niejasne. Zakwas, zaczyn... czarna magia. Wiec najpierw teoria, dopiero potem zabiore sie za pieczenie. Mirabbelko, ja widze, ze przy takiej cierpliwosci nawet srednio inteligentna malpe nauczysz piec chlebek, nie mówiac o mnie. Dzieki wielkie. Czytam dalej. Pozdrawiam

Sylwia (2009-03-07 10:58:25)

Mirableko chodzi o to, ze do maszyny skladniki laduje sie w okreslonej kolejnosci: woda, sól, cukier, maka drozdze... I nie wiem gdzie zakwas? na wode czy na make... Wczoraj robaczka nakarmilam 100 g maki ale nie drgnal tzn przestal przyrastac... Nic zobaczymy co bedzie dzis... Bede meldowac na biezaco i dziekuje za pomoc.

mirabbelka (2009-03-06 21:49:13)

mozesz dodawac po 50g :) oblicz sobie ile bedziesz miala tego zakwasu po 4-5 dniach dodajac tyle, tak zeby ci starczylo do chleba 400g i jeszcze zostalo na dalsze rozmnazanie. a z ta gora i dolem maszyny to przyznam sie, ze nie zrozumialam.. pozdrawiam - M.

Sylwia (2009-03-06 19:59:50)

Ufff ruszylo sie i idzie do góry to tylko mam pytanie (przepraszam za tyle pytan) to teraz dodawac po 50 g czy po 100? Rozumiem, ze jesli bedzie ok to w niedz moge upiec chlebek biorac 400 g tego zakwasu? (chcialam ten z maszyny to zakwas na dól czy na góre maszyny?)

mirabbelka (2009-03-06 14:26:54)

babelki pojawia sie dopiero po 3 dobach , a czasami nawet po czterech. spokojnie... pozdrawiam - M.

Sylwia (2009-03-06 13:36:53)

kurcze minelo juz tyle czasu a babelków nie widze. Fakt ze patrze przez sloik i nie ruszam zbytnio. Dam znac czy sie uda.

Sylwia (2009-03-05 21:09:15)

dziekuje ide dodac wody bo co do racuchów to chyba krasnoludzkie by wyszly... :)

mirabbelka (2009-03-05 20:58:31)

nie ma zadnej pomylki. powinnas dac troche maki i troche wody, zeby otrzymac konsystencja ciasta z jakiego smazymy racuchy, albo gestego nalesnikowego. czyli dobrze rozmieszaj i jesli jest bardzo geste to po prostu dodaj odrobine wody. pozdrawiam - M.

Sylwia (2009-03-05 20:28:05)

Wlasnie nastawilam swój pierwszy zakwas. Z rozpedu zrobilam nie z 50 g a ze 100. Czy to znaczaca pomylka? Po wymieszaniu 100g wody ze 100g maki zytniej 2000 wyszla gesta klucha. Chyba cos nie tak zrobilam? Prosze o kciuki by sie udalo...

mirabbelka (2009-03-05 08:46:55)

Elu, teraz juz wiesz co to znaczy, ze zakwas sie wyrodzil. on sie po prostu oslabil przez dlugie stanie bez dokarmiania. teraz powinnas koniecznie go odmlodzic. to znaczy wziac znowu z tego co dokarmialas 3-stopniowo 3 lyzki dac pol szklanki maki i wody i obserwowac. z reszty, zeby nie wyrzucac, zrob chleb na zakwasie dodajac jednak pol lyzeczki drozdzy instant. a na przyszlosc jesli zaczynasz robic zaczyn /ciasto zakwaszone metoda 3-stopniowa i juz w pierwszej fazie nic sie nie dzieje, nie ma sensu robienie drugiej. szkoda maki - pozdrawiam - M.

Elzbieta (2009-03-04 16:43:32)

dziekuje za szybka odpowaiedz.zakwas nie byl ze skorupa tylko mial plyn na wierzchu,zamieszalam i robilam zaczyn 3 stopniowy dodawalam maki zytniej i w jednej fazie pszennej z integral ale po 3 fazie nic sie nie ruszyl.teraz nie wiem 3czy piec chleb czy wyrzucic ,szkoda mi tej maki zytniej i tego czasu .poradz co zrobic.

mirabbelka (2009-03-04 15:08:32)

jesli nie ma na nim plesni, to pewnie przezyl. Prawdopodobnie jest tylko mocno przekwaszony, moe tez pachniec lekko acetonowo i pewnie ma na wierzchu brzydka skorupe. zbierz to i wyrzuc, reszte dobrze wymieszaj. do dalszego hodowania zostaw tylko 2-3 lyzki a reszte wyrzuc. do tej malej ilosci, jak troche postoi w temperaturze pokojowej, dorzuc porzadna porce swiezej maki i wody, rozmieszaj i poczekaj na rezulataty. pozdrawiam - M.

Elzbieta (2009-03-04 13:18:12)

co to znaczy ze zakwas sie moze wyrodzic? moj przez dwa tygodnie byl w lodowce nie dokarmiany i teraz chce go uzyc .moge ? po czym mozna pooznanc ze sie zepsul

Gosia (2009-03-01 23:43:27)

szukam cieplego miejsca w domu. Osobiscie lubie temperature max. do 23 stopni. Na grzejnikach - niebezpiecznie (mam psa i kota). Moze spróbuje z ta kolderka i napisze o efektach. Pozdrawiam

mirabbelka (2009-03-01 22:02:22)

slyszalam o przykrywaniu koldra dziezy z ciastem chlebowym. ale nie wiem czy zakwas bedzie sie dobrze czul w koldrze. zeby go tylko nie zadusic to koldra :) pozdrawiam - M.

Gosia (2009-03-01 20:02:02)

czy mozna wlozyc zakwas aby dojrzewal do puchowej koldry (tak robila moja tesciowa!)

Iwona (2009-02-26 18:02:38)

uffff, to mnie uspokoilas:) Dziekuje bardzo za odpowiedz. Teraz zakwas jest na grzejniku. polozylam na grzjnik recznik i zakwas na nim. Teraz znowu boje sie czy nie jest za goraco. Chyba zdejme z grzejnika i postawie w poblizu... ale panikuje ;)

mirabbelka (2009-02-26 15:35:52)

a co Ty chcesz zobaczyc po 12 godzinach??? zostaw go w spokoju na 24 godziny tak jak kaze przepis. cieplo to on powinien miec, ale nie wiem czy recznik mu w tym pomoze. a nie mozesz gdzies postawic blizej grzejnika? po pierwszych 24 godzinach tez pewnie sie nie bedzie nic dzialo. dopiero po dodaniu cukru, ale tez nie natychmiast... a raz zaczetego zakwasu n i g d y nie wyrzucamy, tylko cierpliwie kontynuujemy, no chyba ze splesnieje!!! pozdrawiam - M.

Iwona (2009-02-26 08:28:41)

Mam pytanie. Zaczelam robic wczoraj zawkas 60-godzinny. Nie wiem czy wszystko jest w porzadku bo po 12 godzinach nie widze zadnych zmian w ciasce:( Moze zrobilam za geste ciasto, albo jest za zimno. Obinelam zakwas grubo recznikiem. Moze to pomoze? Jesli nic sie nie bedzie dzialo do wieczora to myslisz ze powinnam wyrzucic moj zakwas czy probowac dokarmiac?

katarzynka (2009-02-24 17:15:07)

Dziekuje za odpowiedz, czekam teraz na rezultaty. Tym bardziej, ze obecnie nie moge jesc chleba z dodatkiem maki pszennej (karmie dziecko piersia, a maly jest uczuleniowcem).

mirabbelka (2009-02-24 15:55:12)

Kasiu, zagescic tzn dodac maki juz bez wody na 4-5 godz, jesli wtedy odrobine sie podniesie mozna uzyc jako pierwszy zaczyn do chleba. jesli nie, zuzyj go tez tylko dodaj odrobine drozdzy do pierwszego chleba. ale zostaw troche tego do dalszego rozmnazania. pozdrawiam - M.

katarzynka (2009-02-24 11:28:24)

Jestem pod duzym wrazeniem tak pieknej pasji i wielkiej cierpliwosci dla niedoswiadczonych piekarzy. Mam pytanie nastawilam zakwas zytni, dzis jest 5 dzien, niestety nie przyrasta pachnie ladnie i babelkuje. Wedlug mnie jest dobrej gestosci i ma odpowiednia temperature do zycia:), dokarmiam go maka zytnia 720. Moje pytanie brzmi czy moge juz próbowac zrobic chlebek, czy mam czekac az przyrosnie.

mirabbelka (2009-02-22 20:04:17)

nie ma. na zdjeciach powyzej jest zakwas w roznych naczyniach. pozdrawiam - M.

MILA (2009-02-22 11:51:05)

czy zakwas robi sie w jakims specjalnym naczyniu czy to nie ma znaczenia?

Anka (2009-02-16 19:11:14)

No tak...teraz wydaje sie to proste, a ja myslalam, ze ten zakwas bedzie za mlody i nie da rady udzwignac ciasta.. Dziekiuje bardzo :)

mirabbelka (2009-02-16 08:41:29)

nie bardzo rozumiem ? zeby otrzymac 800g swiezo zrobionego zaczynu musisz dodawac do 100g starego zakwasu w rownych czesciach po ok 140g maki i wody na kazdy etap. (140+140)x 3= 840g) otrzymasz wtedz ok 900g ciasta zakwaszonego gotowego do wypieku chleba. nadwyzke zostawisz sobie na nastepny wypiek (chowajac do lodowki) a 800g uzyjesz do chleba. Jesli chcesz piec w sobote to musisz zaczac o przygotowanich myslec juz w czwartek wieczorem. to wszystko. pozdrawiam - M.

Anka (2009-02-15 20:50:41)

mirabbelko, uwielbiam chleb razowy Tatter, ale potrzebuje na 2 chlebki 800g zakwasu (moge piec tylko w soboty i niedziele)Czy moge przez 4-5 dni dodawac po 200g maki i oczywiscie wode do 100g starego zakwasu, który mam? Ale czy ten zakwas nie bedzie za mlody? Czy moze z ciasta na chleb, ktory zrobie odlozyc troche jako starter i do niego dopiero dodawac make i wode? Zupelnie juz sie pogubilam i nie wiem jak to zrobic.

mirabbelka (2009-02-11 11:03:32)

Karolino, jesli chcesz piec co 2-3 dni (to Ci minie z czasem..) to musisz wypracowac sobie system na bazie informacji o zakwasie, ktore juz masz. Najlepsze rezultaty daje taka metoda: robisz ciasto zakwaszone/zaczyn 3-fazowy i pieczesz pierwszy chleb. tego samego dnia odkladasz z ostatniej fazy tamtego zaczynu ok 50g i w tym samym dniu zaczynasz robic nastepne ciasto zakwaszone do nastepnego chleba i tak bez przerwy. W lodowce mozesz sobie zostawic malenka rezerwe, gdyby z jakiejs przyczyny ktorys zaczyn sie nie udal. taka metoda daje najlepsze rezultaty, masz ciagle aktywny zaczyn do chleba pod reka. potrzeba jednak tutaj troche matematyki, zeby nie robic niepotrzebne ilosci. jesli np. potrzebujesz kazdorazowo 400g swiezego zacynu to musisz 350g podzielic na 3, i to jest ilosc maki i wody lacznie jaka musisz dodac na kazdym etapie. pozdrawiam - M.

karolina (2009-02-11 09:41:08)

mirabelko, po pierwsze donosze, ze 3 chleby juz za mna (a raczej we mnie, heh!) i wyszly swienie. probowalam 3 roznych przepisow, ten na chleb z 60godzinnego zakwasu smakowal nam najbardziej. jest pyszny! wlozylam zakwas do lodowki, a dzien pozniej okazalo sie, ze znowu musze piec - tempo zjadania tego chleba mamy porazajace! :) no i teraz sie zastanawiam czy w ogole jest sens, zeby chowac zakwas do lodowki jesli bede piec co 2-3 dni? ale jesli nie w lodowce to gdzie? i czy dokarmiac codziennie? poza tym ten, ktory wyjelam wczoraj z lodowki i dokarmilam, nie babelkuje zbyt pieknie - po 12 godzinach jest calkiem spokojny, tylko na gorze ma okolo 0,5 cm pecherzykow. czy mimo tego moge go dzis uzyc do pieczenia? czy powinien byc caly w pecherzykach powietrza? poza tym jesli zachowuje tylko okolo 50-100ml tego zakwasu, to przeciez nie wychoduje 400 (do przepisu) w ciagu kilkunastu godzin, prawda? u mnie nie rosna jakos specjalnie te zakwasy, ale babelkowaly cudnie (za pierwszym razem). dzieki za pomoc, guru! :)

mirabbelka (2009-02-05 21:27:20)

Karolino, w robieniu zakwasu nie jest potrzebna az taka precyzja. oczywiscie sa dokladne receptury, jak np. w tym 60-godzinnym, ale uwierz mi: najwazniejsza jest maka, woda, cieplo i troche cierpliwosci. On nie ma innego wyjscia - musi sie zrobic! Ale do rzeczy: temu 3-dniowemu dalabym jeszcze troche czasu, a potem do belgijskiego z odrobina drozdzy. Ten do hodowli dokarmiaj mniej wiecej raz na dobe, mozesz dorzucic odrobine cukru. Jak osiagnie dojrzalosc tzn po 4-5 dniach, to albo od razu cos na nim upiecz (traktujac jako zaczyn i zostawiajac sobie 2-3 lyzki na potem) albo schowaj do lodowki. w lodowce moze stac bez karmienia nawet tydzien. no i przeczytaj co napisalam Zyniowi... sciskam Was - M.

mirabbelka (2009-02-05 21:19:36)

Zyniu, wszystko jest prawidlowo. Twoj zakwas jest juz troszke starszy, wiec nie bedzie babelkowal jak glupi. On sie po prostu troche ustatkowal :) Niepotrzebnie go karmisz, trzymaj go w lodowce. Jesli masz w planie pieczenie chleba i chcesz zrobic nowy zaczyn to na ok. 5-8 godzin przedtem, wyjmij, lekko go dokarm i dopiero zabierz z niego te 2-3 lyzki na nowy zaczyn. A jesli od ostatniego karmienia nie uplynelo wiecej niz 24-36 godzin, mozesz spokojnie wziac do zaczynu taki jaki jest, tylko po lekkim ociepleniu. Przeciez sa receptury gdzie zaczyn przetrzymujemy w lodowce przez jakis czas. pozdrawiam - M.

Zyniu (2009-02-05 12:04:26)

Witam zapalonych piekarzy:) Mirabellko : mam juz zakwas, ma on tydzien, (jakies 2 dni temu zrobilem pierwszy chlebek belgijski - ten plaski - z fot.) i dalej dokarmiam zakwas, którego troche zostawilem z pieczenia tego chlebka. I mam takie pytanko: gdy go dokarmiam, przez jakies 6-7 godzin rosnie ladnie, babelkuje, natomiast po tym czasie zamiera i opada dokladnie do linii która zaznaczylem po karmieniu. i tak ciagle. czy cos jest nie tak?? temperatura, a moze za rzadko go karmie? moze w niedostatecznej ilosci? czy sposobem na to jest dokarmianie czesciej? nic sie nie stanie?? dzieki z góry za odp. Zamirzam jutro zrobic chlebek codzienny, wczesniej zabiore sie za zaczyn 3 fazowy.

karolina (2009-02-05 11:21:19)

dziekuje, mirabelko, za odpowiedz. mam nadzieje, ze rzeczywiscie bedzie lepszy, hmm. zwlaszcza, ze dzis przestal kompletnie babelkowac, a jego powierzchnia spokojna jak woda w wannie :/ zrobilam tak: trzy lyzki tego zakwasu dalam do nowego sloja, dorzucilam 100g maki 2000 i 100g wody - to ma byc ten zakwas 60godzinny (wiem, pomieszalam proporcje! moze w takim razie jutro dam mu tylko 50g? + cukier?), a do starego zakwasu - ma 3 dni i jest go rzeczywiscie sporo, okolo 500g, dorzucilam tez 100g maki razowej i 100g wody. i faktycznie mysle, ze zrobie z niego ten chleb belgijski, brzmi genialnie! ale moze mu pozwole jeszcze dojrzewac do jutra? a czesc do dalszej hodowli mam odrazu odzywic jakas iloscia maki i wody? i po jakim czasie wlozyc do lodowki? z temperatura faktycznie jest problem - kiedy kaloryfery grzeja to z pewnoscia jest miedzy 25-30, ale temperatura pomieszczenia to okolo 21 stopni... moze ubiore te sloiki w jakies polarki :) tyle pytan, a tak malo chleba! ;) serdecznie pozdrawiam.

mirabbelka (2009-02-05 10:54:41)

To ile on ma teraz dni Karolino? jesli co najmniej 4, to mozesz sprobowac go nieco zagesicic, tzn dodac wiecej maki, wody minimalnie i odstawic w cieple. Cieplo jest wazne jak i dobra maka. Ale pewnie masz tego zakwasu juz dosc duzo jak sypiesz mu po kubku? wykorzystaj go jakos. najlepiej wejdz na panel z boku i "zakwas 60-godzinny" i poraktuj swoj zakwas jak tamten, piekac chleb belgijski (znajdziesz tam linka do niego) wg receptury. nie zapomnij odlozyc pare lyzek na rozmnozenie. z kazdym dniem ten zakwas bedzie lepszy, zobaczysz. pozdrawiam - M.

karolina (2009-02-05 10:15:05)

witam serdecznie, wiedziona nagla nieodparta potrzeba upieczenia wlasnego chleba, koniecznie na zakwasie, przemierzam bezkresne zasoby internetu i z wrodzonego lenistwa i zerowej cierpliwosci nastawilam zakwas wg. przepisu lisku (bo szybki). a pozniej trafilam na twoja strone. i teraz kombinuje. zakwas ma trzy dni, proporcje liskowe - pierwszy dzien kubek maki + kubek wody, drugiego dnia to samo. babelkowal niezle (glownie na powierzchni), zapach ma fajny kwaskowaty, ale nie rosnie! po dokarmianiu drugiego dnia wzrosl o jakies 0,5 cm i szybko opadl. i teraz nic a nic, babelkow powietrza tez juz prawie nie ma. pomoz, prosze, spragnionej zakwasu i powiedz co robic? dokarmic jeszcze? wziac czesc tego i zaczac od nowa? sprobowac upiec na tym chleb? a stoi toto w sloju na kaloryferze, ktory nie grzeje non stop, moze zmeinna temp ma znaczenie? z gory dzieki za pomoc! pozdrawiam serdecznie.

mirabbelka (2009-01-28 22:11:26)

Kiniu, jesli masz w tej chwili tak duzo aktywnego zakwasu, to czym predzej go zuzyj traktujac jako zaczyn. nawet jesli jest dosc rzadki. odmierz np 400g czy ile tam potrzeba do zrobienia prostego chleba, ale uwazaj z dodawaniem wody do ciasta chlebowego. prawdopodobnie bedzie jej potrzeba duzo mniej. reszte zakwasu czym predzej schowaj do lodowki i nie karm wiecej! karmienie tego lodowkowego tylko raz na tydzien i 1-2 lyzki mu wystarcza. trzmanie zakwasu w poblizu kaloryfera prowadzi do nadmiernej fermentacji, zakwas pozera sam siebie i potrzebuje coraz wiecej swiezego pozywienia. Nie nastarczysz... pozdrawiam - M.

kinia (2009-01-28 20:34:31)

p.s........chodzilo mi oczywiscie o sam zakwas pomijajac robienie zaczynu.

kinia (2009-01-28 20:31:38)

Mam duzo zakwasu zrobionego z maki zytniej razowej oraz letniej wody. Ma on juz ok 3 tygodnie i codziennie go dokarmiam. Chlebki na nim wychodza ladne tylko teraz zastanawiam sie czy moge upiec chleb na samym zakwasie? skoro mam go na tyle... czy taki chleb nie wyjdzie? kolejne moje pytanko czy musze codziennie dokarmiac zakwas, który stoi sobie na kaloryferze? jezeli tak to jaka minimalna iloscia bo ja codziennie karmie 100 g maki i tyle samo wody.

mirabbelka (2009-01-24 11:26:50)

moim zdaniem szkoda maki, jesli zakwas nie przyrasta z chleba nic nie bedzie. z opisu fermentacja u Ciebie dopiero sie zaczyna. a probowalas metody z cukrem, czyli zakwsu 60-godzinnego? to go bardzo podpedza. bardzo wazna jest maka, powinna byc z pelnego ziarna czyli razowa. nie rezygnowalabym: dobra maka + cieplo + cierpliwosc. Moze to ze wygledu na te specyficzne warunki musi potrwac u Ciebie dluzej? pozdrawiam - M.

Asia (2009-01-24 05:15:07)

nie wiem juz co mam robic.. mieszkam w USA w górach jestesmy tu na dosc duzej wysokosci co wplywa na jakosc wypieków poniewaz cisnienie powietrza jest nizsze, maka bardziej sucha, woda wrze w nizszej temperaturze i takie tam. No i zastanawiam sie czy to ma wplyw na rosniecie mojego zakwasu?? nie rosnie ni w zab! odmlodzilam go juz 2 razy, przestawilam spod kaloryfera do piekarnika z zarówka i nic!pachnie kwaskowo ale nie intensywnie i tym razem pojawily sie pecherzyki powietrza. ale czy to wystarczy by chleb mi ladnie wyrósl czy nie ma sensu próbowac? masz Mirabelko jakis pomysl?

rykaro (2009-01-22 20:00:17)

Przy pieczeniu trzeba miec duzo cierpliwosci zeby z pieczenia byly radosci.

Amaleta (2009-01-16 07:22:23)

dzieki! Wstawilam do piekarnika z zarowka uprzednio dobrze odzyiwiwszy (3 dzien odzywiania) ciagle pachnie swietnie i rano urosl 2x!!! Wczesniej mial malutkie babelki i nie rosl.. Mam nadzieje, ze jeszcze cos z niego bedzie. Chyba bede musiala go przetrzymac 1 dzien dluzej i piec w niedziele.. Dziekuje za rady i cierpliwosc..

mirabbelka (2009-01-15 23:35:33)

zakwas powinien po dolozeniu mu porcji swiezej maki i wody przyrosnac mniej wiecej dwukrotnie. widac to dokladnie na moich zdjeciach z roznymi rodzajami zakwasow. dobrze jest oznaczyc poziom markerem albo kolorowa tasma, zeby dokladnie widziec ile urosl. pozdrawiam - M.

Amaleta (2009-01-15 10:28:38)

a moze dlatego, ze zamiast folia przykrylam go sciereczka zlozona na pol i zalozylam gumke..

Amaleta (2009-01-15 08:54:44)

Mirrabelko. Czy zakwas musi rosnac w okreslony sposob, zeby go uwazac za udany? U mnie w mieszkaniu nie ma nawet cieplego miejsca.. Troche babelkuje, ale niewiele (wstyd go przyznac, ale trzymam go za muszla w wc, bo tam sa cieplejsze rurki do kaloryfera.. ktory i tak jest letni..).. O ile powinien zwiekszac swoja objetosc 12h od dokarmienia.? moj rosnie niewiele.. mam ok 23C przy dobrych wiatrach.. ehh

Regina (2009-01-12 18:37:22)

Mirabbelko, upieklam dzis chlebus wg przepisu, który polecilas 50 na 50. Rósl jak opentany. Po wlozeniu do foremek nie czekalam 3godz tylko po godzinie mialam go do samych brzegów. Upieklam, wyszedl przepieknie. Zakwas do niego wyjelam wczoraj z lodówki, po ogrzaniu podkarmilam a dzis, mimo ze nie podniósl sie wcale, uzylam. Co prawda na powierzchni zakwasu byly babelki wiec stwierdzilam, ze na pewno ruszy. Mirabbelko, wielkie dzieki,

mirabbelka (2009-01-10 23:00:05)

dodanie zurku jest dobrym pomyslem. trzeba tylko znalezc taki naturalny bez dodatkow smakowych, jak np. czosnek czy inne przyprawy. pozdrawiam - M.

magda (2009-01-09 22:13:56)

Pieke chleb na zwyklych drozdzach. Chcialam spróbowac na zakwasie ale nie moge go zrobic. Tak jak w przepisie 60-godz. tyle ze z maki pszennej, dokarmiam a on nic, nie rosnie. Kolor ok, zapach tez, stoi na grzejniku. Co mam zrobic aby "ruszyl"? Gdzies przeczytalam o pieczeniu chleba na zurku z butelki, co o tym sadzisz? Moze wykorzystac zurek jako poczatek zakwasu i ten bedzie rósl?

mirabbelka (2009-01-09 20:20:05)

Elzbieto, prawdopodobnie ten Twoj zakwas ze starego chleba nie jest najlepszy. Jesli masz make z pelnego przemialu zrob zakwas od nowa wg przepisu na zakwas 60-godzinny. To bardzo proste! pozdrawiam - M.

elzbieta (2009-01-09 18:47:20)

Droga Mirabelko, zrobilam zakwas ze starego ,zamrozonego chleba.tak jak mi radzilas.jednak mimo iz zakwas wydaje sie byc ok.za kazdym razem ,niezaleznie czy pieke chleb z maki zytniej kupowanej w sklepie organicznym czy z pszennej mieszanej z zytnia wychodzi mi chleb nie wiekszy niz 3 cm s wysokosci.smak ma ok. tylko zbity jest i taki gliniasty. co robie zle czy zaczyn 3 stopniowy nie lubi zbyt wysokiej temperatury (nie daje rady tego kontrolowac choc sie staram.mieszkam w Hiszpanii gdzie temperatura jest zawsze ok 18 stoni} i hoduje zakwas za pomoca termoforu z goraca woda i opatulenia kocem na okreslony czas.. Kiedy wyrabiam chleb to wszystko wydaje sie byc dobrze ale po wlozeniu do formy i wypieczeniu nie rosnie ani troche.Jednak dzieki tobie i twojej stronie przezylismy z mezem niezapomniane chwile jedzac pierwszy raz chleb pieczony w domu ,skorka byla chrupiaca a smak ...ech niiesamowity.Po miesiacach jedzenieat utejszych bulek i bagietek bezsmakowych na ktorych Hiszpanki tak tyja, zachodze do piekarni tylko zeby powiedziec pani Steffi Hola! teraz jednak chce udoskonalic swoja prace pozdrawiam serdecznie

mirabbelka (2009-01-08 22:19:20)

wszelkie ziarenka dodajemy na samym koncu, to znaczy po wymieszaniu ciasta wlasciwego. dodane w umiarkowanej ilosci nie wplywaja az tak bardzo na zmiane receptury. platki owsiane tak jak i otreby jednak chlona dosc duzo wody, wiec nie dawalabym ich wiecej niz 1-2 lyzki i ewentualnie zwiekszyla ilosc plynow, zeby chleb po upioeczeniu nie kruszyl sie. Otreby zas wymagaja z a w s z e wczesniejszego namoczenia. pozdrawiam - M.

Regina (2009-01-08 18:28:44)

Bardzo dziekuje Mirabbelko za porade. Mam jeszcze pytanie na przyszlosc a mianowicie jesli chce dodac platki owsiane i inne nasiona to liczy sie ten dodatek jakbym to make dodawala? Czy moze te atrakcje nie wplywaja tak mocno na cala objetosc zaczynu? Jadlam ostatnio chleb z mak mieszanych z "wkladkami" i byl super. Zdobylam przepis, ale upieke chleb wg Twojej rady.

mirabbelka (2009-01-08 13:12:17)

to pewnie wina maki. takie mieszanki nie nadaja sie na zakwas, bo zawieraja pewnie oprocz deklarowanych pewnie jeszcze inne skladniki. To co zrobilas bylo najlepszym wyjsciem z sytuacji. na pewno lekkie swkasnienie Twojej mieszanki nadalo smaku chlebowi, ale poniewaz fermentacja nie przebiegala prawidlowo, to chleb nie mial prawa wyrosnac bez drozdzy. Postaraj sie o czysta make razowa zytnia badz pszenna i sprobuj ponownie. pozdrawiam - M.

aleksa_1@tlen.pl (2009-01-08 12:49:00)

Zrobilam kilka dni temu 'zakwas' z maki pszenno - zytniej z orkiszem (nie mialam innej). W jej skladzie jest maka pszenna typ 750, maka zytnia typ 2000 i maka ciemna z pszenicy orkisz 4%. I stad moje pytanie... Wczesniej nigdy zakwasu nie robilam, ale z tego co wyczytalam - moj jesli chodzi o zapach i kolor jest w porzadku, ale mam watpliwosci, bo gdy zaczelam go robic on wogole nie powiekszyl swojej objetosci (tak jak to jest we wszystkich opisach wyhodowania zakwasu). Mial jedynie jakies tam male babelki i nic wiecej. Odswiezalam go tez, gdy zauwazylam, ze nie rosnie, dodalam tez maki (tej samej), ale i tak to nic nie pomoglo, nie podrósl ani troche. Dzisiaj upieklam na tym zakwasie chleb, ale dodalam drozdzy - tak dla pewnosci, bo szkoda mi byloby zmarnowac make, no i czas przede wszystkim... sama rozumiesz.Chleb sie udal, byl bardzo dobry w smaku, jak na pierwszy taki wypiek udalo sie... Czy ta maka, ktora dalam sie nadaje na zakwas, bo to nie czysta maka zytnia, wiec moze dlatego zakwas nie jest tak zupelnie dobry...

mirabbelka (2009-01-08 10:28:52)

wyslalam Ci odpowiedz mailem, bo jest dosc obszerna. W skrocie: na poczatek zawsze polecam chleb na bazie receptury chleba codziennego, to znaczy 50% zakwasu i 50% dodanej maki. w Twoim wypadku maka powinna byc tylko zytnia. pozdrawiam - M.

Regina (2009-01-07 18:05:13)

Mirabelko, po dokarmieniu glodomora musialam zmienic naczynie, bo mi koniecznie chcial"wyjsc". Teraz patrze i zakwasik dalej rosnie, juz mniej intensywnie, ale rosnie. Czytam, czytam i stwierdzam, ze ciezko sie zdecydowac jaki chlebek wybrac. Który nadaje sie najbardziej dla poczatkujacej w sztuce z uwzglednieniem diety dla diabetyka?

Regina (2009-01-07 10:00:50)

Witaj Mirabelko. Wczoraj zrobilam zakwas z maki zytniej razowej. Mialam go pól sloika 1/2l. Dzic rano bylo go po sam brzeg. Pieknie pracuje, babelków jak na zawolanie. Dodalam lyzke maki zytniej, ale nie razowej oraz cieplej wody. Dokladnie rozmieszalam i pozostawilam w tym samym zacisznym i cieplym miejscu. Mam do Ciebie Mirabelko pytanie a mianowicie - chce upiec chleb na zakwasie ale tylko z maki zytniej. Mam meza z cukrzyca i dlatego zalezy mi na takim chlebie. Czy dobrze robie?

Kasia (2009-01-04 17:58:38)

Dzisiaj odmlodzilam zakwas, podniósl sie, ale moze o jakies 2milimetry:( sama nie wiem co robic, zapach jest mniej kwaskowy niz na poczatku. Poradz mi cos, czy moge na nim upiec chleb i jaki polecasz mi na poczatek. A i jeszcze jedno - czy chleby z maki zytniej 2000 maja konsystencje ciasta, ktore naklada sie do formy lyzka, czy raczej maja miec konsystencje ciasta ktore da sie recznie uformowac w bochenek?

Kasia (2009-01-03 22:37:09)

Zapomnialam napisac, ze do zakwasu uzylam maki zytniej. Zapach jest ok, powiedz mi jaka konsystencje ma miec gotowy zakwas. Moj jest plynny (czy w takiej postaci mam go przechowywac w lodowce w sloiku?)

Kasia (2009-01-03 19:40:01)

Zrobilam zakwas, ale on wogole nie rosnie, nie bylo zadnych babelków, itp, pachnie kwaskowo, wydaje mi sie ze w miare prawidlowo, ale co jest nie tak? Czy on ma taki byc?

Ania (2008-12-23 17:54:44)

Dla Mirabbelki i dla wszystkich odwiedzajacych ta strone.. Najserdeczniejsze zyczenia milej i pelnej nastroju Wieczerzy Wigilijnej oraz spelnienia marzen i nadzieji jakie niesie ze soba nadchodzacy Nowy Rok.

limba (2008-12-20 10:07:47)

juz drugi raz nastawialam zakwas, za kazdym razem z maki innej firmy, ale zawsze zytnia 2000, w obu przypadkach po 2 dniach - biale futro plesni na sciankach sloika :( mimo ze pachnial pieknie i bablowal... trzymalam na kaloryferze. a taka mialam nadzieje na wlasny chleb na swieta. nie wiem w czym problem.

Ania (2008-12-19 16:40:47)

Witam wszystkich!.Otoz dziwne rzeczy sie dzialy z moim zakwasm. Po 2 dniach rozwoju przestal pracowac, ale to kompletnie:). Pozniej Mirabbelko za twoja porada czesc odmlodzilam i tez nic. Rozgoryczona niepowodzeniem odstawilam obydwa na bok z zamiarem wylania, ale zabiegana (remont lazienki) zupelnie o nich zapomnialam i tak staly sobie ponad 10 dni w kaciku. I cod sie stal, ze nagla zaczly obydwa pracowac... i to jak?!! . Wiec zarobilam ciasto na "codzienny" i upieklam. Chlebek wyszedl wspanialy z jednym wyjatkiem... Otoz musze zmienic temp. w moim piekarniku. Temp. wedlug przepisu to stanowczo za wysoka jak na moj piekarnik. Chlebek z zwenatrz byl przypalony (az skorka byla gorzka) a w srodku niedopieczony, tzn. musialam dopiekac, zeby byl gluchy odglos przy popukaniu. Pieklam juz tez zytni z ziemniakami przy "podregulowanej" temp. i wyszedl juz lepszy. Weszlam w trans pieczenia:))) Teraz musze tylko opanowac odpowiednia temp. metoda "prob i bledow" i bedzie dobrze... tak mysle:))) Albo musze lepiej opanowac przelicznik Fahrenheit'a na Celsius'a :)) Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Mirabbelko, serdecznie dziekuje za cenne porady!

mirabbelka (2008-12-16 22:59:30)

maka zytnia zawiera malo glutenu, ale go ma. wlasciwie chyba powinno sie mowic ze zawiera skladniki, ktore potem tworza gluten. pozdrawiam - M.

Leszek (2008-12-16 15:21:01)

Maka zytnia nie ma wogóle glutenu moja pani,pozdrawiam i zycze powodzenia

Ania (2008-12-11 06:19:08)

Mirabbelko kochana...nie wiem co sie dzieje, gruntownie odmlodzilam ten pierwszy zakwas...zrobilam dokladnie jak radzilas i jak mowi "biblia" i nic... nie babelkuje, nie rosnie, kompletne ZERO reakcji:). Ale co tam, ja mam czas i duzo cierpliwosci, nie popuszcze...musze upiec chlebek na zakwasie:))). Wlasnie nastawilam kolejny zakwas na ten 60 godz, na chlebek belgijski:)) " Do trzech razy sztuka":). Ostatnia szansa to zmienic make? Bede probowac:)) Pozdrawiam wszystkich cieplutko!!!

Antek (2008-12-11 02:12:26)

No, 16 godzin na zakwaszanie ciasta, gdy mam kwas z poprzedniego, metoda trójfazowa. 8h pierwsza faza, 5h druga i 3h trzecia. Rzecz jasna potem jeszcze jest wyrastanie chleba.

mirabelka (2008-12-10 09:35:02)

Antku, mysle, ze trafiles w sedno. najwazniejsza rzecza jest wypracowanie sobie swojej wlasnej metody. przeciez kiedy dawniej pieczono chleby, nie bylo gotowych przepisow tylko ogolne zasady przekazywane z pokolenia na pokolenie. zauwazylam, ze w roznych warunkach zakwas zachowuje sie inaczej. te 16 godzin, to masz na mysli raczej zaczyn a nie hodowanie zakwasu od poczatku? zaczyn 1-fazowy (czyli maly zaczatek plus duza porcja maki i wody) to rzeczywiscie ok 14 godzin. pozdrawiam - M.

mirabbelka (2008-12-10 09:26:27)

Aniu, zakwas po utyskaniu dojrzalosci wcale nie musi szalec. dlatego nie wyrzucaj raz zrobionego zakwasu. zeby go sprawdzic wez po prostu 2 lyzki tego starego dodaj porcje tak ok 100g swiezej maki i wody i jesli przyrosnie tzn ze jest ok. piatego dnia duza ilosc zakwasu robi sie raczej niemrawa. nalezy albo uzyc ja od razu do chleba albo gruntownie odmlodzic.

Antek (2008-12-10 08:48:45)

Witaj, Mirabelko. Z przyjemnoscia czytam od dluzszego czasu rózne Twoje przepisy, stad nauczylem sie robic wlasny zakwas i robie to juz od ponad pól roku juz bardziej rutynowo. Tyle, ze stosuje "krótsza" metode do zakwasu zytniego, mniej wiecej taka: - zaczatek, 125g maki (zytnia typ 2000), 125g wody - na 9 godzin, pusty piekarnik (25 st.) - to, co wyzej, 135g maki, 115g wody - na 6-7 godzin, piekarnik uchylony z zarówka (ok. 28 st.) - to, co wyzej, 115g maki, 135g wody - na 3-4 godziny, piekarnik z zarówka (ok. 31 stopni) I zakwas wychodzi mi pieknie, co wiecej, mam wrazenie, ze gdybym czekal dluzej - tj. dobe - na kazdym etapie, to juz by zglodnial. Czy myslisz, ze to zludzenie i trzymany dluzej bylby lepszy, czy moze po prostu udalo mi sie wyodowac odporniejsza kulture? W ogóle jesli chodzi o przepisy na zakwas, niezaleznie od siebie widuje dwa typy receptur: jedne kaza hodowac go dlugo - w sumie nawet do tygodnia - a inne twierdza, ze wystarczy 16 godzin. jak to jest?

Ania (2008-12-09 16:27:19)

Moj zakwas MIAL sie wspaniale...tzn. zaczelam go w czwartek 4-tego, ijuz na drugi dzien wspaniale sie rozwijal. Mieszalam, dokarmialam, w cieplutkim piekarniku trzymalam i po drugim dokarmieniu ani nie "dychnie"...kompletnie nic, ani oznaku zycia. Zapach i kolorek jest dobry wiec go zostawilam zeby zobaczyc co bedzie dalej. Wczoraj tez nastawilam drugi i juz "szaleje", oby nie "padl" jak ten pierwszy:)) Moze z tego drugiego uda mi sie upiec chlebek jeszcze w tym tygodniu. Make do zakwasu dalam zytnia z wlasnego przemialu...wiec to nie wina maki! Moze jest to "cos" w powietrzu?:))) Pozdrawiam Ania

Anka (2008-12-08 19:39:10)

dziekuje :) Pozdrawiam Anka

mirabbelka (2008-12-08 12:46:02)

do zrobienia zakwasu najlepsza jest maka z pelnego ziarna, zeby zakwas mial czym sie odzywiac. czyli albo zytnia 2000 albo pszenna razowa 2000. potem mozna juz go dokarmiac maka posrednia czyli typy 850, 720 , 650. maka 850 o ktorej piszesz to maka jak najbardziej nadajaca sie do chlebow pozdrawiam - M.

Anka (2008-12-07 16:22:14)

Witam :) Przeczytalam chyba wszystko, co napisala Pani na temat pieczenia i formowania chleba. Sama zaczelam niedawno niesmialo podejmowac próby wypieku chleba w domu, ale zawsze mam klopoty z maka. Trafilam w necie na sprzedaz internetowa róznych rodzajów gat. maki. i zupelnie zglupialam. Jest maka chlebowa pszenna o gram. 850. Czy taka nadaje sie do wypieku chleba mieszanego? Bo jest tylko 500 lub 850. Czy zakwas moge zaczac robic z maki pszennej tortowej 450? czy poczekac az dostane zytnia 2000 i ta 850 lub 500?

mirabbelka (2008-12-06 21:52:47)

Elu, z takiego starego chleba mozesz uzyskac na poczatek pseudo-zakwas, ktory potem posluzy Ci do pieczenia chlebow. wez kawalek tego chleba, zalej ciepla woda, rozdrobnij. Kiedy przestygnie, mozesz dodac ociupinke drozdzy, troche maki (ok 100g) najlepiej zytniej i szczypte cukru . Powinna powstac mieszanina konsystencji bardzo gestej smietany. Wymieszaj, przykryj sciereczka i odstaw w cieple miejsce na 24 godz. Ta mieszanina powinna urosnac, a potem lekko opasc. To co otrzymasz mozesz potraktowac prawie jak zakwas, co z nim zrobic dalej poczytaj: mamy zakwas i co dalej? pozdrawiam - M.

mirabbelka (2008-12-06 21:38:27)

Aniu, oczywiscie zrob chleb biorac proporcje z codziennego, tzn tyle samo zakwasu co dodanej maki. maki mozesz uzyc dowolne. w Twoim wypadku z wlasnego pelnego przemialu. pamietaj tylko, ze taka maka potrzebuje troche wiecej plynow, wiec dodawaj powoli i z wyczuciem, zeby otrzymac dosc rzdkie ciasto, takie do wkladania lyzka do formy. wierzch wygladzic mokra lyzka lub reka, szczelnie przykryc folia i.. bedzie dobrze !!! pozdrawiam - M.

elzbieta (2008-12-06 18:35:42)

mieszkam za granica i ostatnio przywiozlam sobie kilka chlebow zytnich na zakwasie,podobno.jest obrzydliwie kwasny nie do jedzenie.nie wiem co sie stalo podczas pieczenia tego akurat bochenkow bo wczesniej tez go kupowalam i byl ok.zastanawiam sie czy mozna go wykorzystac do przygotowania zalwasu i upiec samodzielnie chleb w domu.Tutaj maja tylko to obrzydliwe sztuczne.Jak to zrobic .trzymam go w zamrazarce i nie wiem jak go wykorzystac.pomozcie.

Ania (2008-12-06 16:38:20)

To znow ja:)))) doczytalam kolejny raz czesc biblii:))...zaczne od chlebka codziennego i zastapie czesc maki zytniej moja maka razowa...Mysle ze to dobra decyzja???? ale tak dla zapewnienia potrzebuje Mirabbelko Twojego "blogoslawienstwa":))) pozdrawiam cieplutko....bo u nas straszne mrozy:))brrrrrrr.

Ania (2008-12-06 16:03:07)

Dziekuje Mirabbelko, Twoja strona to jak bilblia dla mnie; jest rewelacyjna!!!. Moj zakwas ma sie wspaniale. Powoli mysle jaki chlebek upiec. Jako mistrzyni i GORU w tej dziedzinie doradz mi prosze ktory przepis powinnam wykorzystac??? ( czy moja maka zytnia i pszenna nadaje sie do wszystkich przepisow???...no bo ona jest razowa.?) pozdrawiam serdecznie, Ania.

mirabbelka (2008-12-06 11:49:28)

Aniu, ten zbity chleb to najczesciej zbyt geste ciasto chlebowe, czyli zbyt malo plynow. lepiej zrezygnowac z robienia na sile bochenka, jesli sie chce miec naprawde dobry zytni razowiec. pozdrawiam - M.

Ania (2008-12-06 00:04:23)

aha, zapomnialam dodac, ze moj zakwas trzymam w piekarniku z zapalonym swiatlem. Ta jedna zarowka daje idealna temperaturke. Moze to bedzie dla Was (kolezanki i koledzy) przydatne.

Ania (2008-12-05 23:49:49)

No wiec, zakwas rosnie WYSMIENICIE na tej mojej mace:). Wlasnie doczytalam sie ze powinnam sparzyc czesc swiezo zmielonej maki do wypieku chlebka. Nie moge sie doczekac chlebka zrobionego wlasciwa metoda, tzn, rok temu juz probowalam upiec chleb na zakwasie...zakwas mialam wspanialy, ale chleb wychodzil straszny bo zbity i suchy. W koncu sie zniechecilam i przestalam piec. Ale teraz doczytalam wszystko jak nalezy i czas na kolejna probe. Pozdrawiam serdecznie

mirabbelka (2008-12-05 11:29:53)

Elu, przeczytaj nastepny rozdzial "mamy zakwas i co dalej" a znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania, tak mysle. Aniu, taka swizo zmielona maka to jest to, co zakwas lubi najbardziej :) Na pewno sie powiedzie ! pozdrawiam - M.

Ania (2008-12-04 21:50:23)

Mirabbelko, Swietna strona... Witam wszystkich cieplutko!! Ja takze zmagam sie z zakwasem zytnim, Tzn. mieszkam w usa i tutaj nie mamy mak typu 550, 750 itd, ale co ja robie to; kupuje w sklepie ze zdrowa zywnoscia ziarna zyta, pszenicy czy orkiszu i sama miele na make i z tej maki pieke chleb. Na drozdzach mi nawet wychodzi OK, ale teraz (wlasnie dzisiaj) zrobilam z tej mojej maki zytniej zakwas. Jestem ciekawa co z tego wyjdzie??? Mirabbelko co o tym sadzisz...wyjdzie mi ten zakwas, bo sama nie wiem jaki rodzaj maki mam przez zmielenie ziaren?. bede Was informowac o mioch "wypocinach":))) Ania

ela (2008-12-04 21:33:05)

pierwszy raz biore sie za pieczenie chleba na zakwasie. zroblam zakwas wczoraj dzisiaj dodalam druga porcje maki i wody . Nie wiem tylko czy jak juz bede miala zakwas go pozdrawiamtowy i czesc wykorzystam a reszte do lodówki i czy ten w lodówce sie podkarmia czy tylko wykorzystuje ? Jak mozesz mi doradzic to bede wdzieczna . Czy ma znaczenie temperatura wody?

legolinda (2008-11-16 14:05:40)

Witam, wlasnie przywitalam nowego czlonka rodziny, ma na imie Natan i mam nadzieje, ze sie u nas zadomowi....pozdrawiam:)

mirabelka (2008-11-15 18:24:17)

zakwas nie lubi zimna, ale tez i za wysokiej temperatury. Jak napisalam wyzej w przepisie na zakwas, optymalna temperatura dla jego hodowli jest 26-30 st C. Ale jesli w Twoim zakwasie sa pecherzyki powietrza, to moze go jeszcze calkiem nie zabilas. skorupe z wierzchu nalezy odrzucic, dodac swiezej maki i wody i cierpliwie poczekac Zakwas powinien pachniec kwaskowato ,ale nie okropnie! Taki z maki razowej pachnie dosc intensywnie, ale nie az tak jak opisujesz.. To pewnie ta wysoka temperatura. pozdrawiam - M.

neeta (2008-11-14 17:37:08)

Tez mieszkam w Anglii i tez od wczoraj probuje walczyc z zakwasem ;)...tutejsze chleby sa okropne wiec trzeba sobie jakos radzic jesli ma sie ochote na dobry chlebek :) Pare miesiecy temu kupilam w Polsce suchy zakwas i jakis czas wlasnie z niego robilam chleb, wychodzil calkiem niezly ale mam nadzieje, ze z prawdziwego zakwasu wyjdzie jeszcze lepszy. Tak wiec wczoraj trafilam na te stronke ( jest swietna!!!) i od razu wzielam sie do roboty: uzylam maki Hovis Strong Wholemeal Bread Flour, mam nadzieje, ze wybralam dobra. Takze wlozylam naczynie z maka i woda do schowka na boiler. Kiedy dzis go otworzylam zapach z wewnatrz malo mnie nie powalil: jest niezbyt przyjemny i zastanawiam sie czy tak ma byc. Przepraszam za porownanie ale zapach jest porownywalny z zapachem wymiocin :0 . Na wierzchu zrobila sie sucha brazowa skorupa, kiedy ja poruszylam zauwazylam w srodku bardzo duzo drobnych pecherzykow. Dodalam nastepna porcje maki i wody, wymieszalam wszystko ale juz nie wstawilam do schowka bo wydaje mi sie, ze temp. 39 stopni (taka panuje w schowku, wstawilam tam specjalnie termometr aby to sprawdzic) jest zbyt wysoka. Moze to z powodu temperatury zakwas ma tak nieprzyjemny zapach? Mirabbelko prosze o wskazowki: czy zbyt wysoka temperatura moze zaszkodzic zakwasowi?

mirabbelka (2008-11-11 11:22:59)

znam wirtualnie kilka osob, ktorym wyszedl zakwas w Anglii, wiec nie trac nadziei. maka pszenna zwykla na poczatek do zakwasu sie nie nadaje. najlepiej zaczac od bogatej w skladniki maki razowej. najlatwiej oczywiscie zytniej, bo ta szybciej sie zakwasza. martwi mnie to, ze pojawila sie tak szybko plesn - to nie wrozy dobrze. jesli by tylko nie fermentowal to pol biedy.. przy odrobinie cierpliwosci i poprawianiu warunkow, tzn dodawaniu lepszej maki i stworzeniu odpowiedniej temperatury wreszcie by sie powiodlo. A moze zbyt szczelnie przykrywasz naczynie? pozdrawiam - M.

wiya (2008-11-10 14:08:21)

jeszcze mam pytanie: czy nastawiajac make razowa trzeba ja tez dokarmiac codziennie czy poczekac 3 dni az zababelkuje i dopiero po trzecim dniu dokarmic? Bo ja do tej pory stsowalam metode 1. A metode 3. na arzie tylko za pierwszym razem do tej niewlasciwej maki pszennej. I jeszcze jedno pytanie: czy komus w Anglii wyszedl zakwas? Na jakiej mace konkretnie? Dziekuje

wiya (2008-11-10 14:04:36)

A mi nie wychodzi nic na razie. Na poczatku chyba w3zielam zla make - pszenna zwykla, ale nie za bardzo wiedzialam, jakiej uzyc, bo mieszkam w Anglii i mam problem z odroznieniem, ktore nazwy odpowiadaja naszym. Tak wiec wzielam chyba zwykla make pszenna, w kazdym razie byla to po prostu flour organic. Troche zaczelo rosnac, a potem sie popsulo i zasmierdlo. Potem wzielam make zytnia (rye flour), bo taka akurat mialam. Nastawilam dosyc duzo zakwasu, bardzo ladnie urosl po trzeicm dniu, dokarmilam swieza porcja wody i maki i klops - padlo wszystko. Nastawilam znowu i mimo, ze juz drugi raz probuje z tej samej - zytniej maki (rye flour) - to znowu mi plesnieje. Nie wiem, co jest nie tak. temperatura powinna byc dobra (stawiam zakwas w schowku na bojler), maka chyba tez skoro pierwszy raz wyroslo. Ale po przeczytaniu komentarza aggaty chyba zaczne po prostu sweiza paczke i zoabcze co z tego wyjdzie. Sprobuje i z maka zytnia (rye flour) i z pszenna razowa (wholemeal flour - mam nadzieje, ze to jest pszenna razowa :) ) Taaaka mam wielka ochote na smacznego, pachnacego razowca, ze nie moge odpuscic. Pozdrawiam

mirabelka (2008-11-10 09:58:06)

jesli zakwas pachnie octowo, oznacza to ze jest glodny. trzeba odrzucic czesc starego, dodac swiezej maki i wody a zapach sie poprawi. nie ma sensu hodowania duzej ilosci starego zakwasu, bo zeby go odnowic trzeba mu dac prawie tyle samo nowej maki i wody. a wiec zostawiamy tylko pare lyzek starego i dokarmiamy swieza, dobra maka i woda. i tak jak pisze agata czasami to wlasnie maka jest winna, ze zakwas nie szaleje. stara, zle przechowywana maka juz w sklepie, to moze byc przyczyna niepowodzenia. dodawanie maslanki ma sens na poczatku, zeby zaczac fermentacje. kiedy juz proces sie zacznie, dodawanie maslanki nie ma wiekszego sensu. raczej nalezy zrobic tak jak napisalam wyzej. zostawic kilka lyzek starego zakwasu i porzadnie dokarmic, dobra razowa maka, zeby zakwas dostal naprawde cos dobrego do jedzenia. No i cieplo koniecznie! pozdrawiam . M.

Gosia (2008-11-09 00:51:56)

Witaj Mirabelko! Bardzo mi sie podoba Twoja strona! Dziekuje ze dzielisz sie swoim doswiadczeniem. Wlasnie szukalam strony na temat robienia chleba- Twoja jest genialna. Zastanawialismy sie z mezem nad kupnem maszynki do robienia chleba, ale czytajac Twoja strone zaczynam sie zastanawiac, czy jest nam tak naprawde potrzebna... Maz upiekl juz dwa chleby zytnie na drozdzach - wyszly bardzo dobre, tylko troszke klapniete ale dzisiaj nastawilam make zytnia na zakwas i czekam niecierpliwie czy sie uda. Pozdrawiam serdecznie!

aggata (2008-11-08 05:53:34)

chcialam skromnie dodac jesli mozna; dla tych wszystkich co pomimo zapewniania odpowiednich kondycji zakwas nie wychodzi, czasem wystarczy zaczac inna paczke maki i nagle dzieje sie cud :) pozdrawiam

Jurek (2008-11-07 22:46:07)

Mirabbelko - mój stary zakwas pachnie mocno octem, nadal babelkuje ale ten zapach nie podoba mi sie. To jest naprawde mocny zapach. Kolorki sa okey. Porzucic i zaczac od nowa?

s. (2008-11-07 22:28:20)

A czy mozna dodac maslanki po kilku dniach od zrobienia zakwasu, zeby go wzmocnic? Bo mój jakis slaby jest...

mirabelka (2008-11-06 10:32:50)

yemu, nie wyrzucaj n i g d y zakwasu! jesli nie rosnie, nalezy odrzucic tylko polowe, dodac swieza make i wode i zapewnic mu lepsze warunki (cieplo). kazdorazowo mozna odrzucic wierzchnia warstwe, dobrze wymieszac i uzbroic sie w cierpliwosc. z moch doswiadczen wynika, ze hodowla zakwasu lepiej sie udaje latem. jesli zaczyn nie bedzie taki calkiem jak trzeba (nie podowi swojej objetosci) a jednak bedzie pachnial kwaskowato, mozesz upiec z jego pomoca chleb dodajac odrobinke drozdzy. wtedy nie zmarnujesz maki, chleb bedzie i tak smaczniejszy i dluzej swiezy niz taki zwykly drozdzowy. w miedzyczasie nie rezygnuj, hoduj zakwas, dodajac zawsze swieza porcje maki i wody do malej ilosci starego. wreszcie sie uda, na pewno! pozdrawiam - M.

yemu (2008-11-05 13:25:34)

moja walka z zakwasem trwa. poprzedni postanowilem wywalic i zaczac od nowa. nastawilem go w niedziele z maki zytniej razowej. w poniedzialek wszystko wygladalo super. zakwas urósl bardzo i opadl (widzialem po sladach na brzegach pojemnika), pachnial tez ladnie kwaskowo. niestety przez pomylke dosypalem do niego 100g maki zytniej zwyklej (nie razowej) i dolalem 100 ml wody. Po tym zabiegu, tj. nastepnego dnia, zakwas wyglada tak, jakby nie rósl. pachnie nadal kwasnawo, ale nie uniósl sie ani troche, a na wierzchu zrobila sie taka twardawa skorupa. jak patrze z boku przez pojemnik to nie widze tez zadnych pecherzyków powietrza. Po kolejnym dodaniu 100g maki (tym razem juz razowej) i 100g wody ciagle to samo, czyli mam w pojemniku dosc gesta mase, ale raczej zbita niz wyrosnieta. Czy dorzucenie zwyklej maki moglo zepsuc zakwas? teoretycznie jutro zakwas powinien nadawac sie do zrobienia ciasta na chleb, ale skoro nie rosnie to chyba znowu nic z tego nie bedzie.

broker (2008-11-04 16:17:26)

Czy tzw. mlodego zakwasu trzeba dodawac wiecej do wypieku chleba?

Daria (2008-10-24 18:43:47)

Bardzo dziekuje Mirabelko.Teraz juz moge zabrac sie za robienie zakwasu i proby pieczenia. Super ta Twoja stronka,tak prosto napisana.Pozd

mirabbelka (2008-10-24 12:42:57)

hmm, rzeczywiscie mozna zrobic zakwas pszenny, zytni, orkiszowy. I tego bede sie trzymac :) Nawet mialam kiedys rownolegle dwa zakwasy w lodowce: jeden pszenny drugi zytni. Teoretycznie do chlebow czysto pszennych i np. ciast na zakwasie powinno sie uzywac zakwasu pszennego. Rowniez wtedy, gdy sa zalecenia eliminowania jednego ze zboz w diecie. Teoria teoria, a zycie zyciem. Z czasem odechcialo mi sie hodowania dwoch zakwasow, tym bardziej, ze ten pszenny byl u mnie jakis bardziej wymagajacy (a to sie rozwarstwial, a to mial brzydki kolor), wiec go zasuszylam i uzywam z lenistwa i wygody tylko zytniego. Tym bardziej, ze kazdy zakwas bardzo latwo przekwalifikowac na inny, biorac tylko lyzeczke macierzystego i dokarmiajac go maka, ze tak powiem, docelowa. W ten sposób mozna rowniez zrobic przy odrobinie cierpliwosci zakwas bezglutenowy, tzn dokarmiac przez dluzszy czas zakwas zytni np. maka kukurydziana lub ryzowa. Wg mnie zakwas zytni jest duzo latwiej wyhodowac, ale znam osoby, ktore twierdza wrecz odwrotnie. Rzeczywiscie 2 pierwsze sposoby dotycza zakwasu zytniego, w Polsce dawniej pieczono tylko chleby zytnie, a do chlebow pszennych do dzisiaj nasi piekarze uzywaja niestety ciagle jeszcze tylko drozdzy. pozdrawiam - M.

Daria (2008-10-24 02:23:35)

Witaj Mirabelko.Dopiero zaczynam swoja przygode z pieczniem chleba.Zawsze wydawalo mi sie to bardzo trudnie i nie na moje mozliwosci kulinarne a teraz wiem ze zagladalam nie na te stronki co trzeba.Po przeczytaniu Twojej stronki mnie olsnilo.Bardzo Ci dziekuje.Mam tylko jeszcze pytanko,dotyczace zakwasu.Piszesz powyzej"Czy zakwas mozna robic tylko z maki zytniej? Absolutnie nie" a w przepisach podajesz zeby uzyc zakwasu zytniego,tzn mam zrobic zakwas pszenny(3metoda)a potem przerobic go na zytni?Czy te dwa pierwsze sposoby sa do zakwasu zytniego a 3do pszennego?Czy wszystkie 3 sa do zakwasu a maka w zaleznosci jaki zakwas potrzebujemy?Pszepraszam jesli pytanie banalne,pewnie cos zle czytam ale cala reszta jest dla mnie jasna a tego jeszcze nie bardzo rozumiem.Pozd

mirabbelka (2008-10-23 21:55:37)

Yemu, nie wyrzucamy zakwasu ! chyba, ze splesnieje. kolor zakwasu moze byc rozny, wszystko zalezy od rodzaju maki. zachowaj spokoj, dodawaj nowe porcje, mieszaj i mysl pozytywnie ! pozdrawiam - M.

mirbbelka (2008-10-23 21:53:46)

Magdo, dodajesz porcje maki i wody (mniej wiecej po 100g) zeby otrzymac konsystencje ciasta troche gesciejszego niz na nalesniki, no raczej takiego jak na racuchy i to wszystko. pozdrawiam - M.

yemu (2008-10-23 21:10:28)

witam, mój zakwas z maki zytniej razowej ma lekko lososiowy kolor, czy to znaczy, ze juz sie zepsul? pachnie calkiem przyjemnie, kwaskowato, ale mam wrazenie, ze po drugim dolozeniu wody i maki znacznie zwolnilo babelkowanie. pytanie: wyrzucac czy próbowac uzyc do chleba?

Magda (2008-10-23 12:42:25)

Witam. Mam pytanie odnosnie dwoch pierwszych podanych powyzej metod wyhodowania zakwasu (chodzi mi o dwie "stare" metody). Czy istnieja jakies zalecane proporcje maki i wody, czy nalezy wrzucac skaldniki na wyczucie?

mirabbelka (2008-10-23 08:58:44)

a gdzie jest napisane, ze zakwas musi byc z maki zytniej i dodatkiem mleka? spokojnie mozesz wyhodowac zakwas z maki pszennej (zakwas francuski) , zas nawet jesli w jakims przepisie na chleb pojawia sie mleko lub maslanka zastapic je woda. pozdrawiam - M.

agawuj (2008-10-22 22:26:49)

co mam zrobic nie moge miec zakwasu na zytniej mace ani z dodatkiem mleka i jego pochodnych?

mirabbelka (2008-10-22 21:26:46)

to normalne, zaczyna sie fermentacja. potem troche sie uspokoi. pozdrawiam - M.

iwona (2008-10-22 19:41:55)

Po raz pierwszy robie zakwas i juz sie niepokoje, poniewaz jest 2 dzien ,a on uniosi sie w sloju i ma baelki. Czy to nie zbyt wczesnie?

Kasia (2008-10-22 11:02:51)

no wiec zrobilam swój pierwszy zakwas zytni :) teraz czekam, mieszam i dokarmiam :) trzymajcie kciuki :)

danka (2008-10-20 10:34:44)

Ja kiedys pieklam chlebek no i tak mysle o powrocie .Dzieki za przepisy i nie dajmy sie nowoczesnosci bo nie wszystko idzie dobra droga .A jaki zapach swiezo pieczonego chleba no i swojskie maslo a moze jeszcze serek taki krojony .Mniam pycha!!!!!!!!!!

Agnieszka (2008-10-10 18:57:31)

Wlasnie rozpoczelam swoja "przygode" z zakwasem, od pól godziny pod kaloryferem stoi sloik z razowa maka zytnia i woda. Mam jednak watpliwosci: nie dodalam maslanki ani wody po rodzynkach, ale kilka lyzek piwa typu lambiek/geuze (które powstaje wlasnie w procesie spontanicznej fermentacji, z drozdzy zyjacych w powietrzu) i jest bardzo kwasne. Nie jestem pewna, czy poszlam dobrym tropem...

yemu (2008-10-09 21:11:08)

super strona, co prawda jeszcze nie zabralem sie za pieczenie chleba, ale niebawem to zrobie - zaczne oczywiscie od zakwasu :-) mam niewielkie doswiadczenia z piwowarstwem domowym i moge powiedziec, ze przed robieniem zakwasu pewnie warto porzadnie zdezynfekowac naczynie, w którym bedzie zakwas. w miskach (zwlaszcza nawet lekko zarysowanych) lubi siedziec sporo mikrobów :-)

mirabbelka (2008-10-06 10:25:57)

czuje sie troche nieswojo, kiedy mam polemizowac z zawodowym piekarzem. On ma przeciez duze doswiadczenie, a ja amatorka, dzialam nieco intuicyjnie. Ale to ostatnie zdanie: ..."Nie robi sie tez na samym zakwasie, bo jest mokre i slabo wyrosniete, trzeba jednak dawac drozdzy..." . Wlasnie dlatego Pan Piekarz poleca dodawanie drozdzy, bo moim zdaniem nie uzywa zakwasu jako srodka spulchniajacego, tylko raczej smakowego. Uzywa dosc starego, oklapnietego zakwasu i tylko go troche dokarmia. Moim zdaniem, robiac porzadny zaczyn, czyli odmladzajac zawsze stary, malo aktywny zakwas, mamy gwarancje, ze podniesie on samodzielnie ciasto chlebowe i nie trzeba dodawac juz drozdzy. Nie moge sie tez zgodzic ze stwierdzeniem Pana Piekarza: "... I odradzil mi chleb czysto zytni, bo sie kruszy. Poleca 20% maki pszennej do ciasta..." Chleb zytni pieczony na samym zakwasie nigdy sie nie kruszy, no chyba, ze pieczemy go z dodatkiem drozdzy... czyli wszystko sie zgadza. Juz raczej chleby pszenne maja tendencje do kruszenia sie. pozdrawiam - M.

Milek (2008-10-02 18:20:39)

Zaczalem zabawe w chleb na zakwasie... który dostalem do sloiczka w osiedlowej piekarni. Piekarz hoduje go jako dosc rzadki zur w plastikowym otwartym wiadrze, wiec na wierzchu robi mu sie delikatna zaschnieta skorupka. Poradzil mi tak: trzymac w temperaturze pokojowej, dokarmiac co dwa dni zytnia 720, a co piate karmienie dac pelnoziarnistej zytniej 2000. I tylko z tak prowadzonego zuru zaczyna codziennie nowe ciasto, a nie zostawia sobie nigdy porcji z ostatniej fazy przed wyrobieniem. I odradzil mi chleb czysto zytni, bo sie kruszy. Poleca 20% maki pszennej do ciasta. Nie robi sie tez na samym zakwasie, bo jest mokre i slabo wyrosniete, trzeba jednak dawac drozdzy.

kaja (2008-10-01 09:20:10)

Witam:) ja zaczelam robic zakwas drugim spodsobem i przez pierwszy dzien pieknie babelkowal, ale kiedy po 24 godzinach dodalam wode i make, nagle przestal. dodalam drugi raz wode i maka i dalej nic. Co robic? moze jako poczatkujaca powinnam spróbwac zrobienia zakwasu jakims latwiejszym sposobem?

zofia (2008-09-20 20:14:19)

ja zawsze robie zakwas na mleku i myslalam ze to dobrae tez pieke hleb juz drugi rok teraz bede prubowac na wodzie

dako (2008-09-13 21:54:30)

a co powiecie na to, ze kiedys, dawno slyszalem, ze do wyrabiania zakwasu zamiast zwyklej wody mozna uzyc kwasu ogórkowego z kilku-miesiecznych ogórków?

korek1000 (2008-09-10 22:01:39)

Strona, porady i cala reszta sa wysmienite. Mirabbelko, dzieki Tobie, udalo mi sie upiec juz dwa chleby. Eksperymenty wyszly zachecajaco i mam nadzieje, ze starczy mi checi i energii na dalsze. Swoje wzmagania pozwolilem sobie zaczac opisywac na moim blogu: http://zajadamy.blox.pl (w dziale Przepisy na Chleb - mam nadzieje, ze wpadniesz i bedziesz sluzyc rada :). Jesli móglbym cos zasugerowac, to fajnie by bylo gdybys stworzyla strone : "dla zupelnie poczatkujacych" z radami typu, jaki zakwas na poczatek, jaka receptura na chleb na poczatek itd. Pozdrawiam i mysle, ze bede tu czestym gosciem.

mirabbelka (2008-09-07 23:11:46)

nie ma przepisu na zakwas zytnio-pszenny. a zakwas robi sie mieszajac make pszenna lub zytnia z woda. to wszystko ! pozdrawiam - M.

Flinstonik (2008-09-07 08:09:29)

Witam na forum! Czytam i czytam,ale tak naprawde ngdzie nie doczytalam sie konkretnego przepisu na zakwas zytnio-pszenny,owsze sa jekies filozoficzne porównania do chleba francuskiego,bezglutenowego itd.ale nic konkretnego.Jesli ktos moze mi pomoc w zrobieniu zakwasu na chlebek zytnio-pszenny to bede bardzo wdzieczna. Agatko moze ty mi pomozesz bo widze ze pierwszy raz wyszedl ci zakwas. Jak to zrobilas?

Kasia (2008-08-29 14:18:04)

Polecam Przekroj nr 34 z 21 sierpnia. Tam caly artykul W.Mikoluszko Za chlebem i zakwasem wraz z przytoczonym nizej przez bajeczke fragmentem.

bajeczka (2008-08-23 21:37:29)

Czy pieczywo na zakwasie jest zdrowe? Chce tu przytoczyc wypowiedz Pani Prof. Wlodarczyk Kierczynskiej , mikrobiologa z Politechniki lódzkiej .W zakwasie tworza sie szczepy pieciu bakterii mlekowych z rodzaju Lactobacillus i dodatkowo drozdze.Ta mieszanina wywoluje fermentacje zwiazków zawartych w ciescie , co prowadzi do eliminacji zwiazków rakotwórczych w tym azotanów, azotynów i toksyn plesniowych . Fermentacja ciasta unieszkodliwia takze obecny w mace kwas fitynowy. Dobry zakwas zawiera dobre proporcje kwasu mlekowego i octowego. Jest wiec w chlebie na zakwasie wszystko co jest niezbedne do prawidlowego funkcjonowania przewodu pokarmowego i ukladu trawiennego .Kto ma problemy z trawieniem i opróznianiem uwolni sie od nich.

mirabbelka (2008-08-05 08:14:46)

zdecydowanie za szybko ! zakwas wymaga troche czasu. niepotrzebnie go zagescilas juz 3 dnia. zrozumialam, ze dalas mu dwa razy wiecej maki niz wody. odczekaj i spokojnie dodawaj nie czesciej niz raz na dobe rowne porcje maki i wody. musi pachniec kwasno, ale tez "pracowac", tzn kiedy patrzysz na niego przez scianki szklanego naczynia, musza byc widoczne pecherzyki powietrza. dopiero wtedy mozna brac sie za zakwaszanie ciasta. inaczej szkoda maki i Twojej pracy. warto sie pomeczyc, bo zakwas robi sie raz na cale zycie, a potem to juz latwizna... :)) pozdrawiam - M.

Renata (2008-08-04 22:21:44)

Witam :-) Moj zakwas z dodatkiem maslanki, tylko po pierwszym dniu babelkowal, a po dokladnym wymieszaniu przestal. Po 3 dniach dodalam make i wode (2:1), odstawilam w cieple miejsce i nadal cisza... Calosc pachnie kwasno. Planowalam zakwaszanie ciasta 4 dnia, ale czy to sie uda z takim nie babelkujacym zakwasem??

mirabbelka (2008-08-03 10:29:30)

zakwas, ktory jest mieszanina maki i plynu 100 na 100 jest zawsze dosc plynny. drobne roznice moga zalezec raczej od maki, czy razowa czy oczyszczona. jesli uwazasz, ze twoj zakwas jest zbyt rzadki dodaj przy nastepnym karmieniu troche wiecej maki niz wody. zakwas, ktory trzymamy w lodowce jest latwiejszy do przechowyania wlasnie w postaci bardziej stalej (gestego ciasta). wowczas nie potrzebuje tak czestego dokarmiania, nie rozwarstwia sie i jest latwiejszy w dozowaniu do nastepnych zaczynow. pozdrawiam - M.

gadzia (2008-08-03 04:24:45)

Mirabelko, dziekuje za przepis maszynowy. Troche opadl wprawdzie, ale dalo sie zjesc. No i pachnial! Zastanawia mnie jednak to czemu zakwas z maki zytniej i maslanki jest dosc plynny-czy tak byc powinno?

mirabbelka (2008-07-29 22:53:47)

no tak, w takiej awaryjnej sprawie mozna posluzyc sie przepisem na chleb codzienny, wersja maszynowa tego przepisu jest na mojej starej stronie: http://chleb.republika.pl/mieszany.htm

gadzia (2008-07-29 02:34:28)

Zakwasy dzielnie pracuja....ale mam inne zmartwienie. Dopiero wyczytalam, ze od jutra mamy zmieniany gaz, zatem nie bede mogla uzywac piekarnika!!! Droga Mirabelko czy zatem masz jakis przepis na chleb na zakwasie z maszyny? (dobrze, ze pradu nam nie wylaczaja) W innym przypadku bede musiala z kazdego zakwasu odlozyc troche, przechowac w lodówce a reszte wyrzucic. Nie lubie marnotrawstwa, ale niestety nie wiem kiedy sie doczekam ekipy monterów z gazowni. Ech.....

mirabbelka (2008-07-28 22:19:26)

oczywiscie zakladam, ze zakwas sie udal modelowo ! jesli jednak masz watpliwosci, to warto pokusic sie o zrobienie porzadnego zaczynu 3-fazowego, przy krotym od razi widac jak ciasto podnosi sie w kazdej fazie. wtedy mamy pewnosc, ze nasza praca i maka nie pojda na marne :)) pozdrawiam - M.

mirabbelka (2008-07-28 22:16:32)

te rozne dodatki wspomagajace powstanie zakwasu nie maja wplywu na dalsze postepowanie z nim. dodatek maslanki badz wody po rodzynkach to tylko wspomagacz, ktory po pewnym czasie nie bedzie zupelnie wyczuwalny. jak juz wyhodujesz zakwas, tzn po mniej wiecej 5 dniach otrzymasz lekko pecherzykowate ciasto pachnace kwaskowo, to dalej postepujesz zawsze tak samo. kazda metoda robienia zakwasu powoduje, ze po 4-5 dniach mamy go niestety dosc duzo. zeby nie wyrzucac takiej ilosci zakwasu, bo jak slusznie zauwazylas do nastepnych chlebow potrzeba bedzie niewiele (2-3 lyzki) dlatego nalezy go wlasnie piatego dnia uzyc od razu do zrobienia pierwszego chleba traktujac jak gotowy zaczyn, pozostawiajac ok 50-100g do dalszego rozmnazania. te mala czastke zakwasu nalezy odstawic do lodowki, i uzywac jako zaczatka do nastepnych zaczynow chlebowych. jesli robisz zakwas pszenny to zrob na nim bialy chleb pszenny w typie francuskiego. sprawdz ile zaczynu wagowo potrzeba do chleba (zazwyczaj jest to napisane w recepturach) i uzyj swojego zakwasu. moze trzeba bedzie go troche zagescic, tzn ostatniego dnia dodac odrobine wiecej maki niz wody. pozdrawiam - M.

gadzia (2008-07-28 19:45:20)

W przypadku zytniego z dodatkiem maslanki, ile nalezy odlozyc do lodówki zakwasu? Czy z ciasta uzyskanego ta metoda mozna odlozyc zaczatek czy lepiej w lodówce przechowywac zakwas, ze wzgledu na dodatek maslanki? Dziekuje serdecznie- stalam sie Twoja wierna czytelniczka:)

gadzia (2008-07-28 19:40:17)

Mirabelko- zaczelam robic zakwas pszenny z dodatkiem wody po rodzynkach. Czy skoro uzyskuje sie 2 szklanki zaczatku to mozna wykorzystac metode 1 fazowa do zakwaszania ciasta? Troche duzo tego zakwasu wychodzi, aby odejmowac jedynie 2 lyzeczki i 3 fazowa uzyskac ciasto zakwaszone.

teltok (2008-06-19 00:42:36)

Po raz pierwszy takze lecz moj wyszedl przez kanalizacje:( coz

katinka (2008-06-11 04:06:25)

uprzejmie informuje ze w usa tez jest to "cos" w powietrzu:) i moj pierwszy chleb na zakwasie nie tylko wyszedl ale byl pyszny!:)dziekuje za fajna stronke!bede probowac dalej z innymi przepisami.pozdrawiam.

M. (2008-06-03 09:24:09)

kazdy zakwas, szczegolnie z maki razowej ma tendencje do rozwarstwiania sie na poczatku. kolor "czerwonawy" wynika pewnie z rodzaju uzytej maki. moja rada: dodac wiecej maki niz wody, czyli zdecydowanie zagescic zakwas, dobrze wymieszac, a te klopoty znikna. na bazie zakwasu robic porzadny gesty zaczyn/ciasto zakwaszone wg instrukcji, ktore powinno porzadnie przyrastac wkazdej fazie, a chleby beda na pewno lepsze. pozdrawiam

o. (2008-06-02 23:40:55)

do dzis mi sie wydawalo ,ze moj zakwas ma sie calkiem dobrze, jednak powyzszy tekst lekko mnie zaniepokoil. otoz moj zakwas ma tendencje do rozwarstwiania sie podczase przechowywania - powstaje wspomniana w artykule warstwa plynu. nie byloby w tym nic dziwnego, ale oddzielajacy sie plyn jest koloru czerwonawego wlasnie . samo "ciasto" pozostaje jednak takie, jak wczesniej. czy ten czerowny plyn oznacza poczatek klopotow? namienie, ze w tej formie moj zawkas sobie funkcjonuje juz ze 2 miesiace i nadal - byc moze przez niesiwadomosc- wypiekam z niego chleb. zauwazylam jednak ,ze wychodzi mi chleb gorszej jakosci.

dorota (2008-05-27 17:05:40)

lšwietna strona, dowiedzialam sie tylu nowych rzeczy:) Dzieki:)

margot (2008-04-27 12:11:33)

Ten zakwas bezglutenowy mozna zrobic z kazdej maki bezglutenowej Ja przetestowalam na ryzowej ,gryczanej ,kukurydzianej ,amarantusowej A chleb bezglutenowy dobrze jest piec na dwóch róznych zakwasach Jesli dodamy jeszcze do chleba taki glut z siemienia lnianego ,to udaje sie taki chleb spiewajaco Mirabbelko dziekuje za ten zakwas w imieniu swoim ,Julki i mamy Julki :)

Dodaj komentarz do strony:

imię:
uzupełnij przysłowie:
dla chcącego nic ......
komentarz: